[poprzedni odcinek jest tutaj, spis treści tutaj]
Egzamin odbył się 26 marca. Później dostaliśmy jeszcze dwa czy trzy e-maile od Kamila Czaplickiego zapewniające, że już za chwileczkę, już za momencik Minister sprawdzi nasze prace, wszyscy co zdali dostaną dyplomy (absolwentom pierwszego kursu dyplomy wręczał sam Żelazny Ludwik Dorn), a najlepsi zostaną zatrudnieni.
Nie doczekaliśmy się, ja nawet nie doczekałem się oceny referatu z literatury (na początku dostaliśmy takie zadania). Nie dostaliśmy nawet wiadomości, że sorry, ale program jest zawieszony.
Tylko z newsów wyszło, że zamiast realizować PESEL2 własnymi silami, ministerstwo w przetargu wyłoniło jakąś firmę krzak należącą do krewnego i znajomego królika, która będzie realizować projekt dokladnie na tych samych zasadach co znienawidzony Prokom.
Ostatnio też wyskoczyla jakaś afera z pecetami do PESEL-a2 dla gmin.
A z dobrego żródla wiem, że laboratorium projektowe PESEL2, to które stworzyło podsystem OEWiUDO (Ogólnopolska Ewidencja Wydanych i Utraconych Dowodów Osobistych), zostało rozwiązane.
Nie jest to dla mnie jakąś wielką tragedią, od momentu kiedy drugiego czy trzeciego dnia kursu przeczytałem dokumentację, którą dostaliśmy, w tym „Program reformy infrastruktury informacyjnej państwa i strategii informatyzacji sektora publicznego” gdzie można znaleźć kwiatki takie jak:
Oparcie identyfikacji podatnika PIT na systemie PESEL umożliwi łatwą identyfikację gospodarstw domowych, a przez to wprowadzenie podatku rodzinnego i jego skuteczną kontrolę.
stwierdziłem, że politycznie mi z nimi nie po drodze. Celem projektu było stworzenie superbazy obywateli, i im dłużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej uważam, że im większy bałagan w rejestrach państwowych, tym dla nas lepiej. Może mniej wygodnie, ale lepiej. Tego czego nikt nie wie, nikt nie może ukraść.
Czy uważam, że kurs był potrzebny? Tak i nie. Administracja państwowa ma na tyle specyficzne warunki (wszelkie wymogi prawne), że potrzeba ludzi, którzy będą nauczeni ich przestrzegać (komercja ignoruje je tak długo jak się da, i potem jeszcze trochę). Szkolić ludzi pod te potrzeby trzeba. Ale nie powinno się to odbywać tak, że podsekretarz stanu odrywa ludzi (w tym i siebie) od pracy, w celu szkolenia dość losowo dobranych kursantów. W czasie kursu byla mowa, że celem jest powolanie instytucji kształcącej informatyków dla administracji rządowej.
Tu jeszcze jedna uwaga: podczas całego szkolenia, PESEL przedstawiany był jako wielka, ciężka, skomplikowana baza. Z tego co widziałem, i z opisu tego co ma być w PESEL2 nic takiego nie wynika. Liczby są takie: w tej chwili 35 milionów rekordów, kilkaset tysięcy zapytań rocznie. Dla mainframe’ów trzydzieści lat temu to mógł być problem, teraz nie spociłby się przyzwoity klaster Postgresów (PostgreSQL-i). Kupiony oczywiście będzie (pewnie już jest) silnik Oracle. Nawet jeśli zgodnie z zamierzeniami PiS, PESEL2 zostałby superbazą do której odwoływałyby się inne rejestry, nie widzę dlaczego miałby być cięźszy niż duży serwis handlu internetowego. A takie serwisy nie kosztują setek milionów euro, jak ma kosztować PESEL2.
Czy żałuję, że na kurs poszedłem? Nie. Nie poszedłem tam w celu szukania pracy, poszedłem bo moglem i chciałem zobaczyć co wyniknie. Obejrzałem sobie działanie administracji państwowej od środka, zobaczyłem ich sposób myślenia, nabylem jakiegoś pojęcia jak to wszystko działa i jak do pracy z tym systemem podchodzić.
Żałuję tylko, że nie udało mi się sfotografować uroczej tabliczki na jednym z pomieszczeń, wykonana przedszkolnym stylem z liter z kwiatków, i chyba pszczółek kartka informacyjna głosiła dumnie: „KANCELARIA TAJNA”.
Trochę głupio w samym sercu Systemu wyciągać aparat i robić zdjęcie takiego napisu. ¶
{ 13 } Comments
35 milionow rekordow? kilkaset tysiecy zapytan *rocznie*? i to ma byc wielkie, ciezkie i skomplikowane? toz to na dwa pecety z sredniej polki zadanie… (i to tylko zeby jakas redundancje miec); ogolnie, biorac markowy sprzet z supportem + oprogramowanie open source, za 100k mozna postawic system ktory taki ruch pociagnie z taaaaaaaakim zapasem. zeby nie bylo, mowie z doswiadczenia z systemem z danymi o rzad wielkosci wiekszymi (a ruchem o 2-3 razy) – a i to nie bylo niczym wyjatkowym, wot, taki portalik handlowy…
Nie mogę teraz znależć części papierów z kursu a w notatkach tego nie mam, ale witz był taki, że to nie będzie de facto jedna bazwa, tylko jest baza w gminie i działają sobie brokery komunikatów XML z gminy do gminy z danymi ludzia jak się przemeldowuje, i tak ze wszystkim. Niestety dosć popaprany i przestarzały trzystopniowy schemat przesyłu (gmina/dawne województwo/Centralny Bank Danych) jest umocowany prawnie.
Gdyby to można bylo wszystko zaorać i zrobić jedną centalną bazę na dwóch pecetach, no to tak. Ale znalazlem w notatkach, że jest 20 gmin gdzie w ogole nie ma komputerowej bazy danych tylko wszystko jest na papierze.
Co do tego przetargu na pecety, to odwalili kompy z za dużą ilością …klawiszy i (tadam!) portów USB, tak żeby tylko Delle zostały. Tu szczegóły: http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=6a30411f-d9a3-46da-95c6-2930cdc9addc
No to za drugie tyle na ile wyceniliście serwery stanowisko do zeskanowania tych danych :)
e tam. Od razu Oracle. IBM coś może wcisnąć. MS też. :) Poważniej: nie to, bym przeginał w drugą stronę. Ale myślę, że ktoś słabo oszacował rzeczywiste wykorzystanie systemów. Toż sama baza od dowodów i paszportów co roku do Pesela powinna wykonywać kilkaset tysięcy zapytań.
Ziemku, no na oko jakieś 350-400k (licząc jednostajny rozkład ilości paszportów w latach i 10 lat ważności paszportu), ale nawet niech to będzie i 10 milionów zapytań rocznie, większość (IMO 90+%) to będą zapytania elementarne o to czy taka osoba istnieje. Bazy dowodów i paszportów (OEWiUDO i CEWIUP) są osobne, bo takie są wymogi ustawowe i pełnią rolę czegoś w rodzaju cache.
Nawet niech to będzie i 100x niedoszacowane, to jest -dziesiąt milionów zapytań rocznie, mniej niż jedno na sekundę.
Postgresa na produkcji obslugującego powyżej miliona zapytań na dobę (i to nie prostych SELECTów) widziałem na wlasne oczy.
A źe prawdopodobnie będzie ORACLE to nam jeszcze dyr. Kiedrowicz na kursie zdążył powiedzieć.
Ja nie jestem zwolennikiem wstawiania wszędzie na siłę Postgresa, ale szczerze mówiąc nie widziałem tam niczego, co by tego orakla naprawdę i na piewszy rzut oka wymagało (albo ogólnie, superwydajniej, pierońsko drogiej komercyjnej bazy). W porównaniu z YouTube to to wszystko jest malutkie, nawet jak do PESEL-a wsadzimy biometryczne bloby.
A ja tam idę pracować. Po lekturze wszystkich części stwierdzam że problemem będzie jak nie walnąć ze śmiechu pierwszego dnia…
@Koziołek: na codzień tram chyba nie będzie tak zabawnie, zwyczajna, smutna, biednawa budżetówka.
Alex: was chyba do bebechów np. serwerowni CPD nie dopuścili? :) Bo plączesz to co jest w dokumentacji, w wymogach, z tym co zostało zaimplementowane (a to są dwa różne światy z tego co wiem). Oczywiście nie próbuję ci wmawiać, że to musi być potężny system (bo nie musi). Choć i zarazem myślę, że odrobinę nie doceniasz skali ogona, czyli tych wszystkich systemów które teraz może nie pytają Pesela o cokolwiek, bo jest to wyjątkowo upierdliwe, ale gdyby baza byłaby łatwiej i bezpiecznie dostępna to by to robiły. Personalizację dokumentów wymieniłem bo ją znam. I AFAIR pesel powinien być o jedną osobę pytany kilkukrotnie. Nawet nie próbowałem wczytywać się w analizy Pesela. Z tego co kojarzę co najmniej CEPIK na kilku etapach kilkukrotnie miał ochotę pytać Pesela.
Zresztą teraz rzeczy które kiedyś robiło się szafami robi się pojedynczymi klastrami. A i tak, jak ma się wyłożyć na błędach programistów/utrzymaniowców to istnieje ryzyko, że się wyłoży. Choć oczywiście można popełnić różne błędy projektowe i implementacyjne (no, nie wiem. np. postanowić że unix admin jest za drogi i dać tego oracle na PC, na Windows).
Ale to generalnie temat na piwo, nie na forum publiczne :).
chmy. podszyłem się pod Alexa. Oni mnie dopadną.
@alex, co do biedy to na dzień dobry zaproponowali taka samą stawkę netto jak w obecnej fabryce. Co do systemów to tam się koncepcja zmienia z częstotliwością zmiany przy głównym korycie. Będzie praktyka z XP i tyle
Bardzo proszę o kontakt, chciałabym uzyskać jakieś informacje, ciekawostki o OEWIUDO i wierzę, że będzie Pan mógł mi w stanie pomóc.
@Alex, świetna historia, dawno nie czytałem czegoś tak ciekawego w polskich realiach :)
Post a Comment