<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>publiczna dusza prywatna &#187; cytaty</title>
	<atom:link href="http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/category/slowa/cytaty/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://quiston.tpsa.com/blog</link>
	<description>There are no answers. Only choices.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 26 Jan 2012 01:53:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Kawałek czegoś: „Czas okrutnych cudów”</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1412</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1412#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 01:48:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[diaspora]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1412</guid>
		<description><![CDATA[Leży na dysku od dawna, jakieś 30% zamierzonej objętości, prawdopodobnie nigdy tego nie skończę. Każda pisana rzecz ma swój czas, swoją estetykę, skojarzenia. To okno się zamknęło, ludzie się rozjechali, nowe doświadczenia pokazały naiwność założeń. Mógłbym tylko wyrzucić 80% tego co już jest i napisać od początku. Ta scena by została, to jedna z najfajniejszych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Leży na dysku od dawna, jakieś 30% zamierzonej objętości, prawdopodobnie nigdy tego nie skończę. Każda pisana rzecz ma swój czas, swoją estetykę, skojarzenia. To okno się zamknęło, ludzie się rozjechali, nowe doświadczenia pokazały naiwność założeń. Mógłbym tylko wyrzucić 80% tego co już jest i napisać od początku.</p>
<p>Ta scena by została, to jedna z najfajniejszych rzeczy, jakie napisałem.</p>
<p><em>[poniższy tekst nie podlega licencji Creative Commons]</em></p>
<blockquote><p><strong>‡ Bez identyfikacji dzwoniącego.</strong></p>
<p>— Chce pan z powrotem swoje życie?<br />
— Co?<br />
— Wrócić do gazetki, pisać sobie o latających talerzach, i żyć długo i szczęśliwie?<br />
— Tak.<br />
— To niech pan odda książkę.<br />
— Jaką książkę?<br />
— Jak chce pan rżnąć głupa, proszę bardzo. W końcu pana złapiemy, i nim zdążę powiedzieć „dawać dupy za paczkę szlugów” znajdzie się pan w pierdlu. Ale z tej sytuacji jest wyjście. Proszę oddać książkę. Wtedy cała sprawa rozwieje się jako ten sen złoty. Jak pan chce, dostanie pan nawet przeprosiny od ministra, na piśmie. Wszystko okaże się godną pożałowania pomyłką. Proszę to docenić.</p>
<p><strong>‡ Niedziela, park Skaryszewski. Szósta rano.</strong><br />
Zimne, rześkie powietrze. Mam czekać pod pomnikiem. Co właściwie zrobię, jeśli oddam im paczkę i w odpowiedzi pokażą mi otwór wylotowy tłumika? Głupie pytanie. Umrę.<br />
<strong><br />
‡</strong></p>
<p>Starodruk ciąży mi w plecaku. Zabezpieczony kartonowym pudłem,owinięty w dwa metry folii bąbelkowej, wpakowany do wielkiego ziploka z garścią silikonowych suszek. A ja nie mam nawet kamizelki przeciwodłamkowej. Helena całą noc to fotografowała.</p>
<p>W parku jeszcze są pasemka mgły. i komary nie wyruszyły na łów. Obchodzę pomnik dookoła. Od strony Grochowskiej dwie sylwetki. Płaszcz i kurtka. Gdzieś nad parkiem przelatuje helikopter. Kulę się odruchowo.</p>
<p>Jak nie wrócę do 10, Kaczmarek i Helena pójdą do gazet. Tyle, że pewnie pod ich drzwiami czekają kominiarze z dziurkaczami. Dobrze, że nie wiem gdzie Kaczmarek mieszka. I nie wiem, gdzie teraz są. Między drzewami przebija słońce, robi się cieplej.</p>
<p>Daleko, ścieżką przez łąkę biegnie jogger. Tamci są już blisko. Dwóch facetów. Jeden ma sporą walizkę, ten w kurtce. Krawaciarz odzywa się. Głos z telefonu.</p>
<p>— Widzę, że rozsądek zwyciężył.<br />
— A miałem inne wyjście?</p>
<p>Krawaciarz nie odpowiada przez chwilę, w końcu odzywa się kurtkowiec. Raczej do krawaciarza niż do mnie.</p>
<p>— Wyrok za pedofilię to też wyjście, co nie? Szczerzy się. Ma krzywe zęby.</p>
<p>Krawaciarz, sucho — proszę o książkę.</p>
<p>Ściągam plecak, rozpinam. Paczka jest ciężka. Podaje im oburącz, ostrożnie. Kurtkowiec uśmiecha się.</p>
<p>— Spoko, to nie nitrogliceryna.</p>
<p>Wzruszam ramionami i patrzę jak chowają paczkę do teczki, przypinają elastycznym paskiem. To teraz. Kurtkowiec rusza z powrotem skąd przyszli. Krawaciarz patrzy na mnie uważnie. Nie zwróciłbym na niego uwagi na ulicy, wygląda jak sales z jakiegoś FMCG, brakuje tylko krawata z logo firmy.</p>
<p>— Nie rób nic głupiego — mówi. Nie sięga pod marynarkę, zresztą ma zapiętą. — Do tej pory dostałeś tylko po łapach. Nie lubimy marnować — krzywi się — wartościowych obywateli. Wracaj do siebie, znajdź sobie jakąś babę, kawał ziemi, zrób bachora, weź kredyt na dom. I przestań się bawić w archiwum iks. </p>
<p>Kiwam tylko głową. W uszach huk pulsu. Chyba jednak mnie nie zabiją.</p>
<p>— I powiedz to samo swoim kumplom. A teraz, wypierdalaj.</p>
<p>Odwracam się i odchodzę. Za sobą słyszę szelest i zgrzyt. Skręcając za pomnik rzucam okiem patrzę w tył, facet pali papierosa i patrzy gdzieś w bok. Nie na mnie.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1412/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwszy dzień w nowej pracy</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1390</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1390#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Dec 2011 14:36:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[Klubokawiarnia Grawitacja]]></category>
		<category><![CDATA[Powegraph]]></category>
		<category><![CDATA[„Ciśnienie ewolucyjne”]]></category>
		<category><![CDATA[„Głos Lema”]]></category>
		<category><![CDATA[„Lalka”]]></category>
		<category><![CDATA[„Science Fiction”]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1390</guid>
		<description><![CDATA[Na przystanek wpadam dwie minuty przed przyjazdem 118, ale jest pusto, i przypominam sobie, że mój telefon późni. Szlag. Myślałem że dzisiaj uda mi się nie spóźnić. Po kilku minutach przyjeżdża 185, wysiadam w tunelu Wisłostrady i zaskoczenie — obie klatki schodowe na powierzchnię przegrodzone policyjną taśmą. Do windy, naciskam guzik, zero reakcji, w końcu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na przystanek wpadam dwie minuty przed przyjazdem 118, ale jest pusto, i przypominam sobie, że mój telefon późni. Szlag. Myślałem że <strong>dzisiaj</strong> uda mi się nie spóźnić. Po kilku minutach przyjeżdża 185, wysiadam w tunelu Wisłostrady i zaskoczenie — obie klatki schodowe na powierzchnię przegrodzone policyjną taśmą. Do windy, naciskam guzik, zero reakcji, w końcu sfrustrowany ciągnę za drzwi — otwierają się, kabina na miejscu. Na powierzchni policjant mówi tu nie ma przejścia, odgania od centrum „Kopernik”, potem w drodze na Browarną mijam jeszcze patrol <em>suszarniczy</em>, pierwszy raz widzę, żeby stali na zjeździe z mostu Świętokrzyskiego.</p>
<p>Dochodzę do Browarnej, szukam numeru, na podjeździe zaparkowana wielka Honda, rozpoznaję naklejkę na kufrze — to Leszka, to tutaj. Wchodzę, rozglądam się, z bocznych drzwi macha do mnie Kaja, oddaję jej kurtkę, Rafał macha do mnie z prezydium siadam obok niego, prowadzący rzuca pytanie o sens pisania fantastyki, przekazuje mikrofon w moje ręce — „Alex odpowie pierwszy bo się spóźnił”.</p>
<p>Potem jest dyskusja o <a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=201" title="Podrzucki.eu" target="_blank">polemice Wawrzyńca Podrzuckiego</a> z <a href="http://www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/kultura/1193387-lem-sredni.html" title="Dziennik Polski" target="_blank">recenzją Oramusa</a>, znowu mikrofon najpierw trafia do mnie, mówię odruchowo, że pisarz nie powinien dyskutować z krytykami, oddaję mikrofon dalej, zamieram.</p>
<p>Ja — <em>pisarz</em>?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1390/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chciałbym tego posłuchać</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1372</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1372#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 21:34:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[blogosferia]]></category>
		<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[skojarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Wichary]]></category>
		<category><![CDATA[mwichary]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Lem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1372</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiejsza notka miała być o czym innym, o cukierni koło cmentarza, która zawsze była zamknięta kiedy szliśmy na grób dziadka i nigdy nie udało się tam zjeść ciastka — aż do dzisiaj (niedobre było). Ale Jakub zalinkował, że lemowski Google Doodle, to dzieło Marcina Wicharego, zajrzałem na stronę, a tam bardzo lemowskie opowiadanie o „Edenie”, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiejsza notka miała być o czym innym, o cukierni koło cmentarza, która zawsze była zamknięta kiedy szliśmy na grób dziadka i nigdy nie udało się tam zjeść ciastka — aż do dzisiaj (niedobre było).</p>
<p>Ale Jakub zalinkował, że <a href="http://googlepolska.blogspot.com/2011/11/zagraj-w-cyberiade-doodle-dla-stanisawa.html" title="blogspot.com" target="_blank">lemowski Google Doodle</a>, to dzieło Marcina Wicharego, zajrzałem na stronę, a tam <a href="http://www.aresluna.org/stories/eden/" title="aresluna.org" target="_blank">bardzo lemowskie opowiadanie o „Edenie”</a>, a właściwie o kompozytorze, który nagrywa ścieżkę dźwiękową no nieistniejącej ekranizacji „Edenu”. Pierwsze skojarzenie — szkoda, że „<a href="http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1355" title="Wtem! Osiągnięcie!" target="_blank">Głos Lema</a>” już wyszedł, to króciak, ale świetnie by się wpasował.</p>
<p>A drugie skojarzenie jest takie, że strasznie, (potwornie!) mam ochotę tego posłuchać (przekład mój):</p>
<blockquote>
<ol>
<li>W obliczeniach był błąd</li>
<li>Wyzwolenie</li>
<li>Fabryka</li>
<li>„Jeszcze nigdy nie byłem taki szczęśliwy”</li>
<li>Wizyta</li>
<li>Cmentarz</li>
<li>Dwa miasta</li>
<li>Bitwa</li>
<li>Trzeci kontakt</li>
<li>Dublety</li>
<li>„Oni nie odejdą”</li>
</ol>
</blockquote>
<p>I to jeden z tych momentów, kiedy żałuję, że jestem <em>człowiekiem słowa</em> i nie potrafię tego sam skomponować.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1372/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Starość i zgorzknienie</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/905</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/905#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Sep 2011 20:14:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[dźwięki]]></category>
		<category><![CDATA[skojarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[concrete blonde]]></category>
		<category><![CDATA[everybody knows]]></category>
		<category><![CDATA[leonard cohen]]></category>
		<category><![CDATA[linkin park]]></category>
		<category><![CDATA[youtube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=905</guid>
		<description><![CDATA[Lubię „No More Sorrow” Linkin parku, ale za każdym razem jak tego słucham czuję się zgorzkniały. Dlaczego? [wersja z lyricsami tutaj] Bo jak wokal dojeżdża do linijek And I’m beginning to think I have been deceived to pierwsze skojarzenie mam „no to ci chwilę jednak zajęło, stary”. No bo przecież… Piosenka z filmu „Więcej czadu”, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Lubię „No More Sorrow” Linkin parku, ale za każdym razem jak tego słucham czuję się zgorzkniały.</p>
