<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>publiczna dusza prywatna &#187; czyny</title>
	<atom:link href="http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/category/swiadomosc/zdarzenia/czyny/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://quiston.tpsa.com/blog</link>
	<description>There are no answers. Only choices.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 26 Jan 2012 01:53:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Pierwszy dzień w nowej pracy</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1390</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1390#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Dec 2011 14:36:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[Klubokawiarnia Grawitacja]]></category>
		<category><![CDATA[Powegraph]]></category>
		<category><![CDATA[„Ciśnienie ewolucyjne”]]></category>
		<category><![CDATA[„Głos Lema”]]></category>
		<category><![CDATA[„Lalka”]]></category>
		<category><![CDATA[„Science Fiction”]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1390</guid>
		<description><![CDATA[Na przystanek wpadam dwie minuty przed przyjazdem 118, ale jest pusto, i przypominam sobie, że mój telefon późni. Szlag. Myślałem że dzisiaj uda mi się nie spóźnić. Po kilku minutach przyjeżdża 185, wysiadam w tunelu Wisłostrady i zaskoczenie — obie klatki schodowe na powierzchnię przegrodzone policyjną taśmą. Do windy, naciskam guzik, zero reakcji, w końcu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na przystanek wpadam dwie minuty przed przyjazdem 118, ale jest pusto, i przypominam sobie, że mój telefon późni. Szlag. Myślałem że <strong>dzisiaj</strong> uda mi się nie spóźnić. Po kilku minutach przyjeżdża 185, wysiadam w tunelu Wisłostrady i zaskoczenie — obie klatki schodowe na powierzchnię przegrodzone policyjną taśmą. Do windy, naciskam guzik, zero reakcji, w końcu sfrustrowany ciągnę za drzwi — otwierają się, kabina na miejscu. Na powierzchni policjant mówi tu nie ma przejścia, odgania od centrum „Kopernik”, potem w drodze na Browarną mijam jeszcze patrol <em>suszarniczy</em>, pierwszy raz widzę, żeby stali na zjeździe z mostu Świętokrzyskiego.</p>
<p>Dochodzę do Browarnej, szukam numeru, na podjeździe zaparkowana wielka Honda, rozpoznaję naklejkę na kufrze — to Leszka, to tutaj. Wchodzę, rozglądam się, z bocznych drzwi macha do mnie Kaja, oddaję jej kurtkę, Rafał macha do mnie z prezydium siadam obok niego, prowadzący rzuca pytanie o sens pisania fantastyki, przekazuje mikrofon w moje ręce — „Alex odpowie pierwszy bo się spóźnił”.</p>
<p>Potem jest dyskusja o <a href="http://www.blog.podrzucki.eu/?p=201" title="Podrzucki.eu" target="_blank">polemice Wawrzyńca Podrzuckiego</a> z <a href="http://www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/kultura/1193387-lem-sredni.html" title="Dziennik Polski" target="_blank">recenzją Oramusa</a>, znowu mikrofon najpierw trafia do mnie, mówię odruchowo, że pisarz nie powinien dyskutować z krytykami, oddaję mikrofon dalej, zamieram.</p>
<p>Ja — <em>pisarz</em>?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1390/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wtem! Osiągnięcie!</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1355</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1355#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Nov 2011 00:24:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[gdzieś indziej]]></category>
		<category><![CDATA[przedmioty]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>
		<category><![CDATA[Powergraph]]></category>
		<category><![CDATA[read me]]></category>
		<category><![CDATA[„Ciśnienie ewolucyjne”]]></category>
		<category><![CDATA[„Głos Lema”]]></category>
		<category><![CDATA[„Lalka”]]></category>
		<category><![CDATA[„Science Fiction”]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1355</guid>
		<description><![CDATA[Są takie dni, że idziesz na pocztę zrealizować awizo na obelżywy list przypominający o następnej zapomnianej sprawie do ogarnięcia, na poczcie przekierowują do okienka paczkowego, skąd po starciu z twarzy WTF-a zaskoczenia fasujesz solidną paczkę. A w niej, coś o czym zdążyłeś już zapomnieć, porzucić wszelką nadzieję, sfrustrować się i zapomnieć z zajęcia ogarnianiem aktualnej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Są takie dni, że idziesz na pocztę zrealizować awizo na obelżywy list przypominający o następnej zapomnianej sprawie do ogarnięcia, na poczcie przekierowują do okienka paczkowego, skąd po starciu z twarzy WTF-a zaskoczenia fasujesz solidną paczkę.</p>
