Upload

Mistrz cere­mo­nii na pogrze­bie roz­daje z koszyka małe bukie­ciki bia­łych kwiat­ków. Agnieszka nie chciała, żeby na trumnę rzu­cać zie­mię. Odru­chowo uno­szę do nosa biały pęczek, nie pach­nie jakoś kwia­towo, ścięte rośliny, przy­glą­dam się. Białe płatki ota­czają koło z drob­nych żól­to­zie­lo­nych rurek. Pierw­sze sko­ja­rze­nie, dobry obiekt do zdję­cia, ładne szcze­góły. Dru­gie, prze­cież to kwiaty do grobu, ich celem jest odpro­wa­dzić zmarłą. Inter­ne­towy odruch, wrzu­cone w sieć zdję­cie unie­śmier­telni to, co nie­trwałe. Uplo­adem w wieczność.

Potem, dużo póź­niej reflek­sja. Coupland napisał

Kiedy poja­wiły się kse­ro­ko­piarki, ludzie odbi­jali na nich tyłki, teraz mamy kom­pu­tery i kse­ru­jemy na nich swoje dusze.

Wiara w upload to wiara w tech­no­lo­giczny abso­lut. Wiara w to, że kie­dyś będzie można sfo­to­gra­fo­wać duszę czło­wieka, zapi­sać w zerach i jedyn­kach stan tego co daje czło­wie­kowi toż­sa­mość i uru­cho­mić w obli­cze­nio­wej chmu­rze. Cloud com­pu­ting jako dąże­nie do zbawienia.

chmury

 

One Comment

Leave a Reply

Your email is never shared.Required fields are marked *