Linki (20): gra w wilkołaki.

Muszę w TO zagrać — coś mię­dzy RPG a szko­le­niem korporacyjnym.

Jak ktoś chce się dołą­czyć to wpi­suj­cie mia­sta się w komen­ta­rze, może coś się zorganizuje.

3 Comments

  • jakub wrote:

    Prze­cież to się nazywa po pol­sku Mafia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_w_mafi%C4%99 i jest staaare.

  • Dokład­nie. W sumie opcja z wil­ko­ła­kami brzmi faj­niej (mucze­nie i wycie „bra­ains” świetne), ale poza tym identyczna.

  • Gra w mafię fak­tycz­nie jest rewe­la­cyjna, zwłasz­cza gdy uda się uzbie­rać te 20 osób (tak by zaczęły się poja­wiać efekty tłumu).

    Chyba naj­cie­ka­wiej wypada, gdy mafiosi nie mogą się w nocy poro­zu­mie­wać (ani też namó­wić przed roz­po­czę­ciem gry). Wtedy muszą zacho­wa­niem w dzień jakoś usta­lić mię­dzy sobą naj­bliż­szą ofiarę, nie mogą po pro­stu być pasywni. A to dodaje smaczku.
    (można nawet pró­bo­wać grać wer­sję, w któ­rej mafia nie wie, kto jest w mafii)

    Z gier w któ­rych bra­łem udział (dawno temu to było, nie­stety) naj­le­piej wspo­mi­nam jedną, w któ­rej moja obecna druga połowa, będąc w mafii, zdo­łała prze­ko­nać mia­sto iż jest komi­sa­rzem Cata­nii tak, że nawet gdy praw­dziwy komi­sarz Cata­nii przy­znał się publicz­nie, kim jest (co de facto ozna­czało wyrok śmierci w naj­bliż­szym gło­so­wa­niu mafii), lud­ność mu nie uwie­rzyła. Sporo prak­tycz­nej wie­dzy o demokracji ;-)

    Gra fak­tycz­nie jest „stara”, ja gra­łem w nią w 1988 czy może 1989 (pozna­jąc od stu­den­tów KULu).

Leave a Reply

Your email is never shared.Required fields are marked *