<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>szuflada &#187; przedmioty</title>
	<atom:link href="http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/category/przedmioty/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://quiston.tpsa.com/blog</link>
	<description>There are no answers. Only choices.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 29 Jul 2010 09:47:47 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.3</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Wyprzedaż.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/953</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/953#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Jul 2010 11:13:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[przedmioty]]></category>
		<category><![CDATA[allegro]]></category>
		<category><![CDATA[crypto]]></category>
		<category><![CDATA[ebay]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[sale]]></category>
		<category><![CDATA[wyprzedaż]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=953</guid>
		<description><![CDATA[Zrobiłem przegląd w książkach i będę się pozbywał dubletów i niepotrzebnych, lista poniżej, za jakiś czas wylądują też na Allegro. Jak ktoś coś chce z tej listy, to proszę się wpisywać w komentarzach. Ceny symboliczne, do dogadania.

„TO CO NAJLEPSZE W SF pod redakcją Davida G. Hartwella”, Zysk i ska, Poznań 2000, zbiór opowiadań, w środku:

Dave [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zrobiłem przegląd w książkach i będę się pozbywał dubletów i niepotrzebnych, lista poniżej, za jakiś czas wylądują też na Allegro. Jak ktoś coś chce z tej listy, to proszę się wpisywać w komentarzach. Ceny symboliczne, do dogadania.</p>
<ol>
<li>„TO CO NAJLEPSZE W SF pod redakcją Davida G. Hartwella”, Zysk i ska, Poznań 2000, zbiór opowiadań, w środku:
<ul>
<li>Dave Wolverton „Po srogiej zimie”</li>
<li>Terry Bisson „Na najwyższym piętrze”</li>
<li>John Brunner „Robozumek”</li>
<li>Gregory Benford „Lotnicy”</li>
<li>Sheila Finch „Z ust”</li>
<li>James Patrick Kelly „Piętnaście tymczasowych miesięcy”</li>
<li>Yves Maynard „Tytoniowe słowa”</li>
<li>Joanna Russ „Inwazja”</li>
<li>Brian Stableford „Dom żałoby”</li>
<li>Damon Knight „Korektor życia”</li>
<li>Robert Reed „Pierwszy wtorek”</li>
<li>David Langford „Słoneczna włócznia”</li>
<li>Gene Wolfe „Ile jest kotów w Zanzibarze”</li>
<li>Bruce Sterling „Naprawiacz rowerów”</li>
<li>Gwyneth Jones „Czerwona Sonja i Lessingham w krainie marzeń”</li>
<li>Allen Steele „Wykład Doblina”</li>
<li>Kathleen Ann Goonan „Oblubienica Elvisa”</li>
<li>Kate Wilhelm „Zapomnijcie o szczęściu”</li>
<li>Connie Willis „Non stop do Portales”</li>
<li>Stephen Baxter „Kolumbiada”</li>
</ul>
</li>
<li>Jacek Piekara „Przenajświętsza Rzeczpospolita” Red Horse 2006</li>
<li>Rafał A. Ziemkiewicz „Polactwo” Fabryka Słów, Lublin 2004</li>
<li>John Ringo „Tam będą smoki” ISA, Warszawa 2005</li>
<li>Stanisław Lem „Głos Pana”. Interart, Warszawa, 1996</li>
<li>Stanisław Lem „Śledztwo”. Interart, Warszawa, 1995</li>
<li>Stanisław Lem “Głos pana. Kongres futurologiczny” Wydawnictwo Literackie, Kraków, 1978</li>
<li>Philip Jose Farmer „Ciała, wiele ciał”. Fenix Publications / Anta, Warszawa, 1992</li>
<li>Brian W. Aldiss „Krążenie krwi”, Iskry, Warszawa, 1989</li>
<li> Peter S. Beagle „Pieśń oberżysty”. Alfa, Warszawa, 1996</li>
<li> Marek R. Ogieła „Podstawy kryptografii”, Uczelniane Wydawnictwa Naukowo-Dydaktyczne AGH, Kraków, 2000</li>
<li> Carlisle Adams,. Steve Lloyd „Podpis elektroniczny. Klucz publiczny.” Robomatic / Macmillan Technical Publishing, Wrocław, 2002</li>
<li>Władysław Mochnacki „Kody korekcyjne i kryptografia” Oficyna Wydawnicza Politechniki Wrocławskiej, Wrocław 1997</li>
<li>Arnold Robbins „sed i awk. Leksykon kieszonkowy” O’Reilly &#038; Assoc / Helion, Chorzów 2001</li>
<li>Andrew Ford „Apache. Leksykon kieszonkowy”, O’Reilly &#038; Assoc / Helion, Chorzów 2000</li>
<li>Elizabeth D. Zwicky, Simon Cooper, D. Brent Chapman „Internet Firewalls. Tworzenie zapór ogniowych.” O’Reilly &#038; Assoc / RM, Warszawa 2001</li>
<li> Roman Hrabar „LEBENSBORN czyli źródło życia”, wyd Śląsk 1980</li>
</ol>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/953/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Akcja Warszawa.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/865</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/865#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jun 2010 21:13:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[motocykl]]></category>
		<category><![CDATA[akcja warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[gddkia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=865</guid>
		<description><![CDATA[[najpierw sprawozdawczo]
Byłem dzisiaj na manifestacji w sprawie obniżenia opłat autostradowych dla motocyklistów. Wręczono postulaty rzecznikowi, potem przejechaliśmy przez miasto do Sejmu i GDDKiA. Zdjęcia tutaj.

[a teraz na Couplanda]
Pierwsze wrażenie jest zdziwieniem: policja też ma skutery? Pod czerwonym budynkiem na Chałubińskiego, który zawsze brałem za kawałek Politechniki zaparkowane dwa duże białe skuty, chyba Peugeoty Elyseo, z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><i>[najpierw sprawozdawczo]</i></p>
<p><a href="http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/51,95190,8000726.html?i=4" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/warszawa.gazeta.pl');">Byłem</a> dzisiaj <a href="http://www.motoautostrada.pl/akcja-warszawa" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/www.motoautostrada.pl');">na manifestacji w sprawie obniżenia opłat autostradowych dla motocyklistów</a>. Wręczono postulaty rzecznikowi, potem przejechaliśmy przez miasto do Sejmu i GDDKiA. Zdjęcia <a href="http://www.flickr.com/photos/26223216@N04/4690646369/" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/www.flickr.com');">tutaj</a>.</p>
<p><span id="more-865"></span></p>
<p><em>[a teraz na Couplanda]</em></p>
<p>Pierwsze wrażenie jest zdziwieniem: policja też ma skutery? Pod czerwonym budynkiem na Chałubińskiego, który zawsze brałem za kawałek Politechniki zaparkowane dwa duże białe skuty, chyba Peugeoty Elyseo, z napisem Policja. Jadę dalej, szukam jakiegoś oficjalnego miejsca do wjechania, w końcu skręcam w Hożą, tłumek motocyklistów kilka wozów policji, panowie władza w czarnych mundurach i żółtych kamizelkach. </p>
<div id="attachment_867" class="wp-caption aligncenter" style="width: 650px"><a href="http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/865/dsc00243" rel="attachment wp-att-867"><img src="http://quiston.tpsa.com/blog/wp-content/uploads/2010/06/DSC00243-640x480.jpg" alt="transparent na Hożej" title="Akcja Warszawa: początek" width="640" height="480" class="size-medium wp-image-867" /></a><p class="wp-caption-text">transparent na Hożej</p></div>
<p>Objeżdżam kwartał, teraz znajduję wjazd do bramy, wjeżdżam, zsiadam, pcham motocykl na miejsce wskazane przez jednego z organizatorów. Obok mnie parkuje gość na Fazerze 600. Wyciągam zza pazuchy butelkę mineralnej, upiornie gorąco.</p>
<p><a href="http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/865/dsc00249" rel="attachment wp-att-868"><img src="http://quiston.tpsa.com/blog/wp-content/uploads/2010/06/DSC00249-640x480.jpg" alt="mój motocykl na demonstracji" title="mój motocykl na demontracji" width="640" height="480" class="aligncenter size-medium wp-image-868" /></a></p>
<p>Potem jest czekanie, do oficjalnej godziny protestu jeszcze kilkanaście minut. Ktoś mnie filmuje, potem idę wzdłuż kwartału, bliżej Hożej motocykle stoją w dwóch rzędach. Przechodzę wzdluż, i liczę, czterdzieści pare, ale z ulicy ciągle dojeżdżają nowi, sprawnie kierowani na wolne miejsca przez organizatorów. Ktoś rozdaje mapki <a href="http://maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&#038;hl=pl&#038;msa=0&#038;msid=117977484793723183545.0004880029d922b4484a7" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/maps.google.pl');">przejazdu do Sejmu i GDDKIA</a>.</p>
<p><a href="http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/865/dsc00247" rel="attachment wp-att-871"><img src="http://quiston.tpsa.com/blog/wp-content/uploads/2010/06/DSC00247-640x480.jpg" alt="motocykle pod Ministerstwem Infrastruktury" title="motocykle pod Ministerstwem Infrastruktury" width="640" height="480" class="aligncenter size-medium wp-image-871" /></a></p>
<p>Przez tłum przepychają się dziennikarze, łapiąc ludzi do wywiadów, zaczepia mnie człowiek z MMWarszawa pytając czy mamy jakiegoś szefa, zamieniam kilka słów z Mateuszem z Fazera. Motocykli jest około 60 kiedy zaczyna się protest. Zostają rozwieszone transparenty, jeden z organizatorów wygłasza mowę.</p>
<p><a href="http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/865/dsc00245" rel="attachment wp-att-875"><img src="http://quiston.tpsa.com/blog/wp-content/uploads/2010/06/DSC00245-640x480.jpg" alt="transparenty przed wejściem do Ministerstwa Infrastruktury" title="transparenty przed wejściem do Ministerstwa Infrastruktury" width="640" height="480" class="aligncenter size-medium wp-image-875" /></a></p>
<p><object width="640" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Fc25Zm77Kt4&#038;color1=0xb1b1b1&#038;color2=0xd0d0d0&#038;hl=en_US&#038;feature=player_embedded&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Fc25Zm77Kt4&#038;color1=0xb1b1b1&#038;color2=0xd0d0d0&#038;hl=en_US&#038;feature=player_embedded&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowScriptAccess="always" width="640" height="385"></embed></object></p>
<p>Padają chóralne okrzyki, potem atmosfera siada, robi się piknikowa. Jakiś starszy pan pyta o co protestujemy, wyjaśniam. </p>
<div align="center">
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/c_MdcuGQkvQ&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/c_MdcuGQkvQ&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object>
</div>
<p>Potem przez protestujących idzie wieść, że za 10 minut ruszamy. Wracamy do maszyn, część ludzi już pojechała, w równym rzędzie są szczerby. Przetaczam ręcznie motocykl na parking, wsiadam i odpalam, dołączam do peletonu.</p>
<p>Dojeżdżamy do skrzyżowania z Alejami, skręcamy, zatrzymujemy się na światłach na Emilii Plater, i nagle orientuję się, że ziemia drży, od dziesiątków basowych silników chopperów ze statecznymi panami z brzuszkiem do supersportów z podgiętymi tablicami, na których przyjechali &bdquo;dawcy&rdquo;. Ktoś wkręca silnik na obroty, drugi trzeci, też przekręcam manetkę aż wskazówka nie oprze się o czerwone pole na czternastu tysiącach.</p>
<p>Ruszamy dalej, luźną grupą przez miasto. Na rondzie Dmowskiego dwie dziewczyny śmieją się pokazują sobie czekające na zielone motocykle. Potem plac Konstytucji, Piękna, pod Sejmem zatrzymuje się tylko grupa która ma przekazać listy dla posłów.</p>
<p>Potem plac Trzech Krzyży, palma, znowu Jerozolimskie, na Marszałkowskiej można wreszcie trochę przyspieszyć, ale zaraz skręt w Królewską. Dojeżdżamy do Żelaznej, i stojąc na pasie do skrętu w lewo popełniam błąd, gaszę silnik aby dać mu chwilę wytchnienia w lejącym się z nieba żarze. Kiedy włącza się zielone, wentylator chłodnicy bierze tyle prądu, że rozrusznik nie ma siły obrócić wału. Spycham motocykl na pobocze, w cień pod Mennicą i macham jadącym dalej. Nawet, kiedy ostygnięty silnik w końcu ruszy, nie mam już siły jechać przez upał na kończącą zbiórkę w Jankach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/865/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Elektryczna transgresja z nożnym sterowaniem.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/828</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/828#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 21:40:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[dźwięki]]></category>
		<category><![CDATA[gdzieś indziej]]></category>
		<category><![CDATA[przedmioty]]></category>
		<category><![CDATA[ruchome]]></category>
		<category><![CDATA[gitara]]></category>
		<category><![CDATA[it might get loud]]></category>
		<category><![CDATA[jack white]]></category>
		<category><![CDATA[jimmy page]]></category>
		<category><![CDATA[led zeppelin]]></category>
		<category><![CDATA[the edge]]></category>
		<category><![CDATA[u2]]></category>
		<category><![CDATA[white stripes]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=828</guid>
		<description><![CDATA[W „Dzienniku dla dorosłych” Chwina jest piękne uchwycona kadencja mowy Rydzyka prowadzącego pielgrzymkę do Częstochowy, tłum falujący w rytm muzyki gitarowej.
Przebitka skojarzenia na scenę z dzieciństwa i znaną z filmów: zakonnica z akustyczną gitarą spiewająca pobożne i radosne piosenki o Jezusie.
