Cytat dnia: co to jest fantastyka.

Z zain­te­re­so­wa­niem obser­wuję aferę Jakuba Ćwieka. W otoczce meme­tycz­nej afery Andrzej Misz­kurka pięk­nie pod­su­mo­wał ten gatu­nek lite­racki. Ten wątek dys­ku­sji toczył się dookoła narze­ka­nia, że wydawca suge­ruje wyda­nie książki niedopracowanej:

Ale to kwin­te­sen­cja fan­ta­styki. Naj­le­piej sprze­da­ją­cymi się auto­rami fan­tasy byli do nie­dawna Jor­dan i Good­kind. Naj­le­piej sprze­da­jąca się space opera to Honor Har­ring­ton. Do dzi­siaj wielu czy­tel­ni­ków wspo­mina z roz­rzew­nie­niem Zapo­mnij o ziemi czy misję mię­dzy­pla­ne­tarną lub książki tego pokroju. To jest sól tej ziemi, książki, któ­rymi się pod­nie­camy są wyna­tu­rze­niem na zdro­wym orga­ni­zmie gatunku. Nie bez powodu więk­szość „naszych” auto­rów nie może godzi­wie żyć z pisa­nia. W tym świe­tle jest to dosko­nała rada? A czy­tel­nicy? Oni (więk­szość) nie tylko akcep­tują taką sytu­ację, ale wprost pra­gną takiej lite­ra­tury i gło­sują swo­imi portfelami.

To jest ponoć lista naj­le­piej sprze­da­ją­cych ksią­żek fan­tasy w tam­tym roku (a przy­naj­mniej takich, które poja­wiły się na liście New York Timesa):

  • Robert Jor­dan and Bran­don San­der­son (The Gathe­ring Storm, 1st)
  • Jim But­cher (First Lord’s Fury, 7th)
  • R.A. Salva­tore (Ghost King, 11th)
  • Ray­mond Feist (Rides a Dread Legion, 16th)
  • Mar­ga­ret Weis and Tracy Hick­man (Dra­gons of the Hour­glass Mage, 19th)
  • Mer­ce­des Lac­key and James Mal­lory (The Pho­enix Trans­for­med, 21st)
  • Bran­don San­der­son (War­bre­aker, 24th)
  • Jacqu­eline Carey (Naamah’s Kiss, 31st)

Zdaj sobie w końcu sprawę, co to za gatunek.

[prze­for­ma­to­wa­łem]

One Comment

  • No cóż, oby­wa­tel Kurzy­miś słusz­nie spro­wa­dza dys­ku­sję na ziemię.

    Ogól­nie — popie­ram, sam nie lubię bia­do­le­nia na niską jakość fan­ta­styki — tak jakby to miał być z zało­że­nia par­nas i och ach.

    Jest jed­nak w tym cyta­cie drobna mani­pu­la­cja: stwier­dze­nie pt. „fan­ta­styka == fan­tasy klasy C” jest rów­nie praw­dziwe jak „main­stream == har­le­kiny”, „muzyka == disko polo”, „jedze­nie == fast foody” itp.

Leave a Reply

Your email is never shared.Required fields are marked *