Jakby mi ktoś dał do recenzki ksiąźkę z takim zawiązaniem akcji, to bym napisał że autor prymitywnie dżampuje szarka.
Ciągle mam wrażenie, że to nie jest w realu, tylko w medialnym symulakrum.
Jakby mi ktoś dał do recenzki ksiąźkę z takim zawiązaniem akcji, to bym napisał że autor prymitywnie dżampuje szarka.
Ciągle mam wrażenie, że to nie jest w realu, tylko w medialnym symulakrum.
To jest w realu i w symulakrum jednocześnie. Do realu należy sam fakt, jak również tłum przed pałacem i flagi na balkonach na moim blokowisku. Do symulakrum należy smutna muzyka w tle czarnobiałych zdjęć TV w zwolnionym tempie, z przebitkami na sympatyczną starszą panią poprawiającą mankiet koszuli swojemu lekko zagubionemu mężowi.
Nie jestem do końca pewien, jak to się stało, że to już nie są dwa osobne porządki tylko przeplot. Można by to analizować do upadłego i byłoby to bardzo ciekawe, ale przy takiej okoliczności chyba trochę nie wypada.
Jest jakaś symetria między twoim spostrzeżeniem, a tym, że na co dzień ludzie kłócą się dość ordynarnie o ważne sprawy, jak gdyby nie mając poczucia, że one są ważne, tylko że są częścią przedstawienia. Wszystko jest ujęte w nawias. A potem zdarza się coś takiego i ten nawias ściera gumką.
Caspar Weinberger, Peter Schweizer — Następna wojna światowa. Część czwarta — Rosja. Tylko że tam podobne w skutkach zdarzenie jest początkiem o wiele dłuższej akcji.
Clancy dług honorowy/dekret.
Serial Holland/Adamik Ekipa http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/1218627_2 (tak, nie jako zawiązanie akcji).
Fikcja, w odróżnieniu od rzeczywistości, musi trzymać się kupy.
@Mostro: tylko „Następna wojna światowa” jest specyficznym rodzajem fikcji: zawiera pięć scenariuszzy gier wojennych, jakie są przeprowadzane od czasu do czasu przez dowództwa wojsk różnych państw. Weinberger był sekretarzem obrony US&A za czasów Reagana.