W przerwie łażenia po urzędach, poszedłem na obiad w miejsce, gdzie nie byłem od 10 lat.
Do pizzerii z jednym rodzajem pizzy.
Wchodzisz, stajesz w ogonku, tu ZAWSZE jest kolejka, i zaczynasz wypatrywać miejsca przy stoliku. Kiedyś była tylko jedna sala, teraz jeszcze otworzyli drugą z tyłu. Stolików jest kilka, dużych, zawsze dosiada się do kogoś, albo ktoś się dosiądzie.
Menu? Dwa podstawowe dania: polska pizza (mały gruby placek, ser i pieczarki) z extra płatnymi sosami do wyboru, REWELACYJNY barszcz czysty, jakieś butelkowe napoje, kawa z ekspresu.
I juź.
Toruń, Prosta 28, drugie takie jest pod arkadami na Szerokiej.
Już myślałem, że w W-wie.
A tak, to tylko narobiłeś apetytu :).