<p>Dlaczego?</p>
<p><iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/AyBFySXi6Cc" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><em>[wersja z lyricsami <strong><a href="http://www.youtube.com/watch?v=wxgEl-LXdcQ" title="YouTi\ube" target="_blank">tutaj</a></strong>]</em></p>
<p>Bo jak wokal dojeżdża do linijek</p>
<blockquote><p>
And I’m beginning to think<br />
I have been deceived</p></blockquote>
<p>to pierwsze skojarzenie mam „no to ci chwilę jednak zajęło, stary”.</p>
<p>No bo przecież…</p>
<p><iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/6G2M34nWqZk" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Piosenka z filmu „Więcej czadu”, pełnego pięknej, jasnej naiwnej wiary, że jak dzieje się zło, to wystarczy o tym powiedzieć światu, świat się przejmie i ktoś naprawi zło.</p>
<p>MRW miał o tym <a href="http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104665,9711482,CC__Telewizja_klamie.html" title="CyberCzwartek: Telewizja Kłamie" target="_blank"><strong>ładną notkę</strong></a>.</p>
<p><em>[<strong><a href="http://www.youtube.com/watch?v=rBQYWCw8n_k" title="YouTube: Leonard Cohen "Everybody Knows"" target="_blank">tutaj</a></strong> wersja Cohena z lyricsami, Cohen, facet którego piosenki w oryginale nie dają się słuchać, a w coverach wybijają z butów]</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/905/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cytat, chyba z Gibsona</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1263</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1263#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 Jul 2011 21:15:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[william gibson]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1263</guid>
		<description><![CDATA[We are approaching a theoretical state of absolute informational transparency … It is becoming unprecedentedly difficult for anyone, anyone at all, to keep a secret. In the age of the leak and the blog, of evidence extraction and link discovery, truths will either out or be outed, later if not sooner. This is something I [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>We are approaching a theoretical state of absolute informational transparency … It is becoming unprecedentedly difficult for anyone, anyone at all, to keep a secret. In the age of the leak and the blog, of evidence extraction and link discovery, truths will either out or be outed, later if not sooner. This is something I would bring to the attention of every diplomat, politician and corporate leader: the future, eventually, will find you out. The future, wielding unimaginable tools of transparency, will have its way with you. In the end, you will be seen to have done that which you did.</p></blockquote>
<p>Jest <a href="http://publicintelligence.net/ules-fbi-bloods-street-gang-communicating-through-playstation-network-psn/" target="_blank">mottem Publicintelligence.net</a> i gugla się w <a href="http://www.scribd.com/doc/47358950/Blacked-out-Government-secrecy" title="Scribd: Blacked Out" target="_blank">jednej książce</a>, ale nie mam potwierdzenia że to Gibson napisał/powiedział.</p>
<p>Either way, dobre motto <em>społeczeństwa przejrzystego</em>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1263/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Linki: afirmacja pisarza</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1031</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1031#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Dec 2010 00:32:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[blogosferia]]></category>
		<category><![CDATA[cytaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1031</guid>
		<description><![CDATA[Tutaj: [terribleminds]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tutaj: [<a href="terribleminds.com/ramble/2010/11/22/the-writers-prayer-the-penmonkey-paean/">terribleminds</a>]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1031/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Linki: mądrości życiowe.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/942</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/942#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Jul 2010 13:06:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[gdzieś indziej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=942</guid>
		<description><![CDATA[Jak być twórczym. Jak być. (via MRW) Codziennie rób jedną rzecz, która cię przeraża.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<ul>
<li><a href="http://www.spring.org.uk/2010/03/boost-creativity-7-unusual-psychological-techniques.php">Jak być twórczym.</a></li>
<li><a href="http://www.eioba.pl/a75248/wear_sunscreen_tlumaczenie">Jak być.</a> (via <a href="http://mrw.blox.pl/">MRW</a>)</li>
</ul>
<blockquote><p>Codziennie rób jedną rzecz, która cię przeraża.</p>
</blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/942/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z Twittera J. P. Barlowa.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/932</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/932#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Jul 2010 14:36:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[weltschmerz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=932</guid>