Akustyczna gitara jest instrumentem boskim, oto sześć oscylatórow harmonicznych, których częstości możemy zmieniać układając je [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W „Dzienniku dla dorosłych” Chwina jest piękne uchwycona kadencja mowy Rydzyka prowadzącego pielgrzymkę do Częstochowy, tłum falujący w rytm muzyki gitarowej.</p>
<p>Przebitka skojarzenia na scenę z dzieciństwa i znaną z filmów: zakonnica z akustyczną gitarą spiewająca pobożne i radosne piosenki o Jezusie.</p>
<p>Akustyczna gitara jest instrumentem boskim, oto sześć oscylatórow harmonicznych, których częstości możemy zmieniać układając je w, miłych dla ucha, matematycznych harmoniach, tak oto można glosić chwałę<br />
Stworzyciela. A mechaniczny rezonans naglośni je bez użycia nienaturalnej, grzesznej energii, tak aby dotarła do wszystkich uszu spragnionych Dobrej Nowiny.</p>
<p>I w tym momencie staje się dla mnie jasne dlaczego rock od zawsze jest odbierany jako antyreligijny, rock jest sprzętowa transgresją.</p>
<p>Zamiast przyjemnych zrozumiałych mechanicznych rezonansów, gitara elektryczna udaje tylko że jest gitarą, ma część wyglądu, ale zamiast pudła jest deska w której ukryto produkty niepokojąco greckiej i pogańskiej sztuki Hefajstosa. Gładkie sinusoidy harmonii zamieniane są w niewidzialny sygnał ktory dopiero trzeba wzmocnić, i tu zaczyna się zniekształcanie, każdy wzmacniacz uczyniony ludzką reka ma zakres stosowalności, po przesterowaniu poza te cywilizacyjne granice sygnal traci swoje miłe uchu okrągłe kształty, staje sie chropowaty, nieprzyjemny, kanciasty.</p>
<p>Po drodze formuje go ludzka, nie boska wola, przekształcenia, przetworniki, efekty, kostki, sztuczne echo, sztuczna harmonia, sztuczny chór, wspierane krzemem, germanem i cyfrowym procesorem sygnalu wychodzenie poza ustalone prawem naturalnym granice.</p>
<p>To, źe muzyka będąca dzieckiem takiego stworzenia, będzie satanistyczna, zupełnie już nie dziwi.</p>
<p><span id="more-828"></span></p>
<p>W kinach leci &#8220;<a href="http://sonyclassics.com/itmightgetloud/" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/sonyclassics.com');">It Might Get Loud</a>&#8220;, czyli co wyjdzie z zagonienia trzech sławnych gitarzystów do jednego pomieszczenia. </p>
<p>Krytycy narzekają, że poza wszpólnym zagraniem kilku piosenek &mdash; nic. Nie wiem czego jeszcze się spodziewali, sceny kiedy Page, Edge i White zgrywają się wspólnie do jakiejś piosenki któregoś z nich, kiedy rozmawiają który akord w progresji zagrać, są przecież kapitalne, to jak zobaczyć western z pojedynkiem Johna Wayne&#8217;a, Charlesa Bronsona i Clinta Eastwooda, tylko że Page, Edge i White są naprawdę.</p>
<p>W pierwszym skojarzeniu Page okazuje się gadżeciarzem, a White miłośnikiem prymitywu, w dalszym widać rolę przypadku kiedy Edge mówi „myślę że te 20 minut [wizyta w sklepie z gitarami w NYC] miało największy ze wszystkiego wpływ na brzmienie U2”. Widać życiowy syf od jakiego uciekali &mdash; w muzykę. Widać sztukę od zaplecza. Trochę jak <a href="http://zbigniewholdys.blip.pl/" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/zbigniewholdys.blip.pl');">Hołdys na blipie</a>.</p>
<p>I jest kupa fajnego, mocnego grania do słuchania.</p>
<p>Może szkoda tylko, że Jimi Hendrix nie dożył, można go sobie wyobrazić jak siedzi z nimi, opowiada o nagraniach dla BBC, czy o Woodstocku, że znowu jest tym wesołym chłopakiem którego słychać w nagraniach z czasów, zanim stał się bogiem neurochemicznej rewolucji.</p>
<p>Ale to już nie wina tego filmu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/828/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rider of the storm, kurwa.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/584</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/584#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Aug 2009 00:03:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[motocykl]]></category>
		<category><![CDATA[trasa]]></category>
		<category><![CDATA[zamość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=584</guid>
		<description><![CDATA[Prędkościomierz popsuł się gdzieś za Garwolinem.
Wtedy było mi już wszystko jedno, kryzysy miałem wcześniej. Gdzieś pod Otwockiem, kiedy stałem w korku i spadły pierwsze krople deszczu. Zdążyłem założyć membranę pod kurtkę, nim rozpadało się porządnie, nie zdążyłem przypiąć bo już korek ruszał. Za chwilę rozpadało się porządnie, a ja zgasiłem silnik, którego później nie mogłem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Prędkościomierz popsuł się gdzieś za Garwolinem.</p>
<p>Wtedy było mi już wszystko jedno, kryzysy miałem wcześniej. Gdzieś pod Otwockiem, kiedy stałem w korku i spadły pierwsze krople deszczu. Zdążyłem założyć membranę pod kurtkę, nim rozpadało się porządnie, nie zdążyłem przypiąć bo już korek ruszał. Za chwilę rozpadało się porządnie, a ja zgasiłem silnik, którego później nie mogłem uruchomić. Zepchnąłem motocykl na pobocze i zastanowiłem się co zrobić jak nie odpali, jednak uznałem, że będę o tym myślał, jak się akumulator skończy. Nie skończył się, po minucie kręcenia motocykl strzelił z wydechu, co mu się przedtem nie zdarzało, i nieco dychawicznie, ale potoczył się poboczem na początek korka.</p>
<p>Drugi kryzys nastąpił kilka kilometrów dalej, kiedy wyprzedzający z naprzeciwka SUV chlasnął mnie na ukos przez pierś kilkumetrową odkosą wody. Nie wiem jak to się stało, że się nie wywaliłem, ale pojechałem dalej, nieprzyjemnie zaskoczony faktem, że woda przebiła się do wnętrza kasku.</p>
<p>Z dalszej drogi pamiętam migawki: pachnącą świeżym drewnem „góralską gospodę” w środku mazowsza w której zatrzymałem się, żeby najeść się przed dalszą drogą w deszczu i kałuża jaka zebrała się na podłodze wokół mojej kurtki, pioruny gdzieś w szarej masie chmur przede mną, nadzieja „no przecież nie będzie padać przez 200 kilometrów”, atak paniki, nie wiem już gdzie, kiedy miałem wrażenie, że przednie koło zaczyna mi pływać i zatrzymałem się w zatoczce autobusowej, czoper zaparkowany gdzieś wcześniej przed wiatą przystanku i widziany kątem oka motocyklista siedzący w środku z nogą założoną na nogę, klin jaśniejszego nieba z przebijającym chwilami słońcem, gdzieś za Lublinem, przez który nie skręciłem na Zamość, kiedy było trzeba bo akurat wyjechałem na chwilę z deszczu i nie chciałem tam wracać, wyżymanie rękawic na stacji benzynowej.</p>
<p>I ciągła walka z zaparowującymi okularami, zaparowującym wizjerem i zimnem. Membrana w kurtce wprawdzie zadziałała, ale w spodniach już niekoniecznie, póżniej zresztą okazało się, że jest porządnie podarta. Buty wodoodporne nie są.</p>
<p>Chwilami przychodziło mi do głowy, że jakimś wstępem były dwie wielkie warszawskie burze jakie zaliczyłem na moto, ale w sumie co to było, raz kwadrans deszczu, kwadrans gradu, a potem przejazd przez kilkadziesiąt cm wody; za drugim razem przeczekanie konkretnego wiatru i trochę deszczu.</p>
<p>I kiedy już dojechałem do Zamościa i odszukałem ulicę Panny Marii, co nie było proste, znalazłem niewłaściwy hotel, przed ktorym zaparkowane były dwa czy trzy jeszcze ciepłe <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Honda_Transalp" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/en.wikipedia.org');">TransAlpy</a>. Ekipa leciała z Krymu, a ostatni skok robili z Tarnopola.</p>
<p>Przybiłem im piątkę, zacisnąłem zęby, i pojechałem dalej szukać swojego hotelu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/584/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Notka o strachu.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/461</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/461#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Apr 2009 20:17:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[skuter]]></category>
		<category><![CDATA[bandit]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=461</guid>
		<description><![CDATA[[z okazji „rozpoczęcia sezonu” dawno planowana notatka]
Uśredniona rozmowa o jeżdżeniu motorem wygląda tak:
&#8212; Motorem jeżdżę.
&#8212; Ale to jest niebezpieczne! Wujka Józka konia szwagra syn zabił się na motorze! Nie boisz się?
&#8212; Boję się. Jak cholera.
&#8212; &#8230;

Tu rozmowa zwykle się urywa, jakby koncept robienia czegoś niebezpiecznego z własnej woli, był tabu. Pytanie „dlaczego z własnej woli robię [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>[z okazji „rozpoczęcia sezonu” dawno planowana notatka]</em></p>
<p>Uśredniona rozmowa o jeżdżeniu motorem wygląda tak:</p>
<p>&mdash; Motorem jeżdżę.<br />
&mdash; Ale to jest niebezpieczne! Wujka Józka konia szwagra syn zabił się na motorze! Nie boisz się?<br />
&mdash; Boję się. Jak cholera.<br />
&mdash; &hellip;<br />
<span id="more-461"></span><br />
Tu rozmowa zwykle się urywa, jakby koncept robienia czegoś niebezpiecznego z własnej woli, był tabu. Pytanie „dlaczego z własnej woli robię coś, czego się boję” nie pada, zresztą nie umiałbym na nie odpowiedzieć, wszystko co przychodzi mi na myśl kiedy się nad tą odpowiedzią zastanawiam, to banały, albo neurofizjologia.</p>
<p>Żyjemy w świecie który wpychamy w coraz większą racjonalność, wszystko co ma być dostępne przeciętnemu człowiekowi, ma być niegroźne, stąd coraz większa popularność <a href="http://mrw.blox.pl/2008/12/Symulakrum-przecieka.html" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/mrw.blox.pl');">rozmaitych symulakrów</a>. Czasem kiedy przepycham się przez korek obok tych wszystkich błyszczących SUV-ów  i limuzyn z oknami obwiedzionymi chromowaną na srebrzysto listwą, zastanawiam się, jak wygląda mentalna mapa rzeczywistości kogoś z tej grupy życiowych trajektorii, urodzonego na podmiejskim osiedlu, wożonego przez rodziców samochodem, później swoim własnym, kogoś kto nigdy nie widział i nie czuł w autobusie śmierdzącego menela, nie słyszał lansiar jadących na sobotni połów do Piekarni czy innej Utopii, kogoś kto nie wie jak się jeździ metrem, zawsze bezpiecznego za strefą zgnotu, barierką zabezpieczającą stok, plecami ochroniarza, poduszką powetrzną, przyciskiem wzywania patrolu ochrony. </p>
<p>Nie mającego kontaktu z rzeczywistością.</p>
<p>I nie umiem sobie tego wyobrazić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/461/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>SMS-nijcie do Shutego!</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/376</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/376#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Jan 2009 14:06:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[meta]]></category>
		<category><![CDATA[skuter]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>
		<category><![CDATA[compo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=376</guid>
		<description><![CDATA[Rozpoczęło się głosowanie w blogowym compo. Głosowanie jest SMS-owe, wyślijcie tekst:
G00752
na numer 7144.
