Trybulacje z urządzaniem mieszkania part 2 — wanna.

Wymy­śli­łem i wykli­ka­łem sobie wannę. Pro­sto­kątną. Ladną, syme­tryczną, geo­me­tryczną. W kata­logu Koła. W kate­go­rii „wanny stalowe”.

Została zawarta w pro­jek­cie łazienki i tro­chę dookoła niej ten pro­jekt się obraca.

W poło­wie wrze­śnia poje­cha­łem do Casto­ramy żeby ją zamówić.

W Casto­ra­mie nie mieli kata­logu Koła, jak­bym miał part num­ber to by mi zamówili.

Zamó­wi­łem w Leroy-Merlin, ter­min dostawy 3 tygo­dnie, „ale powinna być za tydzień”, i jesz­cze dobie­rzemy panu syfon do tej wanny.

Dwa tygo­dnie póź­niej byłem tam po coś, wpa­dłem na gościa przy­pad­kiem, nawet mnie pamię­tał, sam zapy­tał jak tam wanna, mówię że za tydzień w czwar­tek ter­min bo jesz­cze nie przy­je­chała (a robie­nie łazienki stoi i czeka na wannę). Ooo… za tydzień mamy inwen­ta­ry­za­cję i nie przyj­mu­jemy dostaw.

Ups.

Dwa tygo­dnie póź­niej w środę, dzwo­nią, że wanna przyj­dzie. O któ­rej mają przy­wieźć. O trzy­na­stej mówię.

Następ­nego dnia o jede­na­stej sie­dzę w auto­bu­sie, kiedy dzwoni tele­fon. Dzi­siaj jej nie zdążą roz­ła­do­wać, to kiedy mają przy­wieźć. W sobotę o 12 mówię.

W sobotę o 11 jadę sobie spo­koj­nie sku­te­rem na miej­sce zbrodni, kiedy dzwoni tele­fon. Zje­cha­łem w jakąś boczną uliczkę,wyjmuję go z kie­szeni. Mnó­stwo nie­ode­bra­nych. Oddzwa­niam. No bo już do mnie jadą. Uma­wia­li­smy się na dwu­na­stą, mówię zimno.

Dojeż­dżam na miej­sce, po chwili przy­jeż­dża tak­sówka baga­żowa. Facet wysta­wia wannę, odbiera papiery i spier­dala. Z tru­dem wcią­gam ją do windy.

Juz w miesz­ka­niu inwen­ta­ry­za­cja. Wanna jest, nogi są, syfon jest. Otwie­ram kar­ton z syfo­nem. Wszystko jest tylko pokrę­tła i korka nie ma. Może to się kupuje osobno? Objeż­dżam oko­liczne mar­kety budow­lane, nie ma. W końcu biorę ten syfon i jadę do Leroy-Merlin z reklamacją.

Swoją drogą, nor­malny syfon kosz­tuje ~80 PLN, ten kosz­to­wał jakieś 160. Róźni się tym że jest w kar­to­nie, uszczelką do kształtu wanny i bra­kiem pokrę­tła i korka.

Rekla­ma­cja jest uznana, dostaję pokrę­tło i korek z takiego syfonu za 80. Bo wie pan, one przy­cho­dzą w dwóch pudeł­kach i to dru­gie zwy­kle ginie.

Póź­niej doczy­tam na WWW Koła, że do Viegi Mul­ti­plex pokrę­tło i korek zama­wia się osobno, i kosz­tuje to 44 PLN. Pan w L-M chyba nie doczy­tał katalogu.

I spraw­dzi­łem jesz­cze coś. Kate­go­rii „wanny sta­lowe” nie było, nie ma i nie potrzeba.

Wanna oka­zała się akrylowa.

No Comments

Leave a Reply

Your email is never shared.Required fields are marked *