Zadumałem się ostatnio nad wyznaniem WO na temat pustej ściany jako symbolu niewiary w absolut.
To jest bardzo fajny brak symbolu, ale niestety zbyt wyszukany, umysł ludzki lubi się posługiwać jasnymi, wyraźnymi symbolami jak ✝, ✡, @ (mandala) czy miecz Proroka. Napoleon powiedział kiedyś, że umie sprawić, żeby ludzie zabijali się dla kolorowej wstążki. Symbol musi być. Ale jaki?
Jedyny uznany oficjalnie symbol ateizmu jaki udało mi się znaleźć to symbol używany na nagrobkach przez amerykańskie Stowarzyszenie Weteranów, gdzie ateizm jest symbolizowany przez niegustowny „atom” z literą A w środku.
W takim razie jaki? Myślę od tygodni i nie wiem. Jako ex-fizykowi kojarzy mi się to co robi jeden facet w Stanach: tak jak Chińczycy mają ładne wzniosłe ideogramy na każdą okazję (światło, działanie, życie, zupa krabowa, zalać wrzątkiem), tak on wyszukuje równania matematyczne i fizyczne którym można przypisać jakieś ogólniejsze pojęcia. Np spłątanie stanów kwantowych Bella to „miłość”. Na „źycie” nic nie proponuje, ale tu ja się dorzucę:
E = hν
To wzór Einsteina na energię fotonu, dzięki energii słonecznych fotonów istniejemy my i wszystko co żywe co nas otacza. Chociaż nie jestem z tego zadowolony. W pustej ścianie jest pewna apostolska prostota, ale za pustą ścianę ludzie nie będą umierać, gdyby było trzeba.
Swoją drogą, bylibyśmy, jako cywilizacja północno-zachodnia, w niezłej dupie, gdyby Osama ibn-Laden umiał zarządzać posiadaną marką.
Jak pokazać niewiarę? Nie wiem.
Nie tylko brzydki atom. Jest jeszcze „the scarlet A of atheism” i ono nawet rozsądnie wygląda.
Muczachan: google pokazalo the scarlet A. Hmm… Niebrzydkie, ale mnie sie juz bardziej podoba atom, bo przynajmniej wiadomo, o co chodzi.
a dla mnie to przekombinowane, jako ateista mam symbole w niewielkim poważaniu i uważam brak symbolu jako coś oczywistego.
@eloy
Zgadzam się, mi osobiscie tez symbol nie jest potrzebny, ale w przestrzeni społecznej to co nie ma wyraźnych symboli nie istnieje. Hipotetyczna sala do religii i etyki w szkole, oprócz symboli religii na ścianie, musi mieć tez szymbol niereligii bo inaczej ateizm będzie — a jakby go nie bylo.
http://mrw.blox.pl/2009/10/Ateista.html
W szkole w ogóle nie powinno być sali do religii i etyki, tylko powinno uczyć się filozofii i kulturoznawstwa. Drogie dzieci, na wtorek proszę krótką rozprawkę na temat „dlaczego 8. przykazanie nie zakazuje po prostu kłamania i czy to dobrze”.
Poza tym, nie wszystkie znaki są graficzne. Na przykład nazwiska i slogany. Jak powiem „imperatyw kategoryczny”, to nie muszę wyłuszczać szczegółów, w najgorszym razie ktoś sobie na szybko doczyta z Wikipedii. W życiu nie czytałem nic Kanta, który prawdopodobnie nie miał nigdy żadnego logo (chyba że exlibris), a pojęcie znam.