Oprócz tego polansuję TWA: dwa blogi które czytam z zainteresowaniem 

Blog de Bart  — C00133
Rozpoznanie wzorca — E00186

Skutera pewnie nie wygram, ale to niewielki żal, jeden już mam i właśnie zabieram się do sprzedawania (może ktoś chce kupić pięćdziesiątkę Peugeota?). Do compo zapisałem się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rozpoczęło się głosowanie w blogowym <a href="http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/363">compo</a>. Głosowanie jest SMS-owe, wyślijcie tekst:</p>
<blockquote><p>G00752</p></blockquote>
<p>na numer <strong>7144</strong>.</p>
<p>Oprócz tego polansuję TWA: dwa blogi które czytam z zainteresowaniem </p>
<ul>
<li><a href="http://licorea.pl/bart/blog/" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/licorea.pl');">Blog de Bart</a>  — C00133</li>
<li><a href="http://mrw.blox.pl/" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/mrw.blox.pl');">Rozpoznanie wzorca</a> — E00186</li>
</ul>
<p>Skutera pewnie nie wygram, ale to niewielki żal, jeden już mam i właśnie zabieram się do sprzedawania (może ktoś chce kupić pięćdziesiątkę Peugeota?). Do compo zapisałem się dla funu.</p>
<p>[przejrzałem kategorię „<a href="http://www.blogroku.pl/kategoria.html?catId=36" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/www.blogroku.pl');">blogi literackie</a>” i po samych zajawkach opadło mi wszystko co może opaść]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/376/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzeba wjechać w tę burzę.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/344</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/344#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Dec 2008 16:26:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[przedmioty]]></category>
		<category><![CDATA[bandit]]></category>
		<category><![CDATA[moto]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=344</guid>
		<description><![CDATA[Po przebudzeniu, przez okno widzę błękitne niebo. Prawie w to nie wierzę, wczoraj lało, a kiedy w nocy wychodziłem z pracy dostałem w twarz falą gradu. Teraz wstaję szybko, nie podobaja mi się coraz gęstsze strzępy chmur na zimowym błękicie. Jadę do biura, wyciągam z szafy sprzęt, pakuję do plecaka. Wypłacam pieniadze z bankomatu, i na autobus. 710 ma [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po przebudzeniu, przez okno widzę błękitne niebo. Prawie w to nie wierzę, wczoraj lało, a kiedy w nocy wychodziłem z pracy dostałem w twarz falą gradu. Teraz wstaję szybko, nie podobaja mi się coraz gęstsze strzępy chmur na zimowym błękicie. Jadę do biura, wyciągam z szafy sprzęt, pakuję do plecaka. Wypłacam pieniadze z bankomatu, i na autobus. 710 ma być za kwadrans, ale kiedy czekam w kolejce do kiosku mija mnie PKS Warszawa-Góra Kalwaria przez Konstancin.</p>
<p>Porzucam kolejkę, płacę za bilet 2,50, wsiadam do prawie pustego autobusu. Jazda nie trwa długo, po dwudziestu minutach wysiadam za Starą Papiernia, dzwonię do kontrahenta. Zanim przyjedzie kupuję w sklepie napój, starsza pani w kolejce za mną przeprasza mnie, że wcięła się pierwsza ze swoim zamówieniem. Aż mi głupio.</p>
<p>Kontrahent przyjeżdża po kwadransie, i dopiero wtedy zaczynam się denerwować. Dojeżdżamy do domu w środku niczego. Krótka dyskusja o zdejmowaniu butów, będę się przebierał więc zostawiam je w przedpokoju. W salonie sprawdzam umowę, dokumenty, podpisujemy. Drżą mi ręcę, chyba przez trzy lata wysiłków nie wierzyłem, że uda mi się zrealizować to marzenie.</p>
<p>Odliczam pieniądze, pakuję się, przebieram w ciuchy wyjazdowe. Kontrahent wyprowadza motocykl na ulicę wąską ścieżką między posesjami; główny wyjazd wychodzi na kilkanaście metrów błota idealnego na jeżdżenie quadem albo trening enduro. Krótka pożegnalna rozmowa o zaletach i wadach kasków szczękowych, i o tym że będę musiał dobrać benzyny bo jest na jakieś 5km.</p>
<p>Podajemy sobie ręce, wsiadam. Zrzucić ssanie, sprzęgło, bieg, gaz, sprzęgło.</p>
<p>Po kilkunastu metrach zatrzymuję się, poprawiam lusterka, miękko ruszam dalej.</p>
<p>Tak samo jak po pierwszym spotkaniu w niedzielę, nie umiem wyjechać z powrotem na Konstancin, ruszam na Piaseczno. Po drodze automat Neste, ale nie czuję się na tyle pewnie, żeby skręcać w lewo w sznurze samochodów na dwupasmówce.</p>
<p>Dojeżdżam do Piaseczna, mijam Polkolor, skręcam w Puławską, zatrzymuję się na światłach, silnik gaśnie. Miałem zabrać z biura kanister z rezerwą, ale spieszyłem się. Spycham motocykl na chodnik, na szczęście jest czerwone, i rozglądam się. Na ukos przez skrzyżowanie stacja benzynowa Łukoilu. Ostrożnie zawracam i pcham przez przejście dla pieszych.</p>
<p>Zejście z chodnika na stację jest strome, przednie koło zeskakuje z krawężnika i przesuwa się po zapiaszczonej kostce, przez chwilę mam wrażenie, że motocykl po raz pierwszy w ciągu szesnastu lat swojego istnienia spotka się z podłożem w sposób niekontrolowany, ale udaje mi się go utrzymać w pionie. Tankuję pięć litrów, płacę, robię <a href="http://blip.pl/s/5637026" title="blip.pl" target="_blank" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/blip.pl');">zdjęcie</a> i wysyłam na blipa (dojdzie z kilkugodzinnym opóźnieniem), ruszam dalej.</p>
<p>Z zaskoczeniem samego siebie skręcam w Wałbrzyską, potem w Dolinkę Służewiecką i gratuluję sobie głupoty, korek jest aż do skrzyżowania z Wilanowską. Pierwszego dnia nie chciałbym ryzykować, ale między rzędami samochodów są szerokie alejki, GoldWing by się zmieścił, więc przecinam korek aż do świateł.</p>
<p>Na Sobieskiego mogę sprawdzić przyspieszenie, przy 80 ostre zimno zaczyna mi przewiewać zimowe buty. Nad centrum miasta wiszą ciężkie ołowiane chmury, nade mną jeszcze słońce i białe strzępy ale wygląda, że dalej czeka mnie załamanie pogody, a co najmniej ostry wiatr. Mam jechać w tę burzę?</p>
<p>Ciągle zapominam trzymać się baku udami. W głowie głos instruktora „no jak siedzisz Alex, no jak?!”. Poprawiam się, próbuję rozluźnić ręce, nie opierać się na kierownicy. Jestem ogłuszony rykiem wydechu, zmarznięty i zesztywniały, to działa jak narkotyk. Trzeba będzie zatrzymać się gdzieś i napić czegoś ciepłego. Jadę w kierunku burzy.</p>
<p><em>[to było tydzień temu]</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/344/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie oglądało się „Ninja Scroll”…</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/312</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/312#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Oct 2008 15:22:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[blogosferia]]></category>
		<category><![CDATA[przedmioty]]></category>
		<category><![CDATA[ruchome]]></category>
		<category><![CDATA[anime]]></category>
		<category><![CDATA[gits]]></category>
		<category><![CDATA[idg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=312</guid>
		<description><![CDATA[IDG wypuszcza nową serię anime. Poprzednie wydania GITS, i GITS: SAC, mimo pewnych zgrzytów, były porządne. Z tej kolekcji mam „Innocence”, kojarzę „Grobowieć świetlików” i „Ninja Scroll” (po tytule, z tekstu „Oglądało  się «Ninja Scroll», to się umie!” w „Balladzie o Bystrym” Śledzia).  Reszty nie kojarzę, więc zapytałem MRW, a oto odpowiedź.
