Category Archives: Uncategorized

Po Godzinie „W”

Było po dzie­sią­tej, jak wysze­dłem z pracy. Powi­śle było ner­wowe, Czer­nia­kow­ską tam i z powro­tem jeź­dziły radio­wozy i cywilki z „kogu­tami”. Na sta­dio­nie Legii coś się działo, ale chyba nie tylko. To było na przystanku.

Cytat, chyba z Gibsona

We are appro­aching a the­ore­ti­cal state of abso­lute infor­ma­tio­nal trans­pa­rency … It is beco­ming unpre­ce­den­te­dly dif­fi­cult for any­one, any­one at all, to keep a secret. In the age of the leak and the blog, of evi­dence extrac­tion and link disco­very, tru­ths will either out or be outed, later if not sooner. This is some­thing I would bring to

Protected: Półtora roku

There is no excerpt because this is a pro­tec­ted post.

1930–2011

Flo­ating down, Thro­ugh the clo­uds Memo­ries come rushing up to meet me now. But in the space between the heavens and the cor­ner of some fore­ign field I had a dream. I had a dream. Good-bye Max, Good-bye Ma. After the service when you’re wal­king slowly to the car And the silver in her hair shi­nes in the cold

Po remoncie

Wró­ci­łem, zajęło to dłu­żej niż prze­wi­dy­wa­łem, zawsze zaj­muje. Zmiany — duże. Nowy hosting, spo­łecz­no­ściowy, nie samotny mono­lit gdzieś w kącie huczą­cej hali. Nowy wystrój i nowy cel — nie jest to już też cel pisa­nia zamiast, stąd nowy tytuł. Ofiarą migra­cji padły jed­nak nie­które duże litery „Ł” oraz zamy­ka­jące cudzy­słowy typo­gra­ficzne, jeśli gdzieś zauwa­ży­cie brak, pisz­cie w komen­ta­rzach, uzu­peł­nię.

REMONT

W czwar­tek zaczy­nam remont bloga: prze­pro­wadzka na nową maszynę, update softu, nowe kon­cep­cje, nowe sza­blony. Jeśli nie doga­dam się z Word­Pres­sem co do czę­sci kon­fi­gu­ra­cji (chcę mieć strony word­pressa na / a część blo­gową na /blog), to blog będzie na hasło — uprze­dzę, gdyby tak się miało stać.

Mój dom murem podzielony

Obec­ność w sieci coraz bar­dziej dzieli mi się na duszę publiczną i duszę pry­watną (jak genial­nie nazwał to Jacek Dukaj), część „ofi­cjalną” w sytu­acji awa­ryj­nego drama mana­ge­ment wypro­wa­dzi­łem na takiego oto bloga: FNORD.PL. tam będą uka­zy­wały się rze­czy apro­pos moich sze­roko poję­tych spraw zawo­do­wych. Tu z kolei już od pół roku nad­cho­dzi remont i zmiany, ale z kolei kilka warun­ków koniecz­nych

Żyjemy w cyberpunku: ręka Automatycznego Jacka.

tutaj

Linki: sława i chwała.

Prze­mek pode­słał. Wśród pro­gra­mi­stów obser­wuję cią­głą mor­der­czą rywa­li­za­cję: o to kto napi­sze lep­sze narzę­dzie, o to kto napi­sze now­sze narzę­dzie (bo spo­łecz­ność sta­rego, czę­sto lep­szego, jest już obsa­dzona i nie można tam zostać gwiazdą), o to kto opra­cuje (w sen­sie pozna­nia, albo stwo­rze­nia) nową, lep­szą tech­no­lo­gię. Z zawo­do­wego punktu widze­nia to jałowa inte­lek­tu­alna roz­rywka. Nie osią­gnie się w ten spo­sób

Protected: Jutro jest pierwszy dzień reszty mojego życia.

There is no excerpt because this is a pro­tec­ted post.

[…]

Z powodu 10h w pracy dzi­siej­szy post na bloga odwołany.

Coś pozytywnego, dla odmiany.

[po hasło do następ­nej notki pro­szę się zgła­szać na bli­pie albo na IRC-u, albo do pie­kła] Będzie (w końcu!) albu­mowe Osie­dle Swo­boda! moar info i historia

Totalny luz.

To teź wpa­dło z iTMS, kli­mat zupeł­nie inny, ale lubię ten tele­dysk za totalną pozy­tyw­ność i bez­pre­ten­sjo­nal­ność. Tu jest w lep­szej jako­ści, ale bez moź­li­wo­ści osadzania.

Domena.

Mogą wystę­po­wać kło­poty z wcho­dze­niem tutaj, sytu­acja jest w trak­cie wyja­śnia­nia, pro­simy nie regu­lo­wać odbior­ni­ków. W sytu­acji znik­nię­cia, będę infor­mo­wał na blipie.

Infowojna, albo sumienie za sześćset baniek.

WIelki news, Google zde­cy­do­wało się poka­zać faka chiń­skiemu rzą­dowi i wyłą­czyć cen­zurę w chiń­skiej wyszu­ki­warce. Moje pierw­sze sko­ja­rze­nie to „Rok myszy” Nor­mana Spin­rada, gro­te­skowe opo­wia­da­nie w któ­rym chiń­skiej cen­zu­rze sta­wia się Disney. W opo­wia­da­niu wygrał Disney, nie sądzę, żeby w realu poto­czyło się tak samo. W naj­prost­szym roz­wi­nię­ciu sytu­acji Google utrzy­muje brak cen­zury, firmy budu­jące wielki chiń­ski mur inter­ne­towy zara­biają wię­cej

Linki (18): a to jest przyszłość pełną gębą.

Deko­do­wa­nie widzia­nych obra­zów na pod­sta­wie aktyw­no­ści kory mózgowej.