Książki najważniejsze.

Bez­po­średni pomysł na tego posta przy­szedł do mnie od Rad­ko­wiec­kiego (i bez­czel­nie się przy­znaję do uwie­dze­nia pomy­słu), ale też co jakiś czas rzu­cam tek­stem, że jakaś ksiąźka to jedna z czte­rech ksią­żek które coś (zro­biły na mnie naj­lep­sze wra­że­nie, odmie­niły moje życie, itd). Więc wypi­szę po pro­stu książki naj­waż­niej­sze. Kolej­ność losowa, nie jestem w sta­nie ich usze­re­go­wać po ważności.

  • Robert Shea i Robert Anton Wil­son „Illu­mi­na­tus! . Auto­rzy naj­pierw wzięli jakiś dobry towar, a potem zro­bili z tego co zoba­czyli, bar­dzo pre­cy­zyj­nie napi­saną powieść. Ludzie dzielą się na tych któ­rzy zła­pali o co w tym cho­dzi i tych któ­rzy nie zła­pali. Biblia reli­gii nie­wiary. W wycią­ga­niu George’a Dorna z „George’a Dorna” bez ranie­nia GEORGE’A DORNA jest zen.
  • Tho­mas Har­ris „Czer­wony smok . „Mil­cze­nie owiec jest dla kobiet, „Smok dla facetów.
  • Tho­mas Pyn­chon „49 idzie pod mło­tek . Świta Mil­czące Impe­rium Epoki Try­stero, Nieme I Karne.
  • David Kahn „Code­bre­akers . Solidne dzieło histo­ryczne, czyta się jak powieść sen­sa­cyjną. Póź­niej­sze zachod­nie książki o histo­rii kryp­to­gra­fii dzielą się na te, które prze­pi­sują Kahna z polo­tem i na te które prze­pi­sują Kahna bez polotu. Jest pół­to­rej póź­niej­szej książki na zbli­żony temat która Kahna nie prze­pi­suje. Chyba pierw­sza książka którą kupi­łem za gra­nicą przez sieć. Nie pożyczam.
  • Neal Ste­phen­son „Dia­men­towy wiek . Naj­bar­dziej per­fek­cyjna powieść SF jaką znam. Czy­ta­niem na głos kawał­ków z komen­ta­rzem od strony nauko­wej obsko­czy­łem semi­na­rium magi­ster­skie z fizyki doświadczalnej.
  • Neal Ste­phen­son „Cryp­to­no­mi­con . Pierw­sza ksiąźka o ner­dach, jaką znalazłem.
  • Den­nis Detwil­ler, Adam Scott Glancy i John TynesDelta Green . O tym napi­szę coś wię­cej, kiedyś.
  • Greg Stolze i John Tynes „Unk­nown Armies . RPG w któ­rego nie umiem ani zagrać, ani go popro­wa­dzić. Cza­sem tylko czy­tam listę arche­ty­pów. Pod­stawka ma takie motto:

    For every age is dream that is dying, or one that is coming to birth. 

    Jeden doda­tek do UA kupi­łem tylko dla­tego, że chcia­łem prze­czy­tać jakie ma motto.

  • John le Carré „Za późno na wojnę („Looking Glass War”). Facet pię­cioma sło­wami zała­twia cha­rak­te­ry­stykę boha­tera, która innym zaję­łaby pięć stron.
  • Wil­liam Gib­son „Johny Mne­mo­nic .

    To była gorąca noc, noc kiedy wypa­li­li­śmy Chrom.

    W „Kró­lach to tylko migawka, ale wła­śnie tę rzecz zapa­mię­tu­jesz z całego tysiąca, do niej wra­casz, to ją wcie­lasz do swo­jego słow­nika uczuć.

    Nie było akce­le­ro­me­tru dla Lizy.

  • P. K. Dick „Czło­wiek z Wyso­kiego Zamku . Jedyna powieść Dicka jaką cenię.
  • Fre­de­rik Pohl „Gate­way . Brud, smród, ubó­stwo i rosyj­ska ruletka roman­tycz­nych podróży do gwiazd.
  • Sta­ni­sław Lem „Śledz­two . Książka o Tajemnicy.
  • Tomasz Pacyń­ski „Wrze­sień . Napi­sa­łem z tego kie­dyś bar­dzo egzal­to­waną recen­zję, z którą nie do końca się teraz zga­dzam, ale to ważna ksiąźka.
  • Ray­mond Chan­dler „Dłu­gie pożegnanie .
  • Jacek Dukaj „Xavras Wyżryn .
  • James A. Miche­ner „Kosmos .
  • Miro­sław P. Jabłoń­ski „Elek­tryczne banany .
  • Arka­dij i Borys Stru­gaccy „Żuk w mrowisku
  • Chuck Palah­niuk „Fight Club .
  • Terry Prat­chett „Going Postal . Doj­rze­wa­nie i odku­pie­nie z bąblem inter­ne­to­wym w tle.
  • Jaro­sław Grzę­do­wicz „Księga jesien­nych demonów .
  • Marek Ora­mus „Dzień drogi do Meorii .
  • Greg EganLumi­nous .
  • Wal­ter Jon Wil­liams „Metropolita .
  • Kurt Von­ne­gut „Rzeź­nia numer 5 .
  • John Irving „Modli­twa za Owena . Cho­ciaż łażąc po Wied­niu szu­ka­łem miej­sca gdzie był hotel New Hampshire.
  • Richard Mor­gan „Mody­fi­ko­wany węgiel . Dobre wiersze.
  • Michał Wit­kow­ski „Lubiewo . Od prze­czy­ta­nia tej książki, jak ktoś coś mówi o pro­stow­nicy do wło­sów to MUSZĘ zapy­tać, czy cho­dzi o cera­miczną. Taki żarcik.
  • Bruce Schne­ier „Applied Cryp­to­gra­phy
  • Geo­rge Rit­zer „Mak­do­nal­dy­za­cja społeczeństwa .
  • Jerzy Gut i Woj­ciech Haman „Han­dlo­wa­nie to gra .
Szkoda, że 10 lat temu nie zro­bi­łem takiej listy. Pamię­tam, że byłaby zna­cząco inna.

3 Comments

  • Nefretete wrote:

    Thx.

  • cheperu wrote:

    Wil­son i Shea z try­lo­gią poka­zali moż­li­wość prze­peł­nie­nia czy­tel­nika tre­ścią do momentu kiedy czyta on to ci jest i nie ana­li­zuje tylko bawi się razem z autorami

  • Zazdrosz­czę wszyst­kim któ­rzy pamię­tają prze­czy­tane książki… Mnie eks­pi­rują po miesiącu-dwóch. To samo z fil­mami, wspo­mni­niami z waka­cji itd. Nie wiem czy to efekt roz­bi­cia cza­chy, nad­uży­wa­nia za młodu czy wcze­sny Alzheimer :(

Leave a Reply

Your email is never shared.Required fields are marked *