Do mojego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>IDG wypuszcza nową serię <a href="http://kino.idg.pl/kolekcje/46-Anime.html" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/kino.idg.pl');">anime</a>. Poprzednie wydania GITS, i GITS: SAC, mimo pewnych <a href="http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/69">zgrzytów</a>, były porządne. Z tej kolekcji mam „Innocence”, kojarzę „Grobowieć świetlików” i „Ninja Scroll” (po tytule, z tekstu „Oglądało  się «Ninja Scroll», to się umie!” w „Balladzie o Bystrym” <a href="http://mrherring.blogspot.com/" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/mrherring.blogspot.com');">Śledzia</a>).  Reszty nie kojarzę, więc zapytałem <a href="http://mrw.blox.pl/" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/mrw.blox.pl');">MRW</a>, a <a href="http://mrw.blox.pl/2008/10/Kup-pan-anime.html" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/mrw.blox.pl');">oto odpowiedź</a>.</p>
<p>Do mojego osobistego kanonu brakuje jeszcze „Solid State Society”, „Jin-Rō”, i może „Armitage”.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/312/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wygładzony system dla zwykłego użytkownika: jak naprawić iPoda.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/237</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/237#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Jan 2008 18:03:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[przedmioty]]></category>
		<category><![CDATA[ipod]]></category>
		<category><![CDATA[pgp]]></category>
		<category><![CDATA[rm]]></category>
		<category><![CDATA[tech]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/237</guid>
		<description><![CDATA[Posiadam MacBooka i iPoda shuffle. IPod zaczął się dziwnie zachowywać (po każdej operacji synchronizował wszystkie piosenki), guglnąłem, rada, trzeba zrobić restore softu. Zrobiłem.
IPod przestał się zgłaszać, iPod is corrupted, please restore. I tak w kółko.
Ponieważ szufla jest jeszcze na gwarancji, pojechałem na Mangalię. Podłączony do innego Maka działał. Zasugerowali reinstall iTunes. Nie pomogło.
Poguglałem jeszcze trochę, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Posiadam MacBooka i iPoda shuffle. IPod zaczął się dziwnie zachowywać (po każdej operacji synchronizował wszystkie piosenki), guglnąłem, rada, trzeba zrobić restore softu. Zrobiłem.</p>
<p>IPod przestał się zgłaszać, iPod is corrupted, please restore. I tak w kółko.</p>
<p>Ponieważ szufla jest jeszcze na gwarancji, pojechałem na Mangalię. Podłączony do innego Maka działał. Zasugerowali reinstall iTunes. Nie pomogło.</p>
<p>Poguglałem jeszcze trochę, ludzie problem mają, niektórzy kupili sobie po kilka szufli, które stopniowo przestawały działać.</p>
<p>Zapuściłem Disk Utility, który mówi, że szufla jest volume z typem partycji PGP_cośtam. PGP istotnie mam zainstalowane, ale PGP Disk nie używałem, bo się demo skończyło a nie miałem ochoty płacić za licencję.</p>
<p>PGP do kosza. Empty Trash. Reboot dla pewności. Dalej to samo. W liście procesów <code>pgp-agent</code>.</p>
<p>Tu dygresja: maka sobie kupiłem generalnie po to, żeby mieć komputer w którym NIE GRZEBIĘ. Jak czegoś się nie da wyklikać, to ja tego nie robię, kropka.</p>
<p>Bardzo niechętnie zasudowałem się na roota, locate nie ma, więc: <code>find / -name PGP\*</code></p>
<p>Znalazło się dużo, głównie w /Library i /System/Library (w tym extensiony do kernela), wyciąłem całe katalogi, reboot, szufla, sync, działa.</p>
<p>Uwaga, robiąc to nie należy wyciąć driverów do drukarek, ogólnie algorytm jest taki:</p>
<ul>
<li>wywalić PGP do kosza, opróżnić kosz, może być potrzebny reboot</li>
<li>wywalić <code>/System/Library/PGP*</code></li>
<li>wywalić <code>/Library/Application\ Support/PGP/</code></li>
<li>wywalić <code>/System/Library/Frameworks/PGP*</code></li>
<li>wywalić <code>/private/var/tmp/PGP\ Engine-501.pid</code></li>
<li>reboot</li>
<li>tu można jeszcze wywalić <code>/Users/&lt;user&gt;/Library/Caches/PGP\ Engine</code> i <code>/Users/&lt;user&gt;/Library/Logs/PGP</code></li>
<li>podłączyć szuflę</li>
<li>działa!</li>
</ul>
<p>Celowo nie podaję komend do przeklejenia, jakby się komuś coś omsknęło, to system będzie smutno wyglądał. Kids, don&#8217;t try this at home, I&#8217;m a trained professional.</p>
<p>No i tak straciłem makowe dziewictwo.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/237/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rotring Art Pen.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/136</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/136#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Jan 2007 01:56:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[przedmioty]]></category>
		<category><![CDATA[weltschmerz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/136</guid>
		<description><![CDATA[Skrzyżowanie Puławskiej, Wałbrzyskiej i Alei Lotników to taki mój locus terribilis.
Prawie dokładnie dwie godziny temu szedłem od metra. Przechwycił mnie jeszcze zanim podszedłem do świateł. Nie chciał wysępić papierosa, na co na początku wyglądało.
Smutny, krótko ostrzyżony facet, chyba młodszy ode mnie. Owalna twarz, zarost.
Wyciągnął z kieszeni pudełko, pokręciłem głową. Nie chciałem, nie było mi potrzebne. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Skrzyżowanie Puławskiej, Wałbrzyskiej i Alei Lotników to taki mój <em>locus terribilis</em>.</p>
<p>Prawie dokładnie dwie godziny temu szedłem od metra. Przechwycił mnie jeszcze zanim podszedłem do świateł. Nie chciał wysępić papierosa, na co na początku wyglądało.</p>
<p>Smutny, krótko ostrzyżony facet, chyba młodszy ode mnie. Owalna twarz, zarost.</p>
<p>Wyciągnął z kieszeni pudełko, pokręciłem głową. Nie chciałem, nie było mi potrzebne. Powiedział, że jest artystą, alkoholikiem i potrzebuje pieniędzy, na trzy czy cztery piwa. Ale to powiedział, kiedy już dałem mu pieniądze. Nie wiem do końca czemu zgodziłem się to kupić. Nie dla okazji do geszeftu i nie dlatego, że przedmiot był mi potrzebny.</p>
<p>Ale coś w sobie miał. Jakąś artystyczną lekkość. I lekkie wygięcie matowego blaszanego etui, mówiące, że ma jakąś historię.</p>
<p>Wracałem z Bródna, nawet byłem niezbyt zadowolony, że zdążyłem na tramwaj. Gdyby mi uciekł, miałbym powód, żeby wyciągnąć z garażu maszynkę, dzisiaj było na tyle ciepło, że jadąc nie zmarzłbym na kość. A bardzo mi brakuje jeżdżenia.</p>
<p>Przejechałbym spokojnie przez miasto, wymijając taksówkarzy, chlapiąc wodą z kałuż w dziurach. Najbardziej lubię jeździć w nocy, kiedy jest pusto.</p>
<p>I zapuszczony plastyk szukający kogoś komu można opchnąć narzędzie pracy żeby mieć na cztery piwa, byłby tylko cieniem na chodniku, zauważonym w przelocie kątem oka.</p>
<p align="center"><a href="http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/136/rotring-art-pen/" title="Rotring Art Pen" class="imagelink" rel="attachment" id="p137"><img src="http://quiston.tpsa.com/blog/wp-content/uploads/2007/01/pen.jpg" alt="Rotring Art Pen" id="image137" height="345" width="554" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/136/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przerażający przedmiot&#8230;</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/129</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/129#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Dec 2006 23:27:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[przedmioty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/129</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;leżał na stoisku z chińszczyzną w centrum handlowym: jedwabna powłoczka na pudełko jednorazowych chusteczek higienicznych.
