Strzępy (1)

Scena tro­chę jak z «Ghost Doga», zwa­li­sty męż­czy­zna na dachu budynku chwyta nad­la­tu­ją­cego gołę­bia, odcze­pia mu od nóżki nie­wielką kap­sułkę. Póź­niej, już pod dachem otwo­rzy kap­sułkę, wycią­gnie z niej kartę danych, wsu­nie do swo­jego data­padu i wstuka w odpo­wied­nim dia­logu klucz szyfrujący.”

— Zawsze mogą do nas odejść, „do anio­łów”.
— Nagry­wa­cie wszyst­kich?
— Tak, mamy dość mocy obli­cze­nio­wej. Rzędy wiel­ko­ści wię­cej niż trzeba.
— Heh, mogli­by­ście nagry­wać całą bios­ferę.
— Nagry­wamy wszyst­kie wyż­sze naczelne, te powy­żej dru­giego progu świa­do­mo­ści  jak leci. I w tym wszyst­kich ludzi oczy­wi­ście.
— To zła­ma­nie wszyst­kich zasad etyki.
— Tak. Ale jak ich potem odpa­lamy po śmierci, po naszej stro­nie, w Mie­ście Per­mu­ta­cji to…
— Co?
— Jakoś nikt nie protestuje.

[ zain­spi­ro­wane wąt­kiem na red­di­cie ]

2 Comments

  • aniou wrote:

    To mi przy­po­mniało, że od dawna mam ochotę odświe­żyć sobie dwa opo­wia­da­nia:
    „W duchu Lukre­cju­sza” Wat­sona i „Na scenę wkra­cza żoł­nierz. A po nim wkra­cza drugi” Silver­berga — aku­rat pasują do tematu.

  • .. a ja wiem czego posłucham …

Leave a Reply

Your email is never shared.Required fields are marked *