Linki (13): haute couture zamiast pasiaków.

Zna­czy, ja wiem, że ano­rek­sja, że to się leczy, że zabu­rze­nia emo­cjo­nalne, że cokol­wiek, ale zdję­cia na tym blogu (via brutto) zro­biły na mnie szo­ku­jące wra­że­nie. Samym medial­nym sko­ja­rze­niem, szkie­lety w skó­rze — ale na wybie­gach a nie za drutami.

I naj­dziw­niej­sze jest to, że to nie jest prze­gi­na­nie sygnału sek­su­al­nego (jak np u pake­rów czy gwiazd porno), bo dla męż­czyzn atrak­cyjne są odpo­wied­nie pro­por­cje ciała, a nie abso­lutne para­me­try, więc jedy­nym żródłem takiego wize­runku jest arte­fakt kul­tury haute couture, na chu­dych ciu­chy lepiej leżą.

[na szczę­ście naj­gor­sze z tych zdjęć przy dru­gim oglą­da­niu oka­zało się szopką z Worth1000.com]

2 Comments

  • To jeden z wielu blo­gów zwi?zanych z ruchem „pro ana”. Te dziew­czyny trak­tuj? to jako d??enie do doskona?o?ci i ca?kowitego pano­wa­nia nad sob?. Nie cho­dzi tylko o wygl?d, bar­dziej chyba o pro­blem z poczu­ciem braku kon­troli nad ?yciem.
    Jak wrzu­cisz „pro ana” w wyszu­ki­wark? zoba­czysz jak? nie­stety ogromn? skal? ma to zja­wi­sko. Do tego dochodz? jesz­cze spo?eczno?ci zamkni?te i zahas?owane. Inter­net daje mo?liwo?? roz­wia­ja­nia grup „wspar­cia”, gdzie dziew­czyny nawza­jem potrzy­muj? si? w g?odowaniu.

  • @elffaran

    O „pro-ana czy­ta­łem, ale bar­dziej cho­dziło mi o te zmu­zuł­ma­niałe modelki na wybie­gach i w wystu­dio­wa­nych pozach, tam jest takie jedno zdję­cie laski w dwóch bia­łych szmat­kach i niczym wię­cej, pod spodem żebra i kości. Pol­ski pro­jek­tant by tego nie wymyślił.

    Już po napi­sa­niu notki sko­ja­rzyła mi się taka akcja arty­styczna Zbi­gniewa Libery w któ­rej odtwo­rzył jedne z bar­dziej zna­nych zdjęć z obo­zów zagłady — ludzi sto­ją­cych za dru­tami, na współ­cze­śnie ubra­nych przy­pad­ko­wych Pola­kach sto­ją­cych za sznu­rem do bielizny.

    A ano­rek­sja, zabu­rze­nie emo­cjo­nalne, opi­sane, jest etio­lo­gia, jest tera­pia. Jed­nym wali na stany lękowe, innym na natręc­twa, jesz­cze innym na jedzenie.

Leave a Reply

Your email is never shared.Required fields are marked *