<p>A w niej, coś o czym zdążyłeś już zapomnieć, porzucić wszelką nadzieję, sfrustrować się i zapomnieć z zajęcia ogarnianiem aktualnej fazy cyklu życiowego <em>homo sapiens</em>.</p>
<p>Znaczy — <em>autorskie przyszły!</em></p>
<div><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1357" title="Antologia „Głos Lema”" src="http://quiston.tpsa.com/blog/wp-content/uploads/2011/11/GL-207x200.png" alt="zdjęcie książki" width="207" height="200" /><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1356" title="Antologia „Science fiction”" src="http://quiston.tpsa.com/blog/wp-content/uploads/2011/11/SF-189x200.png" alt="zdjęcie książki" width="189" height="200" /></div>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Oprócz swoich kawałków tam zawartych (odpowiednio — „Lalka” i „Ciśnienie ewolucyjne”) polecam na pewno teksty Wojtka Orlińskiego (który się strasznie tajniaczy że „Stanlemian” jest już po polsku) i Jacka Dukaja, reszty po prostu nie miałem jeszcze czasu przeczytać na spokojnie.</p>
<p>Obie rzeczy powinny już leżeć w empikach, oprócz tego zamówić je można w sklepie wydawnictwa: „<a title="sklep.powegraph.pl" href="http://sklep.powergraph.pl/produkt/44-science-fiction" target="_blank">Science Fiction</a>”, „<a title="sklep.powergraph.pl" href="http://sklep.powergraph.pl/produkt/37-glos-lema" target="_blank">Głos Lema</a>”.</p>
<p>Następnej paczki się w najbliższym czasie nie spodziewam, ale jak to się mówi — pracuję nad tym. I także nad tym, żeby na okładce było tylko jedno nazwisko autora.</p>
<p>Smacznego!</p>
<p><em>[naprawdę w pewnym momencie sądziłem, że to się nie uda, jest parę epickich historii nie wartych opowiadania związanych z tymi książkami]</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1355/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cisza radiowa</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1347</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1347#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Nov 2011 11:33:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1347</guid>
		<description><![CDATA[Odpiąć się jest trudno. Podłączyć z powrotem jeszcze trudniej. Trudno się odpiąć, trudno wstać i wyjść w nijaki jesienny poranek, pojechać w przyszłość — w moim mieście nie było „Bielaw”, a na pewno nie było tam centrum handlowego z niewielkim hipermarketem budowlanym. Mogę pokazać, palcem na mapie, gdzie zaczyna się ostatnie 10 lat. Potem ładując [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Odpiąć się jest trudno. Podłączyć z powrotem jeszcze trudniej.</p>
<p>Trudno się odpiąć, trudno wstać i wyjść w nijaki jesienny poranek, pojechać w przyszłość — w moim mieście nie było „Bielaw”, a na pewno nie było tam centrum handlowego z niewielkim hipermarketem budowlanym. Mogę pokazać, palcem na mapie, gdzie zaczyna się ostatnie 10 lat.</p>
<p>Potem ładując książki do ładnych, ale zbyt cienkich kartonów, zdziwienie, że te książki były w domu: Faulknera pamiętam, ale Fallaci? Bratny?</p>
<p>Potem jest powrót, potem jest życie, tylko kiedy otworzyć przeglądarkę, te wszystkie małe sprawy, nowy minister, że Flash umiera, że pokazali nowy telefon, który za rok będzie przestarzałym złomem, albo, że ktoś kogoś tam zdissował, czy że prawica pobiła się z lewicą i policją. Po co się tym przejmować. Są sprawy do załatwienia, pieniądze do zarobienia, kredyty do spłacenia i bazy danych do migracji. Potem nie zostaje już nic.</p>
<p>Więc, cisza radiowa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1347/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dwie szkoły</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1316</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1316#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Sep 2011 16:20:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[motocykl]]></category>
		<category><![CDATA[atgatt]]></category>
		<category><![CDATA[thelema]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1316</guid>
