Jak umierają lotniskowce. Komentarze też warte czytania.
O takich jak War Nerd złośliwie się mówi „kanapowi analitycy , ale prawdziwi analitycy nie będą pisać dla przypadkowego społeczenstwa. Ci którzy mają to w obowiązkach zawodowych, dziennikarze, zajmują się raczej podpinaniem się do układów politycznych, albo lansowaniem się na mniejszych celebrytów.
Zostają nerdy, których dany temat obchodzi.
Nerd, którego obchodzi, jest wart więcej niż się ludziom wydaje. Oczywiście, jeszcze więcej jest wart fachowiec, którego obchodzi, ale nerd jest to tyle dobry w porównaniu z, na przykład, oszołomem, że wymądrza się o rzeczach, o których lubi czytać, a nie — czyta o rzeczach, o który lubi się wymądrzać.
Znam na ten temat pouczającą anegdotę, ale nie mogę o niej opowiadać bez łamania NDA.
„Daje radę”? Pieprzy jak potłuczony i panikuje po przeczytaniu UNCLAS artykułu będącego fundraiserem dla US Navy. A stwierdzenie, że Harpoon dzięki atakowi pop-up działa jak rakieta balistyczna to porażająca głupota.
IMO, to że Chińczycy zrobili sobie DF-21 nie znaczy, że on działa i że uda mu się trafić w szybko poruszającym, manewrujący cel chroniony Aegisem. Ale istnienie Dong Fei to dla USN świetny powód żeby żądać więcej dolarów z budżetu. :-)
Zdefiniujmy „zrobili sobie”.
Jeżeli za „zrobili sobie” przyjmiemy ekstrakcję z hali fabrycznej wytłoczonego z blachy walca, wypełnionego wysoko wybuchowym paliwem, który to walec za pomocą kołowrotu można groźnie ustawić do pionu żeby KH-11 zobaczył co mu grozi — to tak, zrobili sobie.
Jednakże nie jestem pewien czy cokolwiek więcej.
(BTW — udało im się przynajmniej zmontować te Su-27 co 10 lat temu kupili w Rosji? Czy dalej ściągają rosyjskich specjalistów?)
A z tezą, że lotniskowce są martwe jak Makarena, zgadzacie się czy nie?
@Alex
Na razie na pewno nie, choćby miały wypuszczać tylko bezpilotowce. Nie ma póki co taniego źródła zasilania, które pozwoliłoby zawiesić gromadę GlobakChikinHawków nad wodami terytorialnymi powiedzmy Chin, żeby w rozsądnie krótkim czasie mogły rozpocząć operację, powiedzmy, pokojową. A rakiety jak wiadomo nie wszystko załatwiają, bo odpada możliwość ich odwołania.
Ergo (bez) pilotowe środki rażenia spokojnie jeszcze posłużą, więc i lotniskowce się przydadzą. Właśnie zdaje się zwodowali sobie Seniora.