Chusteczki wychodzą przez zgrabną szczelinę w wyszywanym jedwabiu. Do tego naszyte chińskie monety z dziurką i jedwabne frędzle i kutasy.
Różne kolory, nie można prać, zwłaszcza w pralce.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8230;leżał na stoisku z chińszczyzną w centrum handlowym: jedwabna powłoczka na pudełko jednorazowych chusteczek higienicznych.</p>
<p>Chusteczki wychodzą przez zgrabną szczelinę w wyszywanym jedwabiu. Do tego naszyte chińskie monety z dziurką i jedwabne frędzle i kutasy.</p>
<p>Różne kolory, nie można prać, zwłaszcza w pralce.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/129/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Koniec sezonu.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/49</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/49#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Oct 2006 09:50:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[skuter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/49</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj wieczorem następna gleba. Zbliżone okoliczności (hamowanie przy skręcie w lewo). Już chyba za zimno dla opon. Prawa ręka porządnie stłuczona (trzy lądowania na lewym kolanie i prawej dłoni). Mam dość&#8230; koniec sezonu. A chciałem dojeździć do urodzin.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj wieczorem następna gleba. Zbliżone okoliczności (hamowanie przy skręcie w lewo). Już chyba za zimno dla opon. Prawa ręka porządnie stłuczona (trzy lądowania na lewym kolanie i prawej dłoni). Mam dość&#8230; koniec sezonu. A chciałem dojeździć do urodzin.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/49/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tylny hamulec.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/47</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/47#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Oct 2006 09:58:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[skuter]]></category>
		<category><![CDATA[zdarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/47</guid>
		<description><![CDATA[We wszystkich artykułach i dyskusjach o jeżdzeniu motocyklem jest o nieużywaniu hamulca tylnego (u mnie lewa klamka, w motocyklach pedał prawej nogi, a na tej klamce jest sprzęgło). Trochę się dziwiłem bo w sumie ze trzy miesiące przejeździłem głownie na tylnym bo przedni miał wygiętą tarczę i nie dało się nim płynnie hamować (nowa tarcza [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>We wszystkich artykułach i <a href="news:pl.rec.motocykle">dyskusjach</a> o jeżdzeniu motocyklem jest o nieużywaniu hamulca tylnego (u mnie lewa klamka, w motocyklach pedał prawej nogi, a na tej klamce jest sprzęgło). Trochę się dziwiłem bo w sumie ze trzy miesiące przejeździłem głownie na tylnym bo przedni miał wygiętą tarczę i nie dało się nim płynnie hamować (nowa tarcza – 350 zetów).</p>
<p>Ale się już dowiedziałem.</p>
<p>Jadę sobie spokojnie wczoraj na Służewiec, Aleją Niepodległości, trasa prosta, gaz-hamulec i patrzeć na światła, podchodzę do czerwonego, zjechałem na lewy pas bo pusto, trochę wilgotno ale jeździłem już w deszczu, prawa klamka, 10km/h, lewa klamka do stopu, uślizg tylnego koła, dup.</p>
<p>Leżę.</p>
<p>Zebrałem się, podniosłem maszynę, wyprostowałem lusterka, silnik nawet nie zgasł, i pojechałem.</p>
<p>Dzisiaj rano jadąc do pracy, zamiast jak zwykle Modzelewskiego-Lotników-Wilanowską do Wołoskiej, pojechałem w drugą stronę, do Rzymowskiego. No i wyjeżdżam z Modzelewskiego, suchy asfalt, kilka ziarenek piaseczku, heble żeby nie wjechać w czekających na czerwonym – i dup. Na pasie wyjazdu ze skrętu na szczęscie. Znowu przy jakimś 10km/h.</p>
<p>Stłukłem sobie mocniej prawą dłoń i zacząłem się zastanawiać co by było, gdybym nie miał rękawic (wychodząc nie byłem pewien czy je mam, a nie chciało mi się po nie wracać, na szczęście były w kasku).</p>
<p>Do pracy dalej jechałem baaardzo ostrooożnie.</p>
<p>Jak do wieczora ręka nie przestanie mnie boleć, pójdę prześwietlić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/47/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kraksa</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/22</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/22#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Aug 2006 11:33:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[skuter]]></category>
		<category><![CDATA[zdarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/22</guid>
		<description><![CDATA[No to miałem w czwartek pierwszy poważny wypadek na skuterze. Stuknęli mnie z tyłu na skrzyżowaniu, ja spadłem, skut przeleciał z 5 metrów do przodu i się rozwailił.
Skutki? Ja: jedno malutkie draśnięcie na małym palcu prawej ręki, ogólne obtłuczenie i słaby wstrząs mózgu (byłem w kasku integralnym, kurtce i długich spodniach). Sprzęt przeżył to gorzej: [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No to miałem w czwartek pierwszy poważny wypadek na skuterze. Stuknęli mnie z tyłu na skrzyżowaniu, ja spadłem, skut przeleciał z 5 metrów do przodu i się rozwailił.</p>
<p>Skutki? Ja: jedno malutkie draśnięcie na małym palcu prawej ręki, ogólne obtłuczenie i słaby wstrząs mózgu (byłem w kasku integralnym, kurtce i długich spodniach). Sprzęt przeżył to gorzej: pęknięty plastik (nowy &#8211; jakieś 500PLN), coś z kierownicą (opory przy skręcaniu w lewo), coś z hamulcem przednim, praktycznie cały do lakierowania, no i nie pali. Warsztaty obłożone, najwcześniej mi się udało znaleźć termin na najbliższy piątek w <a href="http://www.scooterland.com.pl/" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview ('/outbound/www.scooterland.com.pl');">Scooterlandzie</a>.</p>
<p>Anegdota jest taka: zaraz z miejsca wypadku zwinął mnie ambulans (ktoś ze świadków wezwał), wylądowałem w szpitalu, lekarz, prześwietlenie, drugie prześwietlenie, odruchy, proszę przez tydzień nie jeździć (to mam załatwione bo sprzęt nie odpala). Wychodzę ze szpitala na ulicę z kaskiem pod pachą i rentgenami w łapie i stoję i się zastanawiam w którą stronę iść (w głowie samoloty). <em>Bzzzzz</em>, Barską przede mną przejeżdża koleś na skuterze. Na oko 17 lat. Sandałki, szorty, a wyżej nic a nic, żeby tatuaże, opaleniznę i klatę było widać. Z gołą głową.</p>
<p>Kurtyna.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/22/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gleba</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/18</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/18#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Aug 2006 12:06:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[skuter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/18</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj rano, ustawiając się na parkingu do wyjazdu pracy zaliczyłem glebę parkingową. Chybał się, chybał, no i dup, leży. Na szczęście na prawo gdzie już jest porysowane po szlifie. Na jesieni pójdę do lakiernika. Ze wstępnych ustaleń ze sześć stów będzie mnie chwila nerwów na Wilanowskiej kosztować, to nie motur z gmolami.
