Pożegnanie z bronią (farewell to ar(1)).

Dwie kro­ple prze­lały czarę.

Na począ­tek cytat, z umowy spo­łecz­nej Pro­jektu Debian (wer­sja pol­ska):

4. Nasze prio­ry­tety to użyt­kow­nicy oraz wolne oprogramowanie

Będziemy się kie­ro­wać potrze­bami naszych użyt­kow­ni­ków oraz spo­łecz­no­ści ogól­no­do­stęp­nego opro­gra­mo­wa­nia. Ich inte­resy będą naszymi prio­ry­te­tami. Dla naszych użyt­kow­ni­ków dostar­czymy wspar­cia w róż­nej postaci środo­wi­ska kom­pu­te­ro­wego. Nie odwró­cimy się od opro­gra­mo­wa­nia nie miesz­czą­cego się w naszych kry­te­riach wol­no­ści przy­go­to­wa­nego do współ­dzia­ła­nia z sys­te­mem Debian, rów­nież wyma­ga­ją­cego opłat za jego uży­wa­nie. Pozwo­limy innym na two­rze­nie dys­try­bu­cji wzbo­ga­co­nych dowol­nymi kom­po­nen­tami, bez żadnych opłat prze­zna­czo­nych dla nas. Aby osią­gnąć te cele, dostar­czymy zin­te­gro­wany sys­tem o wyso­kiej jako­ści, zawie­ra­jący tylko wolne kom­po­nenty, bez żadnych praw­nych restryk­cji, które mogłyby zastrzec jego spo­sób wykorzystania.

Kro­pla pierw­sza to Fire­fox 3. Wielka akcja mar­ke­tin­gowa, ścią­gną­łem, roz­pa­ko­wa­łem na domo­wej work­sta­cji, odpa­lam. requ­ires GTK 2.10 or higher
Nawet mi się nie chce zaczy­nać flejma na debian-devel, bo ja oczy­wi­ście wiem co usły­szę w odpo­wie­dzi, otóż usly­szę że Fire­fox 3 jest nie­wy­star­cza­jąco ogól­no­do­stęp­nym opro­gra­mo­wa­niem i mam uży­wać wer­sji zgod­nej z wytycz­nymi zasad wol­no­ści opro­gra­mo­wa­nia, czyli ice­we­asela. Który nie działa, i któ­rego nie ma w back­por­tach na sta­bil­nego Debiana.

Eloy wyno­rał w końcu jakie­goś back­porta GTK 2.10, ale buzz fire­foxa został już zastą­piony wkur­wem debianowym.

Drugą kro­plą był Urban Ter­ror. Gramy w to cza­sem po pracy. Kiedy jest pla­no­wana ustawka, przy­no­szę swo­jego lap­topa (Mac­Book z kiep­ską kartą gra­ficzną Intel GMA 950, na któ­rym UrT cho­dzi bar­dzo dobrze), ale raz ustawka byla spon­ta­niczna. W pra­co­wej work­sta­cji mam Rade­ona RV280, który wydaje się być wystar­cza­jący do obsłu­że­nia tej gry. Jako sys­tem ope­ra­cyjny mam Ubuntu 7.04, które zastą­piło Debiana po któ­rymś upgra­dzie, po któ­rym nie mogłem się doga­dać z dri­ve­rem do wspo­mnia­nego Rade­ona, a ten z kartą. Ubuntu wtedy poszło od kopa, jak się oka­zało z małym haczykiem.

Haczyk ten był taki, źe włą­czył się dri­ver „ati , który nie umie nic, a Urban­Ter­ror się wywala. Można go puścić wpraw­dzie z dri­ve­rem ren­de­rera pro­gra­mo­wego, ale gra ma wtedy 1/10 FPS. Nie da się grać, nie da się nawet kli­kać w menu.

Podej­ście do komer­cyj­nego dri­vera „fglrx skoń­czyło się fia­skiem, nie doga­duje się z tą kartą i już. Pozo­stał jesz­cze dri­ver „radeon . Gra odpa­liła się, i nawet zadzia­łała, ale wyglą­dała, jak wizja po kwasie:

Wszystko to zajęło ponad 2h. Wer­dykt jest taki: do biu­ro­wych prac, Linux ok. Do cze­go­kol­wiek wię­cej, albo inwe­sty­cja w nVi­dię i dużo rado­ści z uru­cha­mia­niem, albo cokol­wiek innego.

Dla­czego tak jest, dowie­dzia­łem się dzi­siaj, z Linux Hater’s Blog.

Jeśli Debian tak dba o potrzeby swo­ich użyt­kow­ni­ków to nie chcę wie­dzieć jak trak­tuje swo­ich zade­kla­ro­wa­nych wrogów.

I jesz­cze z /.: „Tech­ni­cal people write software like Debian Linux.”.

7 Comments

  • Jubal wrote:

    Pięk­nie cier­pisz. Doj­mu­jąco i Wspaniale.

  • Czesiu wrote:

    Cierpi, nie cierpi. Nie­stety ma rację. Mi już się nawet narze­kać na to nie chce, bo szkoda czasu.

  • mostro wrote:

    @Jubal: a merytorycznie?

  • Suse (open) od wer­sji 7 do 11: wcho­dzimy na nvidia.com zasy­samy dri­ver NVi­dia cos tam.run ,
    init 3,
    ./NVIDIA.…run
    kilka razy enter na OK, raz czy 2 tab.
    init 5 i gotowe.
    Pełne 3D jak na win­dzie, 0 pro­ble­mów z grami.
    ATI ssie.

  • Alex wrote:

    @valvit

    Pew­nie, ale na to co mam w pracy w work­sta­cji nie mam wpływu a w domu mam pod linu­xem tylko Cele­rona 1,2 GHz z… Voodoo 3 i raczej nie pla­nuję upgradu.

  • W razie jak­byś pla­no­wał to juz wiesz co brać :) A voodoo rulez, w Ami­dze mam.

  • A ja to odbie­ram tak. Spe­cjal­nym fanem Debiana (Linuksa w ogól­no­ści) nie jestem, ale mamy taką roz­rywkę jak Ope­nA­rena (żadne z nas inte­lek­tu­ali­sty, wolimy się po pro­stu swo­bod­nie pona*lać :))). Jeden z nas (Jedi), strzela się spod Debiana i takich pro­ble­mów nie ma. Za to, zdaje się, kartę ma inną. Ale obsługa ATI to już chyba nie jest wina Debiana, tylko naj­wy­żej ATI/X.org?

Leave a Reply

Your email is never shared.Required fields are marked *