Odkąd znam Witka Witaszewskiego (jakoś 15 lat będzie w tym roku), zawsze robił system RPG. Przez wszystkie prace, przeprowadzki i zawirowania życiowe, małymi krokami, Witek z przyjaciółmi pisał System. System opisujący syfiastą przyszłość Polski po inwazji obcych i przemianie fazowej naszego świata. Przez te wszystkie lata technototalitarystyczne wizje przyszłości zaczęły się spełniać i to jest z jednej strony satysfakcjonujące, a z drugiej …
Tag Archives: cyberpunk
Żyjemy w cyberpunku: dwa newsy.
Finansowa sztuczna inteligencja (via Slashdot). [ mój tekst oparty na podobnym założeniu czeka na publikację w antologii Powergraphu ] Laser do samoobrony (chcę to!). Jest jeszcze coś o facecie co chce broadcastować swoje życie z kamery wmontowanej zamiast oka (via Slashdot).
Amicus Plato, sed magis amica Veritas.
Wpadła mi ostatnio, po latach, w ręce „Limes inferior Zajdla. Zabierałem się ostrożnie, bo wiele jego tekstów po latach nie daje się czytać, na szczęście, ta powieść egzamin zdała. I z perspektywy lat, okazuje się, że jest to powieść cyberpunkowa, a przynajmniej proto-cyberpunkowa. Nie ma wprawdzie wszczepów, ale są Klucze pełniące rolę man-machine interface (z, jakże po latach aktualnymi, …
Żyjemy w cyberpunku: to oficjalne.
Komentując sprawę Chiny vs Google William Gibson twitnął: Źródła: [1], [2].
Żyjemy w cyberpunku: pozycja rynkowa.
W ramach agitacji i propagandy, armia amerykańska rozpowszechnia grę komputerową America’s Army, której produkcja kosztowała 33 miliony dolarów. Ta informacja została ujawniona na podstawie prawa o dostępie do informacji publicznej, ale US Army odmówiła ujawnienia swoich zamierzeń co do dalszych losów gry (jest drama, po dostarczeniu America’s Army 3 Armia zerwała kontrakt ze studiem które grę wyprodukowało). Uzasadnieniem …
Żyjemy w cyberpunku (26): lokalne ekstrema, w tym także idoru z cyckami.
Najlepszą rzeczą jaką Wiliamowi Gibsonowi przyszła do głowy, było stwierdzenie, że przyszłość już tu jest, tylko nierównomiernie rozłożona. Dzisiaj trafiły do mnie dwa newsy z przyszłości naszego kraju: 4chan pwnz TIME.com, duży szacun, za całość przedsięwzięcia w sumie; idoru z Argentyny, z cyckami (wiki): Zastanawiającym się co Sabrina „chcę mieć największe silikony świata Sabrok ma wspólnego z cyberpunkiem, wyjaśniam, że nie dość że …
Żyjemy w cyberpunku (24): Adam i Ewa.
Niedługo doktoranci przestaną być potrzebni. Takie systemy oczywiście nie przejmą całości badań, nie da się nimi badać rzeczy poza zakresem przewidzianym oprogramowaniem, ale… Instytut w którym studiowałem pełen był zabiedzonych nieudanych doktorantów produkujących przyczynkarskie prace o tym jakie widmo ma gaz X w warunkach Y. Nierozpracowanych i na pewno w 99,9% nieistotnych kombinacji tych paremetrów jest multum i można takie publikacje produkować …
Żyjemy w cyberpunku (26): specyfikacja zamówienia na obiektu miłości.
Dzieci na zamówienie. Na razie to się odbywa przez selekcję embrionów podczas in vitro, ale prędzej czy później będzie się jakoś dokonywać edycji DNA. Jest na to rynek. Jednak genotyp na zamówienie, zwłaszcza taki jak w „Czarnych oceanach” będzie miał taki problem, że do istnienia rodzinnych więzi emocjonalnych potrzeba też podobieństwa genetycznego rozpoznawanego wizualnie, ale …
Żyjemy w cyberpunku (25): pierwsza faza, to nie jest „Total Anihillation”.
[pozwoliłem sobie na jumę z Wyborczej, bo zaraz zwiną a u prawdziwego źródła nie ma wszystkiego] Brytyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło wczoraj nowy program rozwoju broni: „Defence Technology Plan” a w nim „Wizje mozliwości” mające zidentyfikować mozliwości rozwoju zaspokajającego potrzeby długoterminowych wyzwań w dziedzinie obrony. Celem programu jest promocja długoterminowej perspektywy rozwoju, wspomaganie nowych programów badawczych i wyznaczanie kierunku badaniom przemysłowym …
Żyjemy w cyberpunku (22): Shinjuku style, design, a poza tym cycki.
Część 1, część 2. [najlepszy jest oczywiście Święty Mikołaj]
Żyjemy w cyberpunku (21): witajcie w przyszłości.
[via czerski]
Żyjemy w cyberpunku (20): autonomiczne drony.
Nie ekscytuję się dotychczasowymi UAV-ami, bo były to po prostu rzeczy zdalnie sterowane. Natomiast to ma być autonomiczne: Zastosowanie — jako broń kosmiczna. Póki co. Teraz jesteśmy gdzieś w połowie między „Terminatorem a trzema prawami uzbrojonej robotyki.
Żyjemy w cyberpunku (18): „Pattern recognition” wymieszane z Perłowymi Wrotami Wielebnego Wayne’a.
Po różnych zadupiach ameryki zaczęły się pojawiać znaki zawierające „Single?” i url lokalnego serwisu randokwego. Analityk rynku biznesu internetowego przeprowadził śledztwo i opublikował raport. Okazało się, że to bardzo sprytna rozproszona kampania reklamowa franczyzowego biura matrymonialnego.
Żyjemy w cyberpunku (17): siecio-zbrodnia.
Gadi Evron opisuje jak zniszczono gniazdo sieciowych bandytów. W. J. Williams o zbrodni — brak mi słów do opisu, coś jak „Plan doskonały w wersji Web 2.0. [za linki dziękuję Michałowi i Agacie]
Żyjemy w cyberpunku (16): wizualizacja zależności.
Rzecz się nazywa SkyRails
Żyjemy w cyberpunku (13): mieć roota na twoim wetware.
Wiadomość z Defconu: można zahakować zdalnie rozrusznik serca (news, artykuł). To wyjaśnia, po co komu gniazdka w skórze: żeby się nie dało zdalnie zatrzymać serca. Straszna myśl: wdrożenie PKI na poziomie ciała ludzkiego.