Odkleiła się do końca [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj rano, ustawiając się na parkingu do wyjazdu pracy zaliczyłem glebę parkingową. Chybał się, chybał, no i dup, leży. Na szczęście na prawo gdzie już jest porysowane po szlifie. Na jesieni pójdę do lakiernika. Ze wstępnych ustaleń ze sześć stów będzie mnie chwila nerwów na Wilanowskiej kosztować, to nie motur z gmolami.</p>
<p>Odkleiła się do końca gumowa odblaskowa nakładka na końcówkę kierownicy. Czym to przykleić&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/18/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skuter</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/16</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/16#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Jul 2006 11:23:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[przedmioty]]></category>
		<category><![CDATA[skuter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/16</guid>
		<description><![CDATA[Firma dla której pracuję przeprowadziła się z centrum Warszawy (ul Podwale) na peryferie. Nagle ze spokojnego 20-minutowego dojazdu zrobiła się godzinna wyprawa z przesiadką (jeździ tam jeden autobus, na szczęście w miarę często). No to trzeba zorganizować sobie środek transportu. Rower odpadł, po 10km na rowerze wygląda się niewyjściowo, zwłaszcza w środowisku biznesowym. Na samochód [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Firma dla której pracuję przeprowadziła się z centrum Warszawy (ul Podwale) na peryferie. Nagle ze spokojnego 20-minutowego dojazdu zrobiła się godzinna wyprawa z przesiadką (jeździ tam jeden autobus, na szczęście w miarę często). No to trzeba zorganizować sobie środek transportu. Rower odpadł, po 10km na rowerze wygląda się niewyjściowo, zwłaszcza w środowisku biznesowym. Na samochód mnie nie stać i nie mam prawa jazdy. Rozwiązaniem problemu okazał się skuter 50 ccm. Pojazd budzi sensację i ciągle jestem pytany o różne rzeczy postanowiłem więc zebrać coś w rodzaju FAQ.</p>
<ul>
<li><strong>Co to jest skuter?</strong><br />
WYnaleziony przez Włochów jednoślad do poruszania się po mieście.</li>
<li><strong>Skuter czy motocykl?</strong><br />
Zależy do czego. Do jeżdzenia po mieście do pracy, po zakupy, do skoczenia po przysłowiowe fajki do centrum handlowego – zdecydowanie skuter. Do jeżdzenia w winklach i lansu – motocykl. Ale motor nie nadaje się do jazdy po zakupy – za każdym razem trzeba się przebierać w ciuchy motocyklowe, które mają ochronić w razie wypadku i niekoniecznie nadają się do normalnego chodzenia.</li>
<li><strong>Jaka jest różnica między skuterem i motocyklem?</strong><br />
Są spore różnice konstrukcyjne o których możnaby długo. Dla użytkownika, najważniejsze jest to, że skuter ma automatyczną skrzynię biegów i obsługuje się go tylko rękami, nogi w czasie jazdy są oparte na podłogach. Motocykl ma ręczną zmianę biegów i kieruje się i rękami i nogami. Połączeniem osiągów motocykla i technologii skuetra jest maxiskuter (pojemności do 500 ccm).</li>
<li><strong>Jakie są potrzebne uprawnienia?</strong><br />
Osobie dorosłej, do jeżdżenia skuterem o pojemności silnika do 50 ccm i prędkości maskymalnej do 45 km/h – rejestrowanym na motorower – nie jest potrzebne prawo jazdy (jest jeszcze ograniczenie na moc silnika, ale sprowadza się do zdławienia silnika do ograniczenia prędkości). Na skutery nie mieszczące się w tych ograniczeniach potrzebne jest prawo jazdy kat A1 (do 125 ccm) albo A.</li>
<li><strong>Co jeszcze jest potrzebne?</strong><br />
Trzeba jeździć w atestowanym kasku. Przyzwoity kask na skurter można kupić od 120 złotych. Oprócz tego skuter trzeba zarejestrować i wykupić ubezpieczenie komunikacyjne (OC, i jeśli ktoś życzy AC).</li>
<li><strong>Jakie jest przydatne wyposażenie dodatkowe?</strong><br />
Kamizelka odblaskowa (do kupienia w supermarkecie za 10 PLN), żeby zwiększyć widoczność; bardzo przydatna jest też specjalna segmentowana linka do przypięcia zaparkowanej maszyny do krajobrazu. Każdy skuter ma bagażnik pod siedzeniem, ale przydaje się jeszcze kufer montowany nad tylnym kołem (ja niestety nie mam). No i niektóre modele mają haczyk na zakupy na kolumnie kierownicy – można tam powiesić plecak czy reklamówkę.</li>
<li><strong>Ile pali i ile kosztuje eksploatacja?</strong><br />
Zależy czego i jak się jeździ. Do skutera z silnikiem 2-suwowym (większość) leje się olej (butelka 30-50 PLN, starcza na 600+ kilometrów) i benzynę 98 oktanów. Przy jeździe trasą szybkiego ruchu (nie polecam, patrz niżej punkt „niebezpiecznie”) na 2 litrach zrobiłem ponad 80 kilometrów, w jeździe miejskiej jakieś 3-4 litry na 100. Kosztowo wychodzi mniej-więcej tyle ile by kosztowało analogiczne jeżdzenie autobusami i płacenie za każdy kurs normalnego biletu.</li>
<li><strong>Czy jest niebezpiecznie?</strong><br />
Jak to na ulicy w Warszawie, bywa. Porządnie bałem się raz: musiałem zrobić trasę Ulrychów (daleka Wola) – Bródno i z powrotem. Na Trasie Toruńskiej w pewnym momencie linie wyprowadziły mnie na środkowy pas na odcinku z głebokimi koleinami (jakieś 5-10 cm) które uniemożliwiały bezpieczny zjazd na prawo. Po czym w lusterkach zobaczyłem TIR-a. Odkręciłem gaz na maks i czekałem czy TIR zdąży wyhamować. Do wyboru miałem albo to albo mogłem próbować zjechać na prawo co przy takiej koleinie i prędkości skończyłoby się glebą i zostawieniem na asfalcie całej skóry (byłem w t-shircie, szortach i sandałach). Na szczęście do jechaliśmy jakoś do mostu gdzie nawierzchnia jest betonowa a więc bez kolein. Wracałem już inną trasą.</li>
<li><strong>Ile to kosztuje?</strong><br />
Skuter 50ccm może kosztować od 3-4 (przyzwoity używany) do 10 tysięcy złotych.</li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/16/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