		<description><![CDATA[„How did this old thing get wrapped around me?” — Miriam Jenkins Barlow, my mother, at age 93. „How old are you?” I asked. „Oh, about 17, same as you.” she replied. Everyone’s dying. The only questions are: How soon? and, How fully lived is the interval?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p><a href="http://twitter.com/JPBarlow/status/12551891633">„How did this old thing get wrapped around me?” — Miriam Jenkins Barlow, my mother, at age 93.</a><br />
<a href="http://twitter.com/JPBarlow/status/12551935836">„How old are you?” I asked. „Oh, about 17, same as you.” she replied.</a></p></blockquote>
<blockquote><p><a href="http://twitter.com/JPBarlow/status/13138224883">Everyone’s dying. The only questions are: How soon? and, How fully lived is the interval?</a></p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/932/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Protected: Ostatni tydzień. „Lalka”.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/922</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/922#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2010 15:07:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>
		<category><![CDATA[lem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=922</guid>
		<description><![CDATA[There is no excerpt because this is a protected post.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<form action="http://quiston.tpsa.com/blog/wp-pass.php" method="post">
<p>This post is password protected. To view it please enter your password below:</p>
<p><label for="pwbox-922">Password:<br />
<input name="post_password" id="pwbox-922" type="password" size="20" /></label><br />
<input type="submit" name="Submit" value="Submit" /></p></form>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/922/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niesmaczek, pamięć, katharsis, logistyka.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/808</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/808#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 00:38:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[gdzieś indziej]]></category>
		<category><![CDATA[skojarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[zdarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[brenda brathwaite]]></category>
		<category><![CDATA[gaming]]></category>
		<category><![CDATA[indie]]></category>
		<category><![CDATA[john tynes]]></category>
		<category><![CDATA[power kill]]></category>
		<category><![CDATA[puppetland]]></category>
		<category><![CDATA[rpg]]></category>
		<category><![CDATA[train]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=808</guid>
		<description><![CDATA[Jedna pani ma taki pomysł, że robi gry na Ważkie Tematy. Zacznijmy od tego, że to nie jest nowe, z podobnych pomysłów mogę jeszcze wymienić „Grey Ranks” — krótkie RPG o Powstaniu Warszawskim, oraz dwa, wydane razem, tytuły Johna Tynesa: Puppetland i Power Kill. Puppetland jest o dorastaniu, a Power Kill o eskapizmie RPG. Niesmaczek bierze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://bbrathwaite.wordpress.com/">Jedna pani</a> <a href="http://www.escapistmagazine.com/articles/view/conferences/tgc_2009/6021-TGC-2009-How-a-Board-Game-Can-Make-You-Cry">ma taki pomysł, że robi gry na Ważkie Tematy.</a></p>
<p>Zacznijmy od tego, że to nie jest nowe, z podobnych pomysłów mogę jeszcze wymienić „<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Grey_Ranks_(role-playing_game)">Grey Ranks</a>” — <a href="http://www.rpg.net/reviews/archive/13/13431.phtml">krótkie RPG o Powstaniu Warszawskim</a>, oraz dwa, wydane razem, tytuły <a href="http://johntynes.com/">Johna Tynesa</a>: <a href="http://johntynes.com/revland2000/rl_puppetland.html">Puppetland</a> i <a href="http://johntynes.com/revland2000/rl_powerkill.html">Power Kill</a>. Puppetland jest o dorastaniu, a Power Kill o eskapizmie RPG.</p>
<p>Niesmaczek bierze się z tego, że podpięcie się pod Wielki Temat to jest tzw chwyt „na Mausa”. Po „Mausie” poszła fala komiksów o Holocauście (tu wstaw kadr o Mausie z Wilq’a), jakości różnej ale tematyka automatycznie zamyka mordę krytykom („Jak można mówić, że gra o Zagładzie jest niedobra! Przecież wszyscy powinni Pamiętać! Na boga, ona napisała instrukcję na prawdziwej maszynie używanej przez SS! To Głębokie i Poważne! ).</p>
<p>Ktoś się przyczepi, że przecież Lego Libery też jest o tym, a mi się podobało. Lego Libery jest o „tym , ale jest też o tym co cała twórczość Libery jaką widziałem, o tym że bierze się normalnych ludzi/normalne klocki i formuje się ich do jakicś celów. Lego bardzo długo było zabawką totalnie pacyfistyczną, a i tak da się z niego ukręcić koszmar, wziąć tylko szare klocki, szkielety z Lego Pirates itd. Że nie da się przed tym uciec.</p>
<p>A co mówi gra pani Brathwaite? Że ktoś, gdzieś kiedyś wyrządzał zło, i teraz mamy moralny obowiązek żeby nam było przykro, jak widzimy rozbitą szybę.</p>
<p><em>[policjanci z Lego teraz mają nawet Lego-kajdanki]</em></p>
<p>Kiedyś wdałem się w dyskusję o „Grey Ranks” z ^<a href="http://marcinkaszynski.blip.pl/">marcinkaszynski</a>, niestety nie było miejsca na jej rozwinięcie w ciasnej przestrzeni 160-znakowych blipów. Dyskusja była o tym dlaczego nie ma więcej takich kathartycznych gier.</p>
<p>Powodów jest kilka. Ekonomicznie, rynek planszówek i indie RPG jest malutki, to są (w Stanach) tysieczne nakłady, a często nawet tak małe, że nie opłaca się iść na papier bo koszta logistyki zabiją.</p>
<p>Psychologicznie, celem gry jest rozrywka, przez moderowaną interakcję z innymi ludźmi, przez jakieś osiągnięcia, przez ładne kolory, obrazki, badanie reguł świata czy fizyczne napięcie oczekiwania na wynik toczenia kostek. Do dobrej gry można wracać i wracać.</p>
<p>Gry kathartyczne to są numery na raz, poza tym gdy zacząć badać mechanikę świata gry, moźe się okazać, że najlepsze growo efekty dają rozwiązania niesłuszne moralnie. Gdzieś czytałem o grze symulacyjnej w rządzenie państwa w kryzysie, gdzie oprócz skomplikowanego, słusznego rozwiązania, gracze znaleźli proste i łatwe — wsadzenie całej opozycji do obozów koncentracyjnych też dawało wyniki spełniające kryterium wygranej.</p>
<p>Z drugiej strony, <a href="http://www.freewebarcade.com/game/endless-migration/">ta</a> (znalazłem na <a href="http://www.bartsnews.net/2010/01/some-people-juggle-geese.html">Barts News</a>) jest bardzo krwawa, ale daje fun. Bo jest abstrakcyjna. Nie musimy się przejmować koniecznością wymordowania całego z trudem zebranego klucza w celu osiągnięcia ostatniego brakującego Osiągnięcia.</p>
<p>A co z Pamięcią, zakrzyknie ktoś? Polecę z autorytetu, taki kawałek znalazłem u Stefana Chwina i mi się wbił:</p>
<blockquote><p>Coraz częściej myślę, że Europę może zbawić tylko zupełna utrata pamięci. Tu na równinach między Alpami a Kategattem, kanałem La Manche a Uralem, każde dotknięcie przeszłości otwiera żywą ranę. Więc może nie są tacy głupi ci młodzi Polacy  i Niemcy w tiszertach, którzy, gdy tylko telewizja zaczyna nadawać program o dawnych, wojennych czasach, błyskawicznie zmieniają telewizyjny kanał na MTV?</p>
</blockquote>
<p><em>[„Dziennik dla dorosłych”, wyd. Tytuł, Gdańsk, s 397, brak roku wydania]</em></p>
<p>A co można myśleć o Tamtych Czasach? Może po prostu to co sami o nich myśleli.</p>
<blockquote><p>niech pogrzebowe śpiewy wyrzucą z audycji<br />oklasków nam nie trzeba<br />żądamy amunicji!</p>
</blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/808/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podobno skasowali więc przeklejam.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/783</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/783#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2010 00:21:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[gdzieś indziej]]></category>
		<category><![CDATA[nsfw]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=783</guid>
		<description><![CDATA[Here we go again. — m4w — 22 (Downtown) Date: 2010-01-12, 11:55AM MST Reply To This Post So a couple of weeks ago a put up a post regarding the etiquette of intersexual drink-buying at bars. Lo and behold, this past weekend a friend of mine got burned at the tav by falling for the [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>
Here we go again. — m4w — 22 (Downtown)</p>
<p>Date: 2010-01-12, 11:55AM MST<br />
Reply To This Post</p>
<p>So a couple of weeks ago a put up a post regarding the etiquette of intersexual drink-buying at bars. Lo and behold, this past weekend a friend of mine got burned at the tav by falling for the exact trap that my post warned against. Accordingly, I felt compelled to repost for the benefit of all the beautiful women in Salt Lake who don’t want to scroll all the way down to find the original post. This may be redundant, but I cannot in good conscience let this phenomenon go overlooked. So here it is again: Why I didn’t Buy You a Drink. </p>
<p>You: Cute girl at the bar.<br />
Me: The guy you chatted with while waiting for our drinks.<br />
The Topic: Why I didn’t buy you a drink.<br />
The Audience: Women everywhere, please read this. I know it’s long, but I feel the length is expedient to truly illustrating and arguing my point. </p>
<p>I was waiting to order right as things were getting crazy. It was obvious that it would be a long wait. What can I say? I can’t compete with all the douches yelling for jager bombs. It was then that you appeared. A cute, petite, slightly hipster-ish girl standing next to me, waiting to order as well. The conversation began in the typical manner, simply relating on how frustrating it is when you spend half a night out just waiting for a drink. It then evolved into a true conversation. I spent the next twenty minutes finding out you have great taste in music, movies and literature. You laughed at my jokes, and that’s a big deal to average-looking guys like me.<br />
Unfortunately, after we’d both finished our respective drinks, but were still immersed in discussion, you dropped a bomb that sent shrapnel into my heart. </p>
<p>“So are you gonna buy me a drink or what?  </p>
<p>I had been dreading this moment. I’ve learned from hard experience that any prolonged conversation with a girl at a club or a bar inevitably requires a fee of rum and coke, vodka tonic, or God forbid, a cosmo. As cute as you were, I felt obligated to retain my self-respect. </p>
<p>“Sorry, I don’t buy girls drinks. Just kind of my policy.  </p>
<p>You looked at me like I told you I was going to rape your dog Charlie (yes, I remember his name). Your face morphed from a beautiful smile into a twisted caricature of shock, revulsion, and utter disbelief. </p>
<p>“Seriously, you’re not gonna buy me a drink? What’s your problem?  </p>
<p>Well sweetheart, let me explain to you in detail my logic regarding this decision that you found so unbelievable: </p>
<p>1. I’ve been going to bars for a couple of years now. I enjoy meeting people when I do. I enjoy meeting attractive girls like yourself. I have, however, learned that buying girls drinks is a sucker’s game. Yes, it has developed into sharing my bed for the night a couple times, but 90% of the time, all it does is give me a higher bar tab. Now you might say I’m a prick for expecting a girl to sleep with me just because I buy her a drink. I agree an $8 cocktail does not and should not equal a sexual encounter. However, I believe spending time and money on a girl when I could be having a good night out with my friends does entitle me at least one of the following things: You reciprocating by buying me a drink, you giving me your phone number and/or going out on a date with me, where once again I will be spending time and money on you. Notice that sex is not a requirement or expectation that is coupled with any of these options. Now, of course, if I had offered to buy you a drink, and you accepted, you are not obligated to any of these things. The big distinction here is that you asked me to buy you a drink, and were shocked that I wouldn’t do so. This brings me to my second point. </p>
<p>2. You know exactly what you’re doing. You’re an attractive girl, and when you go out there is no shortage of guys offering to buy you drinks. You know that they are all doing so with the hope that it will lead to sex with you. You know that it’s not going to happen, but you will accept the free drinks anyway. I don’t hold this against you. If they’re dumb enough to think that buying you a drink is the key to your heart and that they are somehow different from the other Ed Hardy-wearing frat-bros then it’s their own damn fault. You’re using your god-given assets to get free alcohol, nothing wrong with that. But it is precisely because I know that you do this that I will not be another douche who thinks he can get into your pants with a mixed drink. It’s insulting to my dignity as a man and your honor as a woman. I noticed you when you first walked in. I saw you dancing with that hopeless collar-popper. I saw him go to the bar and bring a drink back to you on the dancefloor. I saw how the second the glass was in your hand, you gave him the “Thanks for the drink, it was really nice meeting you  treatment complete with the obligatory pat on the chest. I saw the pathetic, defeated look on his face as you walked away. He will enter the next round of bar hopping a little wiser I hope. </p>
<p>3. You took my unwillingness to fall into such a trap as an insult. You accused me of being stuck-up. You then said that I had a chance at fucking you, but that I’d ruined it by being an asshole. What exactly are you trying to tell me? That the asinine idea that getting a girl a drink will get you in her pants is actually true? That your decision of whether or not to sleep with a guy is based on him liquoring you up? We had a good conversation, and maybe you were actually interested in me. But the fact that any rapport we built was destroyed when I wouldn’t buy you a gin and tonic means that I am no longer interested in you. Not all guys are desperate sperm donors. Some of us actually value a good conversation, and we value girls who have enough respect for themselves that they don’t view sex as a transaction. </p>
<p>4. We established during our conversation that we are both broke-ass fine arts students. Why then would you expect that I, someone who shares your financial woes, would want to spend money on you, a girl I just met? I don’t believe that chivalry is dead. I’ll hold a door for you, I’ll pull out your chair or take your coat. I’ll help you change a flat tire, carry you over deep puddles, figure out the remote, reset your modem. I’ll even help you move when I know you a little better. Why? Because I’m a gentleman. I will not, however, buy you a drink under the pretense that it is what a gentleman does, because I simply cannot afford it. If you want a guy who can afford to buy you whatever you want, find a fifty year-old sugar daddy. There was no shortage of potentials at the bar the other night. </p>
<p>I hope this illustrated my thought-process clearly enough. I hope you realize that you seemed amazing at first, and that declining to buy you a drink was in no way an insult. Your reaction, however, revealed the self-entitled, game-playing she-devil that was lurking underneath. I thank god for the out that he provided at that moment though. Just after you finished your little rant on what I dick I was for not boozing you up, a group of girls emerged at the bar right behind you. Two of these girls were thin and pretty. They immediately got the attention of some bros and had free drinks within minutes. The third girl was overweight and out of place. She had clearly spent a great deal of time and effort on her appearance, but alas, she was once again forsaken by her prettier friends and left to stand by herself, looking miserable. Luckily, I know when the universe has given me a profound gift. There were two incredible moments that filled me with an elation that could not be rivaled by the orgasm I would have had while fucking you. The first was the sincere, excited smile that the chubby girl gave me when I moved past you and asked what she wanted to drink. The second was turning back and seeing the look of horror on your face. You pathetic “have fun with the fatty  remark as you walked away was priceless. I may be broke, but I was willing to go into the red to make this girl’s night and to piss you off. I’m sure as soon as you left you got plenty of free drinks and plenty of idiots drooling over you. I just hope that I got under your skin enough to prevent any enjoyment of those things. </p>
<p>I had a great night. I introduced the big girl to an open-minded friend, and as I write this they are across the hall having loud sex. Normally going to bed alone, subjected to the sounds of raucous lovemaking across the hall would be a serious downer. But tonight, as I crawl into my lonely bed, I will go to sleep comforted by the fact that I have retained my self-respect. Having encountered more than a few spoiled bimbos, I infer that sex with you would have consisted of you lying on your back expecting me to be so grateful that I’m seeing your “hot  naked bod makes up for the fact that you are putting absolutely no effort into this sexual experience. This may just be me trying to justify going to bed alone tonight, but hey, what can you do? </p>
<p>The moral: Ladies, accept drinks if they are offered. Do not expect them. And if you’re feeling particularly wild on a given night, offer to buy the guy a drink. He will be instantly smitten. </p>
<p>Location: Downtown<br />
it’s NOT ok to contact this poster with services or other commercial interests<br />
PostingID: 1549320166
</p></blockquote>
<p><a href="http://saltlakecity.craigslist.org/mis/1549320166.html">źródło</a> <a href="http://twitter.com/gadievron/status/7871332133">via Gadi Evron</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/783/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żyjemy w cyberpunku: to oficjalne.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/770</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/770#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2010 10:53:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[blogosferia]]></category>
		<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[chinese virus]]></category>
		<category><![CDATA[cyberpunk]]></category>
		<category><![CDATA[kuang grade]]></category>
		<category><![CDATA[neuromancer]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>
		<category><![CDATA[william gibson]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=770</guid>
		<description><![CDATA[Komentując sprawę Chiny vs Google William Gibson twitnął: Źródła: [1], [2].]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Komentując sprawę Chiny vs Google <a href=http://twitter.com/GreatDismal"">William Gibson</a> twitnął:</p>
<blockquote><div id="attachment_774" class="wp-caption aligncenter" style="width: 657px"><img src="http://quiston.tpsa.com/blog/wp-content/uploads/2010/01/Kuang.png" alt="Neuromancer Live" title="@GreatDismal" width="647" height="241" class="size-full wp-image-774" /><p class="wp-caption-text">Neuromancer Twit</p></div></blockquote>
<p>Źródła: <a href="http://twitter.com/GreatDismal/status/7798561165">[1]</a>, <a href="http://twitter.com/GreatDismal/status/7798639386">[2]</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/770/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cytat dnia: co to jest fantastyka.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/744</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/744#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Jan 2010 23:27:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[blogosferia]]></category>
		<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[fabryka słów]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>
		<category><![CDATA[runa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=744</guid>
		<description><![CDATA[Z zainteresowaniem obserwuję aferę Jakuba Ćwieka. W otoczce memetycznej afery Andrzej Miszkurka pięknie podsumował ten gatunek literacki. Ten wątek dyskusji toczył się dookoła narzekania, że wydawca sugeruje wydanie książki niedopracowanej: Ale to kwintesencja fantastyki. Najlepiej sprzedającymi się autorami fantasy byli do niedawna Jordan i Goodkind. Najlepiej sprzedająca się space opera to Honor Harrington. Do dzisiaj [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z zainteresowaniem obserwuję <a href="http://www.runa.pl/blog/node/91">aferę</a> <a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/jakubcwiek/2010/01/07/ciekawy-przypadek-drzewa-crossa/">Jakuba</a> <a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/jakubcwiek/2010/01/10/cross-show-odslona-druga/">Ćwieka</a>. W otoczce memetycznej afery Andrzej Miszkurka pięknie <a href="http://www.zaginiona-biblioteka.pl/viewtopic.php?t=1032&#038;postdays=0&#038;postorder=asc&#038;start=210#top">podsumował </a>ten gatunek literacki. Ten wątek dyskusji toczył się dookoła narzekania, że wydawca sugeruje wydanie książki niedopracowanej:</p>
<blockquote><p>
Ale to kwintesencja fantastyki. Najlepiej sprzedającymi się autorami fantasy byli do niedawna Jordan i Goodkind. Najlepiej sprzedająca się space opera to Honor Harrington. Do dzisiaj wielu czytelników wspomina z rozrzewnieniem Zapomnij o ziemi czy misję międzyplanetarną lub książki tego pokroju. To jest sól tej ziemi, książki, którymi się podniecamy są wynaturzeniem na zdrowym organizmie gatunku. Nie bez powodu większość „naszych” autorów nie może godziwie żyć z pisania. W tym świetle jest to doskonała rada? A czytelnicy? Oni (większość) nie tylko akceptują taką sytuację, ale wprost pragną takiej literatury i głosują swoimi portfelami.</p>
<p>To jest ponoć lista najlepiej sprzedających książek fantasy w tamtym roku (a przynajmniej takich, które pojawiły się na liście New York Timesa):</p>
<ul>
<li>
Robert Jordan and Brandon Sanderson (The Gathering Storm, 1st)</li>
<li>Jim Butcher (First Lord’s Fury, 7th)</li>
<li>R.A. Salvatore (Ghost King, 11th)</li>
<li>Raymond Feist (Rides a Dread Legion, 16th)</li>
<li>Margaret Weis and Tracy Hickman (Dragons of the Hourglass Mage, 19th)</li>
<li>Mercedes Lackey and James Mallory (The Phoenix Transformed, 21st)</li>
<li>Brandon Sanderson (Warbreaker, 24th)</li>
<li>Jacqueline Carey (Naamah’s Kiss, 31st)</li>
</ul>
<p>Zdaj sobie w końcu sprawę, co to za gatunek.
