Żyjemy w cyberpunku (5).

— Muszę być w szpi­talu na dzie­wiątą rano.
— Do leka­rza?
— Nie, do tech­ni­ków.
— Hyh.
— A wła­ści­wie inży­nie­rów od tych wsz­cze­pów. Taki już los cyborgów.

I będzie miała gniazdko za lewym uchem.

No Comments

Leave a Reply

Your email is never shared.Required fields are marked *