<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Pojechać do Karola.</title>
	<atom:link href="http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/431/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/431</link>
	<description>There are no answers. Only choices.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Sep 2010 11:01:59 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.3</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: Alex</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/431/comment-page-1#comment-16381</link>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Feb 2009 13:12:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=431#comment-16381</guid>
		<description>Z dobrych wieści, chyba w niedzielę jadę do Karola. Ze złych, kroi się następna robota. Z nadgodzinami.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z dobrych wieści, chyba w niedzielę jadę do Karola. Ze złych, kroi się następna robota. Z nadgodzinami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: tatamaxa</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/431/comment-page-1#comment-16364</link>
		<dc:creator>tatamaxa</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Feb 2009 20:50:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=431#comment-16364</guid>
		<description>Nigdy nie zapomnę uczucia bezsilnej wściekłości, kiedy szefowa kwitowała wzruszeniem ramion pytania o zapłatę za nadgodziny - &quot;wiecie jaka jest sytuacja na rynku pracy&quot;. Obawiam się, że to może wrócić pod pretekstem kryzysu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nigdy nie zapomnę uczucia bezsilnej wściekłości, kiedy szefowa kwitowała wzruszeniem ramion pytania o zapłatę za nadgodziny &#8211; &#8220;wiecie jaka jest sytuacja na rynku pracy&#8221;. Obawiam się, że to może wrócić pod pretekstem kryzysu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jacek Wesołowski</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/431/comment-page-1#comment-16361</link>
		<dc:creator>Jacek Wesołowski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Feb 2009 17:15:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=431#comment-16361</guid>
		<description>W mojej branży było to samo, póki średnia wieku nie wzrosła na tyle, że ludzie zaczęli mieć żony i dzieci. Wtedy zaczęli się stawiać. Dobrą stroną gamedevu jest to, że oprócz szeroko pojętych informatykieterów trzeba mieć w ekipie także ludzi o innych specjalnościach, dzięki czemu tylko 30 procent ekipy jest dysfunkcyjne, a nie 100.

[Zlą stroną gamedevu jest to, że nie wystarczy być dobrym informatykieterem, żeby uchronić zespół przd crunchami.]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W mojej branży było to samo, póki średnia wieku nie wzrosła na tyle, że ludzie zaczęli mieć żony i dzieci. Wtedy zaczęli się stawiać. Dobrą stroną gamedevu jest to, że oprócz szeroko pojętych informatykieterów trzeba mieć w ekipie także ludzi o innych specjalnościach, dzięki czemu tylko 30 procent ekipy jest dysfunkcyjne, a nie 100.</p>
<p>[Zlą stroną gamedevu jest to, że nie wystarczy być dobrym informatykieterem, żeby uchronić zespół przd crunchami.]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/431/comment-page-1#comment-16359</link>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Feb 2009 12:15:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=431#comment-16359</guid>
		<description>Zuza, dowcip polega trochę na tym, że w mojej głównej specjalności nie ma w tej chwili pracy bez nadgodzin, dyżurów i alarmówek. Będzie lepiej odnosi się raczej do prób zmiany głównej specjalności.

Chociaż trochę mam wrażenie że jest to kwestia podejścia ludzi/firmy i ,,ustawienia&#039;&#039; relacji międzyludzkich w firmie. Raz jak udało mi się wyrwać na urlop i zadzwonili z czymś co znakomicie mogło poczekać, zapytałem (dzwoniącego koworkera, nie przełożonego), którego słowa z ,,jestem na urlopie&#039;&#039; nie zrozumiał, i była wielka obraza.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zuza, dowcip polega trochę na tym, że w mojej głównej specjalności nie ma w tej chwili pracy bez nadgodzin, dyżurów i alarmówek. Będzie lepiej odnosi się raczej do prób zmiany głównej specjalności.</p>
<p>Chociaż trochę mam wrażenie że jest to kwestia podejścia ludzi/firmy i ,,ustawienia&#8221; relacji międzyludzkich w firmie. Raz jak udało mi się wyrwać na urlop i zadzwonili z czymś co znakomicie mogło poczekać, zapytałem (dzwoniącego koworkera, nie przełożonego), którego słowa z ,,jestem na urlopie&#8221; nie zrozumiał, i była wielka obraza.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Zuzanka</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/431/comment-page-1#comment-16342</link>
		<dc:creator>Zuzanka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Feb 2009 21:22:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=431#comment-16342</guid>
		<description>Z nadgodzin i ratowania kosztem życia skutecznie leczy wysokość kwoty za nadgodziny. Moje życie jest więcej warte.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z nadgodzin i ratowania kosztem życia skutecznie leczy wysokość kwoty za nadgodziny. Moje życie jest więcej warte.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