</p></blockquote>
<p><em>[przeformatowałem]</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/744/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Linki (19): content wants to be porn.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/719</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/719#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2010 01:06:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[gdzieś indziej]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[gapingvoid]]></category>
		<category><![CDATA[nsfw]]></category>
		<category><![CDATA[pornografia]]></category>
		<category><![CDATA[pr0n]]></category>
		<category><![CDATA[raymond chandler]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=719</guid>
		<description><![CDATA[Wraz z nadejściem magnetowidów i internetu, nadeszła pornografia. Istniała już wcześniej, ale nie była tak prosto i oficjalnie dostępna. Pamiętam wypowiedzi pierwszych polskich sieciowców, że porn to najprostsze zastosowanie sieci które trafia do wszystkich użytkowników (i sporej części użytkowniczek), a wtedy pytanie „po co komu ten cały Internet” nie było bez sensu. Playboy.com to jedna [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wraz z nadejściem magnetowidów i internetu, nadeszła pornografia. Istniała już wcześniej, ale nie była tak prosto i oficjalnie dostępna.</p>
<p>Pamiętam wypowiedzi pierwszych polskich sieciowców, że porn to najprostsze zastosowanie sieci które trafia do wszystkich użytkowników (i sporej części użytkowniczek), a wtedy pytanie „po co komu ten cały Internet” nie było bez sensu.</p>
<p>Playboy.com to jedna z wczesnych domen komercyjnych, zarejestrowano ją w 1994. Sex.com zarejestrowano później, ale o tę domenę odbył się jeden z największych w historii sporów domenowych.</p>
<p>Upowszechnienie pornografii miało, według wieszczy nieszczęścia, spowodować społeczne sprowadzenie kobiety do roli obiektu seksualnego, takźe przez <a href="http://gapingvoid.com/2010/01/04/10572/" title="gapingvoid: personal porn">modę na prywatną, amatorską pornografię</a>.</p>
<p><a href="http://nymag.com/nymetro/news/trends/n_9437/" title="Naomi Wolf: The Porn Myth">Nie spowodowało.</a></p>
<p><span id="more-719"></span></p>
<p>Nie wiem czy zjawisko opisane w tym artykule — spadek „cenności” kobiecej nagości jest w istocie tak silne, z punktu widzenia faceta trend jest raczej odwrotny, przedstawienia specjalistek od emisji sygnałów seksualnych są łatwo dostępne, ale same specjalistki już tym bardziej nie są.</p>
<p>Mój sierźant [1] powiedział kiedyś „mam nadzieję, że nie spotkam w realu Moniki Belucci, bo nie wiem co się wtedy stanie”.</p>
<p><em>[[1]  nie, nie byłem w wojsku ale mam kolegów z wojska; i mamy sierżanta]</em></p>
<p>To co się stało, to to, że seks, jako czynność, <em>śmieszne ruchy niegodne filozofa</em> przestał być tajemnicą alkowy. Ale to też żadna nowość.</p>
<p>W „Playbacku”, 50 lat temu Raymond Chandler napisał:</p>
<blockquote><p>Pierwszy pocałunek jest jak magia, drugi jest intymny, trzeci machinalny. Potem dziewczynę się po prostu rozbiera.</p></blockquote>
<p>A co najlepiej sprowadza kobietę do roli obiektu seksualnego?</p>
<p>Relligia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/719/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cytat dnia: Budda jakiego nie znacie.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/674</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/674#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Nov 2009 23:39:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[gdzieś indziej]]></category>
		<category><![CDATA[budda]]></category>
		<category><![CDATA[somethingawful]]></category>
		<category><![CDATA[wtf]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=674</guid>
		<description><![CDATA[Na twoje pytanie odpowiem przypowieścią. Pewnego dnia, jak to miałem w zwyczaju, zebrałem swoich uczniów na naukę. Ale tego dnia, zamiast przemawiać do nich o naturze życia, jak to czyniłem zazwyczaj, wytoczyłem automat z grą „Źli Kolesie przeciw Smoczym Nindżom . Każdemu z nich wskazałem na automat w milczeniu. Każdy z nich wpatrywał się we mnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Na twoje pytanie odpowiem przypowieścią.</p>
<p>Pewnego dnia, jak to miałem w zwyczaju, zebrałem swoich uczniów na naukę. Ale tego dnia, zamiast przemawiać do nich o naturze życia, jak to czyniłem zazwyczaj, wytoczyłem automat z grą „<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Bad_Dudes_Vs._DragonNinja">Źli Kolesie przeciw Smoczym Nindżom</a> . Każdemu z nich wskazałem na automat w milczeniu. Każdy z nich wpatrywał się we mnie w niezrozumieniu tego, co chciałem przekazać. W ten sposób doszedłem do ostatniego z moich uczniów i wskazałem mu grę. Przyjrzał się jej dokładnie, po czym wyjął nóż i po wielokroć wbił go sobie w oczy. Krew ciekła mu po policzkach, a on śmiał się, albowiem nigdy więcej nie miał oglądać rzeczy równie przerażającej.</p>
<p>Odwróciłem się do pozostałych i powiedziałem: tylko ten człowiek rozumie to, co chciałem wam powiedzieć. Potem wróciliśmy do środka, a ten biedny frajer był ślepy do końca życia. Kurwa, to były dobre czasy.</p>
</blockquote>
<p>— bardzo długo nie wiedziałem z czego to, aż znalazłem: z <a href="http://www.somethingawful.com/d/news/philosophy-sunday-dudes.php">Something Awful</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/674/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Głos Pana  powinien być o socjologach.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/665</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/665#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Nov 2009 23:06:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[agitprop]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=665</guid>
		<description><![CDATA[As will become apparent, the „dominant paradigm” of the period proved to be in substantial part a paradigm of dominance, in which the apropriateness and inevitability of elite control of communication was taken as a given. As a practical matter, the key academic journals of the day demonstrated only a secondary interest in what communication [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>As will become apparent, the „dominant paradigm” of the period proved to be in substantial part a <em>paradigm of dominance</em>, in which the apropriateness and inevitability of elite control of communication was taken as a given. As a practical matter, the key academic journals of the day demonstrated only a secondary interest in what communication „is”. Instead, they concentrated on how modern technology could be used by elites to manage social change, extract political concessions, or win purchasing decisions from targeted audiences. Their studies emphasized those aspects of communication that were of greatest practical interest to the public and private agencies that were underwriting most of the research. This orientation reduced the extraordinarily complex, inherently communal social process of communication to simple models based on the dynamic of transmission of persuasive — and in the final analysis, coercive — messages.<br /> — Christopther Simpson „Science Of Coercion: Communication Research And Psychological Warfare, 1945–1960″, Oxford University Press, NY, 1994, p. 61.</p></blockquote>
<p><a href="http://home.swipnet.se/allez/Eng/FTR78.htm">moar</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/665/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

