Skip to content

Na godzinę „W”.

[ ten post nie podlega licencji Creative Commons ]

— Po co? Dla Polski, proste.
— Mhm.
— Że ja, ubek, mówię o patriotyzmie?
— No.
— Posłuchaj. Polska to jest płaski, chujowy kraj. Masz sto czołgów albo zakon husarii, czy inną ordę i jedziesz jak chcesz. Ile rozpędu starczy. Amerykanie mają Festung Amerika, brytole splendid isolation i mgła nad kanałem kontynent odcięty od świata, a my co?
— Nic.
— No właśnie, gówno mamy i rozbiory. Chodzi o to, żebyśmy mieli coś po czym i milion czołgów nie wystarczy, żeby nas zgnieść.
— Ale nie można grać na zagładę ludzkości…
— Co nie można? A myślisz, że Amerykanie to co, nie grzebią w tym? Albo Ruscy? Pamiętam oceny strategiczne, myśmy się mieli ruszyć na Danię, a za naszymi plecami Amerykanie rozjebaliby pół Polski na atomowy żużel, i nawet by im powieka, kurwa, nie drgnęła! Bo rozjebać bezbożnych komunistów to nie grzech, to dzieło boże!
— A honor?
— A w dupie mam honor! Za moich czasów lizaliśmy dupę ruskim bo stamtąd wiatry wiały, prosto w gębę, teraz różnica jest taka, że płaszczymy się kurwa przed wszystkimi. Jak będziemy mieć te efekty specjalne to przynajmniej z nami rozmawiać będą jak z równymi, imperialiści jebani.

[ kawałek rzeczy, której nie mogę skończyć od czterech lat ]

{ 3 } Comments

  1. witek | 2009-08-01 at 23:17 | Permalink

    pisz, kurwa, bo kolba ci w drzwi zalomoce!

  2. valwit | 2009-08-02 at 03:15 | Permalink

    make it two.

  3. jakub | 2009-09-13 at 10:42 | Permalink

    Wydaje mi się, że zamiast zakonu powinien być zagon husarii.
    Ja będę ubezpieczał łomoczących.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *