Dwa artykuły o zmianach w ludzkiej świadomości spowodowanych przez Internet:
- „Mózgi skomputeryzowane” (dlaczego takie artykuły ukazują się w „Der Dzienniku” a nie w „Wyborczej”?)
- i artykuł pod trollingowym tytułem „Is Google making us stupid?”.
Google faktycznie zmienia sposób dostępu do wiedzy. Pamiętam wielkie wojny na Usenecie o to czy wiedzę trzeba mieć obrytą czy korzystać w miarę potrzeby. Wtedy nie było jeszcze Wikipedii i Googla więc dostęp w ramach potrzeb był utrudniony.
Co się zmieniło? W wyścigu wygrywają teraz ci, którzy umieją żonglować tymi kawałkami wiedzy, które pozyskać łatwo. Ci, którzy inwestują w poznanie jakiejś działki dogłębnie, zostają specjalistami. Dla pokolenia podzielnej uwagi, wiedza merytoryczna jest tl;dr.
To pierwsze wyrażne zmiany w kierunku Osobliwości.
Na koniec jeszcze „Aaaaaaby… czytelnika wychować”, dla tych, co chcą wiedzieć dlaczego rynek książki w Polsce wygląda jak wygląda. Długie i dość specjalistyczne.
I jeszcze taka refleksja: wskoczyłem do tego pociągu jak już ruszał z peronu.
{ 1 } Comments
Zgodzę się, że rośnie nam pokolenie, które być może będzie myślało zupełnie inaczej niż my (a być może nie. być może to kwestia jeszcze dwóch albo więcej pokoleń. wystarczy wyjść poza górne nawet nie 7, a 3.5% i pewnie się okaże, że większość dzieci komputer ogląda w szkole przez dwie godziny tygodniowo, a komórkę może czasem podbierze któremuś z rodziców).
Natomiast ciekawe jest pytanie: dlaczego takie artykuły pojawiają się w Dzienniku, a w Wyborczej nie? Może w Dzienniku mają większą odwagę przekraczać pewne granice w tematyce naukowej. Przykładem jest twierdzenie, że Internet i komórki mogą doprowadzić do powstania nowego gatunku człowieka. Przecież ani pismo, ani industrializacja nie zdążyły jeszcze odcisnąć jakiegokolwiek piętna na naszym DNA, o zmianach prowadzących do powstania nowego gatunku nie wspominając. No i póki co najlepiej to się rozmnażają ci, których ten postęp dotyczy w najmniejszym stopniu.
Należy się spodziewać rozwarstwienia ludzkości – ba, to już jest – ale nie na poziomie nowego gatunku. Chyba że wejdą manipulacje w genach na dużą skalę, większą niż wykrywanie pewnych mutacji. Na razie to jeszcze czyste SF.
Artykuł o Googlu lepszy, mogę się podpisać pod częścią.
Post a Comment