Category Archives: zdarzenia

Podróże

Szó­sta rano na Okę­ciu, grze­bię nie­mrawo w duty-free, jest oka­zja coś kupić, trzeba wyko­rzy­stać. W kolejce do kasy reflek­sja — jeśli się uda, nie trzeba będzie polo­wać na oka­zję, awan­suję do klasy podró­żu­ją­cej. Po dwóch mie­sią­cach prze­ter­mi­no­wany odzew, you have great skill set, but not the one we’re looking for. Chyba nawet zga­dzam się z dia­gnozą. Zostaję na ziemi.

Idée fixe

Odkąd znam Witka Wita­szew­skiego (jakoś 15 lat będzie w tym roku), zawsze robił sys­tem RPG. Przez wszyst­kie prace, prze­pro­wadzki i zawi­ro­wa­nia życiowe, małymi kro­kami, Witek z przy­ja­ciółmi pisał Sys­tem. Sys­tem opi­su­jący syfia­stą przy­szłość Pol­ski po inwa­zji obcych i prze­mia­nie fazo­wej naszego świata. Przez te wszyst­kie lata tech­no­to­ta­li­ta­ry­styczne wizje przy­szło­ści zaczęły się speł­niać i to jest z jed­nej strony satys­fak­cjo­nu­jące, a z dru­giej

Our Lady of Chernobyl

Dzi­siaj 25 rocz­nica. [obra­zek via ^dre­aded­ga­zebo, nie wiem skąd]

Protected: Pierwsze święta bez

There is no excerpt because this is a pro­tec­ted post.

Linki: nowe Daily

Odci­nek jest o nie­na­wi­ści. Jakoś teraz mija rok, jak zakoń­czy­łem współ­pracę z firmą z wspo­mnia­nej w Daily branży. I jak odszedłem z IT.

REMONT

W czwar­tek zaczy­nam remont bloga: prze­pro­wadzka na nową maszynę, update softu, nowe kon­cep­cje, nowe sza­blony. Jeśli nie doga­dam się z Word­Pres­sem co do czę­sci kon­fi­gu­ra­cji (chcę mieć strony word­pressa na / a część blo­gową na /blog), to blog będzie na hasło — uprze­dzę, gdyby tak się miało stać.

Protected: Mój dom murem podzielony

There is no excerpt because this is a pro­tec­ted post.

Szukam kontaktu…

…z ludźmi oszu­ka­nymi czy ina­czej poszko­do­wa­nymi w prze­stęp­stwie doko­na­nym za pomocą Inter­netu. Chciał­bym opi­sać ich histo­rie w repor­tażu. Kon­takt alex at hell.pl. Przekażcie dalej.

Dawca.

Jest wie­czór, wra­cam moto­rem z Gro­chowa. To jedna z tych godzin, kiedy mia­sto roz­brzmiewa wyde­chami, a mię­dzy coraz rzad­szymi samo­cho­dami w zapa­da­ją­cym zmroku prze­my­kają sko­śnie przy­cza­jone cie­nie z poje­dyn­czymi świa­tłami. O jede­na­stej ucichną, wrócą do łóżek, do żon, albo pustych miesz­kań, rano pojadą do pracy samo­cho­dem albo metrem, teraz jest godzina wol­no­ści. Też wolę jeź­dzić wie­czo­rem, pust­sze mia­sto wię­cej wyba­cza. Można

Dzieje się więcej.

Z zasko­cze­nia zosta­łem zapro­szony przez firmę Arte­gence (z którą kie­dyś współ­pra­co­wa­łem) do wygło­sze­nia spi­czu o open source’owych sys­te­mach zarzą­dza­nia tre­ścią na kon­fe­ren­cji Tech­Stan­dard 2010. Oprócz tego, jesz­cze nie­ofi­cjal­nie mogę powie­dzieć, że dołą­czam do zespołu technologie.gazeta.pl.

Protected: Zamienię dwa dni życia rodzinnego na turę w Wietnamie.

There is no excerpt because this is a pro­tec­ted post.

Dzieje się c.d.

Spo­tka­nie na Avan­gar­dzie odbyło się, jako odprysk napi­sa­łem krótki arty­kuł o prze­mia­nach w komu­ni­ka­cji spo­łecz­nej wywo­ła­nych upad­kiem modelu eli­tar­nej pira­midy, można go prze­czy­tać także na blogu Runy. Zdję­cia można obej­rzeć na Facebooku.

Wyprzedaż.

Zro­bi­łem prze­gląd w książ­kach i będę się pozby­wał duble­tów i nie­po­trzeb­nych, lista poni­żej, za jakiś czas wylą­dują też na Alle­gro. Jak ktoś coś chce z tej listy, to pro­szę się wpi­sy­wać w komen­ta­rzach. Ceny sym­bo­liczne, do doga­da­nia. „TO CO NAJLEPSZESF pod redak­cją Davida G. Har­twella , Zysk i ska, Poznań 2000, zbiór opo­wia­dań, w środku: Dave Wolver­ton „Po sro­giej zimie Terry

Dzieje się.

Zosta­łem ofi­cjal­nie zapro­szony do udziału w kon­wen­cie Avan­garda, jako krewny i zna­jomy kró­lika (tu: Wydaw­nic­twa Runa) mam współ­mó­wić o pro­mo­cji ksią­żek w Inter­ne­cie. Pre­lek­cja ma być w pią­tek o 19 w sali LIT 1, gdzie­kol­wiek to będzie. Nie­stety lista punk­tów pro­gramu jest tak zaje­bi­ście AJAX-owa, że nie da się zalin­ko­wać do jed­nego punktu. Na 90% będziemy poka­zy­wać tam nowe osią­gnię­cie technologiczno-marketingowe Runy.

Z Twittera J. P. Barlowa.

How did this old thing get wrap­ped aro­und me?” — Miriam Jen­kins Bar­low, my mother, at age 93. „How old are you?” I asked. „Oh, about 17, same as you.” she replied. Everyone’s dying. The only questions are: How soon? and, How fully lived is the interval?

Nie poszedłem na wybory.

Nie posze­dłem na wybory, wola­łem to popo­łu­dnie prze­sie­dzieć w Czu­łym Bar­ba­rzyńcy nad „Burzą” Parow­skiego. Dziwna książka. Nie posze­dłem na wybory, udział w nich kosz­to­wałby mnie kil­ka­set zło­tych, dwa dni wyjęte z życia i mnó­stwo ner­wów. Nie posze­dłem na wybory, bo nie chcia­łem gło­so­wać na mniej­sze zło. Nie ma kan­dy­data pój­ście w stronę w jaką moim zda­niem powinna roz­wi­jać się Pol­ska.