— Muszę być w szpitalu na dziewiątą rano.
— Do lekarza?
— Nie, do techników.
— Hyh.
— A właściwie inżynierów od tych wszczepów. Taki już los cyborgów.
I będzie miała gniazdko za lewym uchem.
— Muszę być w szpitalu na dziewiątą rano.
— Do lekarza?
— Nie, do techników.
— Hyh.
— A właściwie inżynierów od tych wszczepów. Taki już los cyborgów.
I będzie miała gniazdko za lewym uchem.
No Comments