		<description><![CDATA[Jest taka szkoła, że należy kupić sobie taki motocykl jak się chce, i jeździć na nim jak się chce, w końcu to wolność jest najważniejsza. Litra1 na pierwszy2, jeździć w t-shircie i klapkach — proszę bardzo. Wola twa niech będzie prawem najwyższym. Drugą szkołę Amerykanie nazywają ATGATT — All The Gear All The Time. Wszystkie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jest taka szkoła, że należy kupić sobie taki motocykl jak się chce, i jeździć na nim jak się chce, w końcu to wolność jest najważniejsza. Litra<sup>1</sup> na pierwszy<sup>2</sup>, jeździć w t-shircie i klapkach — proszę bardzo. Wola twa niech będzie prawem najwyższym.</p>
<p>Drugą szkołę Amerykanie nazywają ATGATT — All The Gear All The Time. Wszystkie ciuchy, cały czas, nawej jak jedziesz po fajki.</p>
<p>Na początku należałem do drugiej grupy, potem zacząłem przychylać ucha argumentom pierwszej. </p>
<p>Potem z garażu znikła fazerka sąsiada, spotkałem go w windzie.</p>
<p>— Sprzedałeś?<br />
— Rozwaliłem. Chciałem szybko skoczyć na Ursynów, bez ciuchów, raz dwa, nie zmieściłem się w zakręcie na estakadzie, miesiąc w szpitalu.</p>
<p>Wtedy przestałem marzyć o wietrze we włosach. Przedwczoraj się przydało. Chwila rozkojarzenia, hamowanie awaryjne, zerwanie przyczepności przodu. Potem szlifik, kilkanaście metrów. Buty, spodnie z ochraniaczami, kurtka, rękawice. Nawet nic po nich nie widać za bardzo. Wstałem, otrzepałem się, podniosłem motor i odprowadziłem na chodnik<sup>3</sup>.</p>
<p>—<br />
<sup>1</sup> <em>litr</em> – archetypiczny motocykl sportowy, zazwyczaj motocykl klasy supersport, pojemność skokowa około 1000ccm, owiewkowany, lekki, szybki, nie do opanowania dla początkującego;<br />
<sup>2</sup> wielkie pytanie początkującego — „co kupić na pierwszy motocykl”.  Powinien być to motocykl niezbyt mocny, niezbyt ciężki i niezbyt drogi. Standardową odpowiedzią tu i teraz jest Suzuki GS500. Są luzie kupujący <em>litra</em> na pierwszy, np europoseł Wałęsa. Zazwyczaj kończy się to źle, albo bardzo źle.<br />
<sup>3</sup> Oczywiście nie jest tak, że całkiem nic mi nie jest, ale w porównaniu z poprzednimi takimi akcjami, kiedy nie miałem ochraniaczy, to w ogóle nie ma o czym mówić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1316/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obcy w obcym kraju</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1238</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1238#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Jul 2011 22:52:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[motocykl]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1238</guid>
		<description><![CDATA[Mocno dokręciłem przewody i bez zakładania zamka i siodła przekręciłem kluczyk i wcisnąłem zapłon. Znad tylnego koła drwiąco zaterkotał przekaźnik. Nie będzie gardłowego kaszlnięcia wydechu i powrotu do domu na kołach; zakląłem, raz; całą złość spaliłem poprzedniej nocy, przez godzinę, w deszczu, próbując odpalić motocykl na pych. To był najgorszy konwent w moim życiu. Czara [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mocno dokręciłem przewody i bez zakładania zamka i siodła przekręciłem kluczyk i wcisnąłem zapłon. Znad tylnego koła drwiąco zaterkotał przekaźnik. Nie będzie gardłowego kaszlnięcia wydechu i powrotu do domu na kołach; zakląłem, raz; całą złość spaliłem poprzedniej nocy, przez godzinę, w deszczu, próbując odpalić motocykl na pych. </p>
<p>To był najgorszy konwent w moim życiu.</p>
<p>Czara przelała się na spotkanio-prelekcji o tym, że Polacy nie czytają, zadowolenie z siebie prelegenci rzucali komunałami, jakich nie powstydziłby się premier Kaczyński. Do tego jeszcze pompowali sobie obrzmiałe ego cytując Gombrowicza gardzącego filistrami i pięć razy deklarując, że <em>zaraz kończymy</em>. Patrząc na nich pierwszy raz w życiu odczułem satysfakcję z faktu, że moja praca polega na <em>podrzynaniu gardła prasie papierowej</em> i tacy bufoni w końcu będą musieli znaleźć sobie uczciwy sposób zarabiana na życie, przez co nie będzie czasu na deklarowanie, że internetowa krytyka jest złem, bo to nie jest krytyka, tylko „polecanki”.</p>
<p>Jakoś chwilę wcześniej pierwszy raz w życiu zacząłem świadomie sabotować czyjąś dyskusję, tylko po to, żeby się coś działo. I żeby bzdurne stwierdzenia zadeklarowanego amerykanisty w rodzaju „książki w Ameryce [Stanach Zjednoczonych] są tańsze, bo Stany nie są państwem socjalistycznym, nie ma tam rozdętej sfery budżetowej” nie pozostały bez kontry. A poza tym nie miałem już w co grać na telefonie.</p>
<p>Czemu nie poszedłem w cholerę? Czekałem aż mi się podładuje akumulator, oraz chciałem po zakończeniu tegoż spotkania zamienić kilka słów z Anną, co w końcu się udało.</p>
<p>Poprzednia Avangarda była konwentem bardzo przyjemnym, życie towarzyskie toczyło się przy bardzo szczęśliwie umieszczonym naprzeciwko wejścia murku, byli znajomi z całej Polski, coś się działo. W tym roku konwent rozmył się w pustych korytarzach SGGW, lokal konwentowy otwierany po 16, zero możliwości zjedzenia czegoś na miejscu, oraz — co mnie osobiście nie dotyczyło, ale uważam to za olbrzymi błąd organizatorów — lokalizacja do całodobowej integracji, spania i grania odległa o pół Warszawy. Nie ma ludzi, nie ma co robić, przez dwa dni udało mi się znaleźć półtorej fajnej prelekcji, z <em>usual suspects</em> wymieniam zdawkowy smalltalk, ten sam co zawsze, przez chwilę z Michałem omawiamy jakieś waśnie sprzed pięciu, dziesięciu lat. I tyle, czuję się obco, to już nie jest mój fandom, ta młodzież grająca w Neuroshimę, zaczytana w steampunku nie mającym nic wspólnego z Gibsonem i Sterlingiem.</p>
<p>Koniec, porozmawiałem, poszedłem wziąć akumulator, do motocykla, dostawanie się do elektryki mam opracowane, nie pojedzie. Wtedy zaczynam działać w trybie automatycznym, plan C. Plan B realizowałem do tej pory, włączony po tym jak poprzedniego wieczoru maszyna odmówiła powrotu do domu. Sprawdzić czas, skręcić zamek na tyle, żeby przytrzymał siodło, akumulator do plecaka, na ostatni autobus.</p>
<p>Schodzę do metra Natolin, szybkim spojrzeniem obrzucam grupkę młodzerzy odliczającą okrzykami „jeden”, „dwa”, pierwsze skojarzenie, rocznik wychodzi do cywila, schodzę na peron. Dopiero kiedy siadam na ławce, przypominam sobie, że poboru już nie ma, skandujący schodzą po schodach, „dziewięć”, „dziesięć”, „przód”, „tył”, „w bok” „i skok” — najpierw w dół po schodach tańczy to dwóch kolesi, za nimi w następnej iteracji spływają dziewczyny dziewczyny, grupka przycicha.</p>
<p>Otwieram starą Fantastykę, tego numeru mi brakowało, znalazłem w antykwariacie za cztery złote. Przerzucam pobieżnie, wstępniak Hollanka, jakiś autor polemizuje z Parowskim na trzy szpalty drobnego druku. Wjeżdża pociąg, jeden z tańczących kolesi biegnie równo z drzwiami wagonu, pokazując dziewczynom jaki jest szybki. Wsiadam, prawie pusto, siadam na skraju jednego z długich siedzisk, poprawiam słuchawki, podkręcam muzykę, otwieram Fantastykę, jakieś japońskie opowiadanie. Drugimi drzwiami wsiadają „tancerze” siadają koło mnie i naprzeciw, przyglądam im się, kolesie w swetrach, koszulach, jakichś bluzach, jeden ma czapkę baseballówkę, ten który biegł ma ostry nos, czarną kamizelkę na białej koszuli i szarawary. Między nimi dziewczyny, blondynka w białym topie z butelką Corony w ręce, niebieskooka akszkenazyjska brunetka w czerwonym skórzanym żakiecie, jeszcze jedna z watchmenowym supłem na głowie i jeszcze dalsi, upychają się na dwóch siedziskach i naturalnie, płynnie, bez zająknięcia się dzielą się na drużyny i przechodzą do grania w kalambury.</p>
<p>Siedzę obok nich, kiedy zamieniają się miejscami wpadają na mnie ale nie pada nawet zdawkowe „sorry”. Cały wagon przygląda im się zafascynowany, ja trochę czytam, trochę popatruję, ale nawet kiedy patrzę zupełnie otwarcie, nie odpowiadają spojrzeniem, nie widzą mnie. Kiedy kończy się czas drużyny na zgadnięcie, chóralnie jak poprzednio odliczają „dziewięć!”, „dziesięć!”. Czytam jakiś kawałek o japońskim jedzeniu i zastanawiam się, jak tłumacz pisał o <em>sushi</em> w czasach, kiedy szczytem marzeń było kartkowe wołowe z kością i czy „rosół w proszku” w oryginale nazywał się <em>ramen</em>.</p>
<p>Dojeżdżamy do Centrum, wstaję do drzwi, za sobą słyszę jeszcze „ej, wysiadamy tutaj”, tracę ich z oczu. Sprawdzam czas.</p>
<p>Jeszcze zdążę na nocny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1238/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Avangarda znowu</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1234</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1234#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Jul 2011 13:12:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[avangarda]]></category>
		<category><![CDATA[idee fixe rpg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1234</guid>
		<description><![CDATA[W tym roku na konwencie Avangarda mam dwie prelekcje, w piątek: o godzinie 13 w sali P4 będę mówił o DELTA GREEN, systemie RPG dziejącym się w amerykańskich służbach specjalnych, a o godzinie 20 w P1 (AULA II) o współczesnym szpiegostwie internetowym. Równolegle z drugą prelekcją odbędzie się prezentacja ideefixe RPG, na którą zapraszam, chociaż [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W tym roku na <a title="ava.waw.pl" href="http://www.ava.waw.pl/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=47&amp;Itemid=55" target="_blank">konwencie Avangarda</a> mam dwie prelekcje, w piątek: o godzinie 13 w sali P4 będę mówił o DELTA GREEN, systemie RPG dziejącym się w amerykańskich służbach specjalnych, a o godzinie 20 w P1 (AULA II) o współczesnym szpiegostwie internetowym.</p>
<p>Równolegle z drugą prelekcją odbędzie się prezentacja i<a title="ideefixe rpg" href="http://ideefixe-rpg.pl/" target="_blank">deefixe RPG</a>, na którą zapraszam, chociaż mnie tam nie będzie, prowadzić będą Leszek Karlik, Maciej Starzycki i być może główny <em>spiritus movens</em> projektu, Witold Witaszewski, jeśli uda mu się dotrzeć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1234/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Maciej</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1206</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1206#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Jul 2011 15:34:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[fizyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1206</guid>
		<description><![CDATA[Na wykładzie z „drugiej elektroniki” było nas czterech, szkoda dla nas było w sali wykładowej, siedzieliśmy w jakimś pokoju za dwoma zestawionymi stołami, przed nami wykładał pan doktor. Maciej miał wtedy nową żonę, przysypiał, ja też przysypiałem, moją żoną był Internet. Wykładowca był wyluzowany, nie powiedział nam ani słowa, nawet jeśli chrapaliśmy Później drogi się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na wykładzie z „drugiej elektroniki” było nas czterech, szkoda dla nas było w sali wykładowej, siedzieliśmy w jakimś pokoju za dwoma zestawionymi stołami, przed nami wykładał pan doktor. Maciej miał wtedy nową żonę, przysypiał, ja też przysypiałem, moją żoną był Internet. Wykładowca był wyluzowany, nie powiedział nam ani słowa, nawet jeśli chrapaliśmy</p>
<p>Później drogi się rozeszły, mieliśmy jednego promotora, ale zajmowaliśmy się czym innym, po rocznym stypendium w Wiedniu, Maciej szybko zrobił magisterium, doktorat przed trzydziestką. Wtedy zobaczyłem go w „Polityce”, jako przykład <em>młodego zdolnego</em>, który pozostał w Polsce zamiast emigrować.</p>
<p>Potem wpadłem na niego na ulicy, robił właśnie habilitację, uczestniczył w wielkim projekcie, miliony z unijnej kasy, narodowe to, narodowe tamto, gruba sprawa. Był przykładem tego, że w polskiej nauce można coś zrobić, stworzyć coś na światowym poziomie.</p>
<p>Teraz przez wspólnych znajomych dowiedziałem się, że żona odeszła od niego rok temu. Bo habilitacja, bo wielkie projekty. Bo go nie było.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1206/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Protected: Powrót do Class Real</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1193</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1193#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Jun 2011 23:27:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1193</guid>
		<description><![CDATA[There is no excerpt because this is a protected post.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<form action="http://quiston.tpsa.com/blog/wp-pass.php" method="post">
<p>This post is password protected. To view it please enter your password below:</p>
<p><label for="pwbox-1193">Password:<br />
<input name="post_password" id="pwbox-1193" type="password" size="20" /></label><br />
<input type="submit" name="Submit" value="Submit" /></p></form>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1193/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podróże</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1178</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1178#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Jun 2011 00:53:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[motocykl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1178</guid>
		<description><![CDATA[Szósta rano na Okęciu, grzebię niemrawo w duty-free, jest okazja coś kupić, trzeba wykorzystać. W kolejce do kasy refleksja — jeśli się uda, nie trzeba będzie polować na okazję, awansuję do klasy podróżującej. Po dwóch miesiącach przeterminowany odzew, you have great skill set, but not the one we’re looking for. Chyba nawet zgadzam się z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<ol>
<li>Szósta rano na Okęciu, grzebię niemrawo w <em>duty-free</em>, jest okazja coś kupić, trzeba wykorzystać. W kolejce do kasy refleksja — jeśli się uda, nie trzeba będzie polować na okazję, awansuję do <em>klasy podróżującej</em>. <br />Po dwóch miesiącach przeterminowany odzew, <em>you have great skill set, but not the one we’re looking for</em>. Chyba nawet zgadzam się z diagnozą. Zostaję na ziemi.</li>
<li>Rok później, cztery godziny w nocy w deszczu, po mazurskich lasach, w rozbryzgach wody na szybie kasku każdy TIR z na przeciwka zamienia się w oślepiającą, świetlistą chmurę, przyciągającą jak magnes, jak czarna dziura. Ale w czarnej dziurze śmierć potrwa milenia, tu — ułamek sekundy.<br />W tym roku motocykl stoi w garażu. W tym roku jeżdżę tylko na pogrzeby, pociągami. W tym roku nie ma już <em>projektów</em>, są <em>tematy</em>. W tym roku mialo być lepiej, póki co jest <em>inaczej</em>.</li>
</ol>
<p>I nie powinienem czytać w nocy blogów nieszczęśliwych <em>yuppies</em> żyjących „w chmurach”.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1178/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Idée fixe</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1171</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1171#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Jun 2011 16:27:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[blogosferia]]></category>
		<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>
		<category><![CDATA[cyberpunk]]></category>
		<category><![CDATA[idee fixe rpg]]></category>
		<category><![CDATA[rpg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1171</guid>
		<description><![CDATA[Odkąd znam Witka Witaszewskiego (jakoś 15 lat będzie w tym roku), zawsze robił system RPG. Przez wszystkie prace, przeprowadzki i zawirowania życiowe, małymi krokami, Witek z przyjaciółmi pisał System. System opisujący syfiastą przyszłość Polski po inwazji obcych i przemianie fazowej naszego świata. Przez te wszystkie lata technototalitarystyczne wizje przyszłości zaczęły się spełniać i to jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Odkąd znam Witka Witaszewskiego (jakoś 15 lat będzie w tym roku), zawsze robił system RPG. Przez wszystkie prace, przeprowadzki i zawirowania życiowe, małymi krokami, Witek z przyjaciółmi pisał System. System opisujący syfiastą przyszłość Polski po inwazji obcych i przemianie fazowej naszego świata.</p>
<div id="attachment_1172" class="wp-caption aligncenter" style="width: 205px"><img class="size-full wp-image-1172" title="Agent UOP" src="http://quiston.tpsa.com/blog/wp-content/uploads/2011/06/agent.png" alt="Rysunek - agent UOP" width="195" height="270" /><p class="wp-caption-text">Rys. Olaf Ciszak</p></div>
<p>Przez te wszystkie lata technototalitarystyczne wizje przyszłości zaczęły się spełniać i to jest z jednej strony satysfakcjonujące, a z drugiej przerażające. To miała być czarna przyszłość, zaklinana, by nie stała się naszą przyszłością.</p>
<p>I w końcu — <a title="idee fixe rpg" href="http://ideefixe-rpg.pl/2011/06/juz-jest/" target="_blank">wersja 1.0</a>. Dzień po Duke Nuke’em Forever, do którego <strong>idee fixe RPG</strong> był czasem porównywany.</p>
<p>Jako bonus — <a title="Pożegnanie z Martą" href="http://ideefixe-rpg.pl/2011/06/nowe-opowiadanie/" target="_blank">moje opowiadanie</a>, które kiedyś pisałem niezależnie, ale że mi w trakcie skonwergowało do konwencji, poddałem się i osadziłem w tym świecie.</p>
<p>Rysunek powyżej to jedna z ilustracji jakie znajdą się w wersji luksusowo-kolekcjonerskiej.</p>
<p><a title="idee fixe RPG" href="http://ideefixe-rpg.pl/" target="_blank">Share and enjoy</a>!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1171/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Protected: Pierwsze święta bez</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1109</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1109#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Apr 2011 19:48:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1109</guid>
