Skip to content

Na całe zło świata.

[prolog, kilka lat temu, rozmowa z Grzegorzem, odtwarzana z pamięci]
— Czytałeś w ostatniej „Polityce”…?
— Nie czytam „Polityki”.
— A co czytasz, „Wprost”?
— Też nie.
— To skąd wiesz co się dzieje?
— Nie wiem. Nie chcę wiedzieć. Jak będzie wojna to dostanę kartę mobilizacyjną, a rzeczy mniejszego kalibru, po co o nich wiedzieć?

Ale to poza. Zaglądam na sieciowe publikatory, coraz więcej. Kiedy Barbarella odkrywa Pudelka, zaczynam tam zaglądać. Akurat od tego najłatwiej się uwolnić.

Jest sobota, i idę do pracy. Spotkanie z zespołem, spotkanie z przedstawicielem klienta. W połowie rozmowy klient rzuca uwagę na temat innego podprojektu, która kładzie nam pół wdrożenia. Po 4 godzinach kończymy, zrobienie notatki ze specyfikacją zostawiam Przemysławowi, zamiast mózgu mam owsiankę.

Dwa przystanki metrem, potem krótki spacer przez Mokotów. Pomagam Agnieszce wnosić kafelki do remontu. Późnie dołącza Agata, trochę rozmowy o fajnym sposobie malowania ścian, później rozmowa schodzi na siostrę Agnieszki, która nie może sobie znaleźć miejsca w życiu, na ich stosunki i historię rodzinną, z obciążeniami genetycznymi włącznie.

Później w tramwaju biorę od Agaty weekendową Wyborczą, otwieram w losowym miejscu, zaczynam czytać, artykuł jest o polskim antysemityzmie i pogromach. Zamykam gazetę, nie mogę tego czytać.

Później impreza. Spóżniam się. Po drodze, z niedokręconej butelki wyciekła ćwiartka ginu. Zaczynam robić drinki według nowego przepisu, nie wychodzą za dobrze. u Artura były lekko kwaskowate, teraz są po prostu kwaśnie. Coś jest nie tak z sokiem cytrynowym, mimo, że wyciskam go na miejscu z cytryn.

Kiedy stoję nad wyciskarką przychodzi Michał, zaczyna opowiadać o problemach w pracy, wróć, o problemach z pracą.

I w końcu kiedy Teklak zaczyna nalewać tequilę, piję do nieprzytomności.

[takie mam największe wspomnienie z 2008]

{ 1 } Comments

  1. Archie | 2009-01-10 at 18:07 | Permalink

    Sok cytrynowy by? z gotowca. ?wie?o wyciskany prawie zawsze jest kwa?niejszy, mo?e dlatego, ?e gotowce s? z koncentratu. Mo?na dos?odzi?, ?wiat si? od tego nie zawali, szczególnie ?e sporo przepisów na gimlet mówi o dodatku ?y?eczki cukru pudru i/lub ka?e da? gin do soku w proporcji 3 lub 4 do 1.

{ 1 } Trackback

  1. Tarasco Bar | 2009-01-23 at 22:26 | Permalink

    Gimlet…

    Korzystając z chwilowego statusu quot słomianego wdowca quot postanowiłem urządzić w nowym domu małą parapetówę, utrzymującą się w konwencji leniwego cocktail party. Motywację poprawiało to, że akurat trafił się długi weekend przypa…

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *