Żyjemy w cyberpunku (25): pierwsza faza, to nie jest „Total Anihillation”.

[pozwo­li­łem sobie na jumę z Wybor­czej, bo zaraz zwiną a u praw­dzi­wego źródła nie ma wszystkiego]

Bry­tyj­skie Mini­ster­stwo Obrony ogło­siło wczo­raj nowy pro­gram roz­woju broni: „Defence Tech­no­logy Plan” a w nim „Wizje mozli­wo­ści” mające

ziden­ty­fi­ko­wać mozli­wo­ści roz­woju zaspo­ka­ja­ją­cego potrzeby dłu­go­ter­mi­no­wych wyzwań w dzie­dzi­nie obrony. Celem pro­gramu jest pro­mo­cja dłu­go­ter­mi­no­wej per­spek­tywy roz­woju, wspo­ma­ga­nie nowych pro­gra­mów badaw­czych i wyzna­cza­nie kie­runku bada­niom prze­my­sło­wym i zasto­so­wa­niom ist­nie­ją­cych technologii

[prze­kład mój, tro­che oskro­bany z żargonu]

Zaspo­ka­ja­nie dłu­go­ter­mi­no­wych wyzwań w dzie­dzi­nie obrony ma wyglą­dać tak (juma z MOD):

(C) MOD UK

© MOD UK

i tak (poniż­sze z Wybor­czej, powyż­sze bez­po­śred­nio z MOD):

W „Weapon Sys­tems of the 21st Cen­tury” Lem pisał że pierw­szą fazą obe­zlud­nie­nia wojny będzie spłasz­cze­nie czoł­gów, nie będa wyma­gały ludz­kiej załogi, więc nie­po­trzebne będą prze­działy zało­gowe. Lem prze­wi­dy­wał tylko wojny mocar­stwowe, ale i tak pierw­szą fazę możemy odfajkować.

No Comments

Leave a Reply

Your email is never shared.Required fields are marked *