Skip to content

Jak nie zostałem ONYM (2): hipisi którzy zbudowali Internet.

Minister zadał mi najtrudniejsze pytanie, jakie w życiu usłyszałem na rozmowie kwalifikacyjnej. Brzmiało ono: „dlaczego ma pan CV po angielsku?”

Udało mi się nie odpowiedzieć „no a po jakiemu miałbym je napisać?”, ale wymagało to pewnego wysiłku. W życiu mi nie przyszło do głowy, żeby, w kontekście informatyki, wysyłać CV w dowolnym innym języku.

Potem było krótkie wprowadzenie o projekcie, zamiast oddawać rządową w łapy biznesu, MSWiA chce zbudować system PESEL2 własnymi środkami. Kurs ma na celu selekcję i przygotowanie ludzi, na końcu będzie egzamin, ci którzy zdadzą dostają propozycję pracy za rynkowe stawki, pieniądze będą pochodzić z grantu europejskiego na ułatwianie współpracy biznesu z administracją państwową.

Streściłem swoje doświadczenia zawowodowe, i przyszedł czas na pytania ogólne.

Z pytań z administracji („jakie są w Polsce rejestry publiczne?”) jakoś wybrnąłem, dalsze pytania były bardziej filozoficzne („jaka jest podstawowa cecha internetu?”).

Tu minister zaczął dryfować i się filozoficznie rozkręcać na temat Sieci i Wolnego Oprogramowania. Kiedy usłyszałem, że jestem takim hipisem jak ci, którzy zbudowali Internet, wiedziałem, że jestem przyjęty.

{ 2 } Comments

  1. Godryk | 2007-07-21 at 11:55 | Permalink

    No to jak zostałeś przyjęty, to zostałeś ONYM. I teraz jesteś ministerialną wtyką w świecie Wolnego Oprogramowania! A fe!…

  2. Gregolec | 2007-08-07 at 10:14 | Permalink

    No stary, to żeś wdepnął. Za mało masz siwych włosów? Jak chciałeś przygody, trzeba było w zoo wejść do basenu i spoliczkować krokodyla – injekcja adrenaliny i to co dalej trwa przynajmniej krótko.

    Odpisz może w wolnej chwili na maila, co go wysłałem tygodnie temu, ay?

{ 1 } Trackback

  1. [...] [poprzedni odcinek jest tutaj] [...]

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *