Kasa misiu, kasa.
— Ostatnio ciągle mówię o pieniądzach.
— Może to znaczy, że robisz się sprytny.
— Ostatnio ciągle mówię o pieniądzach.
— Może to znaczy, że robisz się sprytny.
Wraz z nadejściem magnetowidów i internetu, nadeszła pornografia. Istniała już wcześniej, ale nie była tak prosto i oficjalnie dostępna.
Pamiętam wypowiedzi pierwszych polskich sieciowców, że porn to najprostsze zastosowanie sieci które trafia do wszystkich użytkowników (i sporej części użytkowniczek), a wtedy pytanie „po co komu ten cały Internet” nie było bez sensu.
Playboy.com to jedna z wczesnych [...]
[21:17] moźe by jakieś winko wypic razem czy coś?
Day changed to 14 paź 2009
Day changed to 15 paź 2009
Day changed to 16 paź 2009
Day changed to 17 paź 2009
Day changed to 18 paź 2009
Day changed to 19 paź 2009
Day changed to 21 paź 2009
Day changed to 22 paź 2009
Day changed to 23 paź 2009
Day changed [...]
— Jak tam twój rozpad osobowości?
— Dziękuję, bardzo dobrze.
[z okazji „rozpoczęcia sezonu” dawno planowana notatka]
Uśredniona rozmowa o jeżdżeniu motorem wygląda tak:
— Motorem jeżdżę.
— Ale to jest niebezpieczne! Wujka Józka konia szwagra syn zabił się na motorze! Nie boisz się?
— Boję się. Jak cholera.
— …
[prolog, kilka lat temu, rozmowa z Grzegorzem, odtwarzana z pamięci]
— Czytałeś w ostatniej „Polityce”…?
— Nie czytam „Polityki”.
— A co czytasz, „Wprost”?
— Też nie.
— To skąd wiesz co się dzieje?
— Nie wiem. Nie chcę wiedzieć. Jak będzie wojna to dostanę kartę mobilizacyjną, a rzeczy mniejszego kalibru, po co o nich wiedzieć?
Ale to poza. Zaglądam na sieciowe publikatory, [...]
Wychodzę na deszcz. Za lekko się ubrałem na tę podróż, w prognozie było dwadzieścia kilka stopni, nie chciałem wkładać dwóch warstw. Teraz jest zimno, od kilku godzin z przerwami pada.
Idę na autobus, po drodze młodzian w maluchu niebezpiecznie zajeżdzą mi drogę, odskakuję, pasażerowie malucha śmieją się. Naprzeciwko komendy policji znak „ustąp pierwszeństwa” przypłaszczony do ziemi. [...]
Na imprezie jest przesilenie, siadam na chwilę na fotelu, przede mną leży kupka komiksów które ktoś przed chwilą oglądał, przerzucam co tam leży, wyciągam dwa cienkie zeszyty „Na szybko spisanego” Śledzia. Zaczynam je przeglądać, pierwszy czytałem dawno, drugi w ramach oglądania podczas promocyjnego spotkania na Chłodnej 25.
Nagle podchodzi Michał i z trudem opanowując buzujący w [...]
Tagged abt, sasnal, weltschmerz, śledziu— Ta laska na stanowisku Triumpha, ona była w lateksie?
— Nie, w skórze i w lacku. Z lacku miała gorset.
— Majtki ze skóry, tak. Z lateksu pończochy. A co to jest lack?
— Taki błyszczący materiał, coś w rodzaju folii.
— To muszę obejrzeć kiedyś coś z bliska.
— W „Anicie Berg” mają różne takie rzeczy, obejrzymy.
— A [...]
DZWONI DOMOFON
Zbliżenie na grupę siedzącą przy stole.
JACEK wychodzi z kadru w stronę drzwi.
Zza kadru:
— To chyba Dagmara!
Komentarz z grupy:
— Niemożliwe! Dagmara jest w Brukseli!
— Co tam robi?
— Zwiedza.
— A.
Zza kadru:
— To może Małgorzata?!
Z grupy (inny głos):
— Niemozliwe! Ma rajd!
— Cóż za nowojorski moment.
— Czemu nowojorski?
— Jesteśmy na imprezie w lofcie, pijemy tequilę i dzielimy się wrażeniami z wspólnego psychoanalityka.
W klubie jest ciemno, ogłuszająca muzyka, tłum. Wchodzę do bocznej sali, schodami na piętro. Elżbieta siedzi w rogu, tyłem-bokiem do sali. Obok niej na krześle znajoma. Podchodzę się pożegnać, w tym momencie znajoma zrywa się, żegna się pospiesznie i wychodzi. Elżbieta zaprasza mnie na zwolnione krzesło.
Zaczyna się rozmowa dawno nie widzianych znajomych, co u mnie, [...]
— Ty mieszkałeś z Robertem?
— Tak, prawie pół roku, wesoło było.
— Opowiadaj!
— No rózne akcje, u nas wtedy jeszcze ta lesbijka mieszkała, no i kiedyś przyszli do niego znajomi z poprzedniej pracy z flaszką, wypili po kolejce a potem dali mu tą flaszkę i poprosili o opuszczenie pomieszczenia bo chcą się ryćkać.
— Nie mogli w [...]
Minister zadał mi najtrudniejsze pytanie, jakie w życiu usłyszałem na rozmowie kwalifikacyjnej. Brzmiało ono: „dlaczego ma pan CV po angielsku?”
Udało mi się nie odpowiedzieć „no a po jakiemu miałbym je napisać?”, ale wymagało to pewnego wysiłku. W życiu mi nie przyszło do głowy, żeby, w kontekście informatyki, wysyłać CV w dowolnym innym języku.
Potem było [...]
— Byliście już w Ikei? Być w Warszawie i nie być w Ikei, to jak nie być w Warszawie.