		<description><![CDATA[There is no excerpt because this is a protected post.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<form action="http://quiston.tpsa.com/blog/wp-pass.php" method="post">
<p>This post is password protected. To view it please enter your password below:</p>
<p><label for="pwbox-1109">Password:<br />
<input name="post_password" id="pwbox-1109" type="password" size="20" /></label><br />
<input type="submit" name="Submit" value="Submit" /></p></form>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1109/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Linki: nowe Daily</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1106</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1106#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2011 21:50:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[komiksy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1106</guid>
		<description><![CDATA[Odcinek jest o nienawiści. Jakoś teraz mija rok, jak zakończyłem współpracę z firmą z wspomnianej w Daily branży. I jak odszedłem z IT.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Odcinek jest <a href="http://www.daily.art.pl/index.php?d=2011-04-18">o nienawiści</a>.</p>
<p>Jakoś teraz mija rok, jak zakończyłem współpracę z firmą z wspomnianej w Daily branży. I jak odszedłem z IT.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1106/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>REMONT</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1033</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1033#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Dec 2010 10:44:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[meta]]></category>
		<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[wordpress]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1033</guid>
		<description><![CDATA[W czwartek zaczynam remont bloga: przeprowadzka na nową maszynę, update softu, nowe koncepcje, nowe szablony. Jeśli nie dogadam się z WordPressem co do częsci konfiguracji (chcę mieć strony wordpressa na / a część blogową na /blog), to blog będzie na hasło — uprzedzę, gdyby tak się miało stać.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W czwartek zaczynam remont bloga: przeprowadzka na nową maszynę, update softu, nowe koncepcje, nowe szablony. Jeśli nie dogadam się z WordPressem co do częsci konfiguracji (chcę mieć strony wordpressa na / a część blogową na /blog), to blog będzie na hasło — uprzedzę, gdyby tak się miało stać. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1033/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mój dom murem podzielony</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1024</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1024#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Nov 2010 22:11:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[blogosferia]]></category>
		<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[gdzieś indziej]]></category>
		<category><![CDATA[meta]]></category>
		<category><![CDATA[arahia]]></category>
		<category><![CDATA[drama management]]></category>
		<category><![CDATA[kazik]]></category>
		<category><![CDATA[kult]]></category>
		<category><![CDATA[youtube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1024</guid>
		<description><![CDATA[Obecność w sieci coraz bardziej dzieli mi się na duszę publiczną i duszę prywatną (jak genialnie nazwał to Jacek Dukaj), część „oficjalną” w sytuacji awaryjnego drama management wyprowadziłem na takiego oto bloga: FNORD.PL. tam będą ukazywały się rzeczy apropos moich szeroko pojętych spraw zawodowych. Tu z kolei już od pół roku nadchodzi remont i zmiany, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obecność w sieci coraz bardziej dzieli mi się na <em>duszę publiczną</em> i <em>duszę prywatną</em> (jak genialnie <a href="http://dukaj.pl/czytelnia/beletrystyka/LiniaOporu" title="dukaj.pl">nazwał</a> to Jacek Dukaj), część „oficjalną” w sytuacji awaryjnego <em>drama management</em> wyprowadziłem na takiego oto bloga: <a href="http://fnord.pl/">FNORD.PL</a>. tam będą ukazywały się rzeczy apropos moich szeroko pojętych spraw zawodowych. Tu z kolei już od pół roku nadchodzi remont i zmiany, ale z kolei kilka warunków koniecznych musi się najpierw wydziać, na przykład zniknie z sieci antyczna maszyna na której ten blog stoi, i będę musiał go gdzieś przenieść. </p>
