Minister zadał mi najtrudniejsze pytanie, jakie w życiu usłyszałem na rozmowie kwalifikacyjnej. Brzmiało ono: „dlaczego ma pan CV po angielsku?”
Udało mi się nie odpowiedzieć „no a po jakiemu miałbym je napisać?”, ale wymagało to pewnego wysiłku. W życiu mi nie przyszło do głowy, żeby, w kontekście informatyki, wysyłać CV w dowolnym innym języku.
Potem było krótkie wprowadzenie o projekcie, zamiast oddawać rządową w łapy biznesu, MSWiA chce zbudować system PESEL2 własnymi środkami. Kurs ma na celu selekcję i przygotowanie ludzi, na końcu będzie egzamin, ci którzy zdadzą dostają propozycję pracy za rynkowe stawki, pieniądze będą pochodzić z grantu europejskiego na ułatwianie współpracy biznesu z administracją państwową.
Streściłem swoje doświadczenia zawowodowe, i przyszedł czas na pytania ogólne.
Z pytań z administracji („jakie są w Polsce rejestry publiczne?”) jakoś wybrnąłem, dalsze pytania były bardziej filozoficzne („jaka jest podstawowa cecha internetu?”).
Tu minister zaczął dryfować i się filozoficznie rozkręcać na temat Sieci i Wolnego Oprogramowania. Kiedy usłyszałem, że jestem takim hipisem jak ci, którzy zbudowali Internet, wiedziałem, że jestem przyjęty.
{ 2 } Comments
No to jak zostałeś przyjęty, to zostałeś ONYM. I teraz jesteś ministerialną wtyką w świecie Wolnego Oprogramowania! A fe!…
No stary, to żeś wdepnął. Za mało masz siwych włosów? Jak chciałeś przygody, trzeba było w zoo wejść do basenu i spoliczkować krokodyla – injekcja adrenaliny i to co dalej trwa przynajmniej krótko.
Odpisz może w wolnej chwili na maila, co go wysłałem tygodnie temu, ay?
{ 1 } Trackback
[...] [poprzedni odcinek jest tutaj] [...]
Post a Comment