There is no excerpt because this is a protected post.
Category Archives: rozmowy
Zimno i deszcz.
Wychodzę na deszcz. Za lekko się ubrałem na tę podróż, w prognozie było dwadzieścia kilka stopni, nie chciałem wkładać dwóch warstw. Teraz jest zimno, od kilku godzin z przerwami pada. Idę na autobus, po drodze młodzian w maluchu niebezpiecznie zajeżdzą mi drogę, odskakuję, pasażerowie malucha śmieją się. Naprzeciwko komendy policji znak „ustąp pierwszeństwa przypłaszczony do ziemi. Ktoś się nie …
Communication’s breakdown.
Na imprezie jest przesilenie, siadam na chwilę na fotelu, przede mną leży kupka komiksów które ktoś przed chwilą oglądał, przerzucam co tam leży, wyciągam dwa cienkie zeszyty „Na szybko spisanego Śledzia. Zaczynam je przeglądać, pierwszy czytałem dawno, drugi w ramach oglądania podczas promocyjnego spotkania na Chłodnej 25. Nagle podchodzi Michał i z trudem opanowując buzujący w nim gniew …
Motocykl Expo 2008
— Ta laska na stanowisku Triumpha, ona była w lateksie? — Nie, w skórze i w lacku. Z lacku miała gorset. — Majtki ze skóry, tak. Z lateksu pończochy. A co to jest lack? — Taki błyszczący materiał, coś w rodzaju folii. — To muszę obejrzeć kiedyś coś z bliska. — W „Anicie Berg mają różne takie rzeczy, obejrzymy. — A te girlsy co …
Zupełnie zwyczajna rozmowa.
DZWONI DOMOFON Zbliżenie na grupę siedzącą przy stole. JACEK wychodzi z kadru w stronę drzwi. Zza kadru: — To chyba Dagmara! Komentarz z grupy: — Niemożliwe! Dagmara jest w Brukseli! — Co tam robi? — Zwiedza. — A. Zza kadru: — To może Małgorzata?! Z grupy (inny głos): — Niemozliwe! Ma rajd!
Gdyby nie tequila, wrażenie byłoby perfekcyjne.
— Cóż za nowojorski moment. — Czemu nowojorski? — Jesteśmy na imprezie w lofcie, pijemy tequilę i dzielimy się wrażeniami z wspólnego psychoanalityka.
Audiencja.
W klubie jest ciemno, ogłuszająca muzyka, tłum. Wchodzę do bocznej sali, schodami na piętro. Elżbieta siedzi w rogu, tyłem-bokiem do sali. Obok niej na krześle znajoma. Podchodzę się pożegnać, w tym momencie znajoma zrywa się, żegna się pospiesznie i wychodzi. Elżbieta zaprasza mnie na zwolnione krzesło. Zaczyna się rozmowa dawno nie widzianych znajomych, co u mnie, co u niej. Ja …
Ploteczki.
— Ty mieszkałeś z Robertem? — Tak, prawie pół roku, wesoło było. — Opowiadaj! — No rózne akcje, u nas wtedy jeszcze ta lesbijka mieszkała, no i kiedyś przyszli do niego znajomi z poprzedniej pracy z flaszką, wypili po kolejce a potem dali mu tą flaszkę i poprosili o opuszczenie pomieszczenia bo chcą się ryćkać. — Nie mogli w domu? — No w swoich domach, …
Jak nie zostałem ONYM (2): hipisi którzy zbudowali Internet.
Minister zadał mi najtrudniejsze pytanie, jakie w życiu usłyszałem na rozmowie kwalifikacyjnej. Brzmiało ono: „dlaczego ma pan CV po angielsku? Udało mi się nie odpowiedzieć „no a po jakiemu miałbym je napisać? , ale wymagało to pewnego wysiłku. W życiu mi nie przyszło do głowy, żeby, w kontekście informatyki, wysyłać CV w dowolnym innym języku. Potem było krótkie …
Podsłuchane na zjeżdzie cyborgów.
— Byliście już w Ikei? Być w Warszawie i nie być w Ikei, to jak nie być w Warszawie.
The medium is the message.
Światowy Web 2.0 podnieca się twitterem. Bardzo długo nie wiedziałem o co chodzi, słabych objaśnień jest kilka. Mówi się, że to microblogging, albo implementacja „przestrzeni żabci . A tymczasem zostałem beta-testerem polskiego twitteroida czyli blipa. I okazało się to bardzo proste.
Frau Schiller.
Wpadliśmy zdyszani (solidne przedwojenne czwarte piętro bez windy) i Frau Schiller wykrzyknęła „You’re late! radośnie oburzonym tonem. Byliśmy late, chyba ponad pół godziny. Za długo zostaliśmy w pomniku.
Źyjemy w cyberpunku (6): freaking the mundanes [live].
[w tle ogłuszająca muzyka z laptopa Wojciecha Orlińskiego] — Musisz mówić tak, źeby widziała twoje usta. — Chciałem tylko zapytać jak ma na imię i powiedzieć jej, źe jest dzisiaj królową balu. — Ma na imę Agata. — Sorry. — Spoko. To mój cyborg z ochrony. [wracam na parkiet]
Żyjemy w cyberpunku (5).
— Muszę być w szpitalu na dziewiątą rano. — Do lekarza? — Nie, do techników. — Hyh. — A właściwie inżynierów od tych wszczepów. Taki już los cyborgów. I będzie miała gniazdko za lewym uchem.
Rozmowy łóżkowe.
[apropos netto] Czwartek wieczorem. Leżę w łóżku i czytam, Agata coś robi na laptopie. Wtem ja: – Możesz mi sprawdzić czy <domena>.pl jest wolna? – Hmmm SOA nie ma. – A whois? – Też nie ma. A co tam chcesz postawić? – Jeszcze nie wiem.
[No Title]
— hehe, fajny serwis randkowy, przy wyszukiwaniu można sobie wybrać kategorie wiekowe: 15–18, 19–24, 25+. wyżej ludzie już nie żyją ;)