<p>Częstość notek bez zmian, na osłodę:</p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DPBgknmkzBs?fs=1&amp;hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/DPBgknmkzBs?fs=1&amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1024/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szukam  kontaktu…</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1016</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1016#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Nov 2010 14:43:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>
		<category><![CDATA[poszukiwany poszukiwana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1016</guid>
		<description><![CDATA[…z ludźmi oszukanymi czy inaczej poszkodowanymi w przestępstwie dokonanym za pomocą Internetu. Chciałbym opisać ich historie w reportażu. Kontakt alex at hell.pl. Przekażcie dalej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>…z ludźmi oszukanymi czy inaczej poszkodowanymi w przestępstwie dokonanym za pomocą Internetu. Chciałbym opisać ich historie w reportażu. Kontakt alex at hell.pl. Przekażcie dalej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1016/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dawca.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1004</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1004#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Sep 2010 00:32:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[czyny]]></category>
		<category><![CDATA[motocykl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1004</guid>
		<description><![CDATA[Jest wieczór, wracam motorem z Grochowa. To jedna z tych godzin, kiedy miasto rozbrzmiewa wydechami, a między coraz rzadszymi samochodami w zapadającym zmroku przemykają skośnie przyczajone cienie z pojedynczymi światłami. O jedenastej ucichną, wrócą do łóżek, do żon, albo pustych mieszkań, rano pojadą do pracy samochodem albo metrem, teraz jest godzina wolności. Też wolę jeździć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jest wieczór, wracam motorem z Grochowa. To jedna z tych godzin, kiedy miasto rozbrzmiewa wydechami, a między coraz rzadszymi samochodami w zapadającym zmroku przemykają skośnie przyczajone cienie z pojedynczymi światłami. O jedenastej ucichną, wrócą do łóżek, do żon, albo pustych mieszkań, rano pojadą do pracy samochodem albo metrem, teraz jest godzina wolności.</p>
<p>Też wolę jeździć wieczorem, pustsze miasto więcej wybacza. Można zajechać pod mcdonalda i popatrzyć na zaparkowane smoki, zamienić kilka słów czy skinień głową. Można jechać spokojnie wszystkimi mostami zapchanymi w dzień.</p>
<p>Można też poprostu jechać przed siebie.</p>
<p>Wracałem z Grochowa, na Bródno, przez Ochotę i Mokotów. Cały czas miałem przekonanie, że nie powinienem wtedy jeździć, jakieś takie rozchwianie objawiające się nerwowym szarpaniem hamulca i rozproszeniem uwagi. W końcu skręcam w Jerozolimskie, to stała trasa, na rondo, potem długa, kusząca prosta Zielenieckiej. Dobry, gładki asfalt.</p>
<p>Na rondzie Waszyngtona do skrętu w lewo. Po chwili z tyłu nadjeżdża stare czarne Kawasaki, staje obok. Zamieniamy kilka słów, przez kaski i huk silników trudno się dogadać. Zapala się zielone, podjeżdżamy do następnej linii, przed nami jeszcze dwie. Znowu szybki dialog, że tysiąc sto, że czterysetka, a który sezon, a kiedy coś większego.</p>
<p>Światło zmienia się na żółte, ruszam gwałtownie, nagle zdaję sobie sprawę, że sygnalizator obejmował tylko przejazd przez tory, przed nami jeszcze jeden sygnalizator i przejazd przez jedną jezdnię</p>
<p>Ręka i prawy but sięgają po awaryjne hamowanie, głowa odwraca się w prawo, szybkie spojrzenie, pusto, zamiast hamowania przekręcam ostro manetkę.</p>
<p>Czarna Kawa dogoniła mnie po pięćdziesięciu metrach, poszła do przodu bez żadnego wysiłku, straciłem ją z oczu. </p>
<p>Wieczorne miasto więcej wybacza. </p>
<p>Wtedy pierwszy raz poczułem, że mogę zostać „dawcą”.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1004/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

