<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>publiczna dusza prywatna &#187; diaspora</title>
	<atom:link href="http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/tag/diaspora/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://quiston.tpsa.com/blog</link>
	<description>There are no answers. Only choices.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 26 Jan 2012 01:53:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Kawałek czegoś: „Czas okrutnych cudów”</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1412</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1412#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 01:48:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[diaspora]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=1412</guid>
		<description><![CDATA[Leży na dysku od dawna, jakieś 30% zamierzonej objętości, prawdopodobnie nigdy tego nie skończę. Każda pisana rzecz ma swój czas, swoją estetykę, skojarzenia. To okno się zamknęło, ludzie się rozjechali, nowe doświadczenia pokazały naiwność założeń. Mógłbym tylko wyrzucić 80% tego co już jest i napisać od początku. Ta scena by została, to jedna z najfajniejszych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Leży na dysku od dawna, jakieś 30% zamierzonej objętości, prawdopodobnie nigdy tego nie skończę. Każda pisana rzecz ma swój czas, swoją estetykę, skojarzenia. To okno się zamknęło, ludzie się rozjechali, nowe doświadczenia pokazały naiwność założeń. Mógłbym tylko wyrzucić 80% tego co już jest i napisać od początku.</p>
<p>Ta scena by została, to jedna z najfajniejszych rzeczy, jakie napisałem.</p>
<p><em>[poniższy tekst nie podlega licencji Creative Commons]</em></p>
<blockquote><p><strong>‡ Bez identyfikacji dzwoniącego.</strong></p>
<p>— Chce pan z powrotem swoje życie?<br />
— Co?<br />
— Wrócić do gazetki, pisać sobie o latających talerzach, i żyć długo i szczęśliwie?<br />
— Tak.<br />
— To niech pan odda książkę.<br />
— Jaką książkę?<br />
— Jak chce pan rżnąć głupa, proszę bardzo. W końcu pana złapiemy, i nim zdążę powiedzieć „dawać dupy za paczkę szlugów” znajdzie się pan w pierdlu. Ale z tej sytuacji jest wyjście. Proszę oddać książkę. Wtedy cała sprawa rozwieje się jako ten sen złoty. Jak pan chce, dostanie pan nawet przeprosiny od ministra, na piśmie. Wszystko okaże się godną pożałowania pomyłką. Proszę to docenić.</p>
<p><strong>‡ Niedziela, park Skaryszewski. Szósta rano.</strong><br />
Zimne, rześkie powietrze. Mam czekać pod pomnikiem. Co właściwie zrobię, jeśli oddam im paczkę i w odpowiedzi pokażą mi otwór wylotowy tłumika? Głupie pytanie. Umrę.<br />
<strong><br />
‡</strong></p>
<p>Starodruk ciąży mi w plecaku. Zabezpieczony kartonowym pudłem,owinięty w dwa metry folii bąbelkowej, wpakowany do wielkiego ziploka z garścią silikonowych suszek. A ja nie mam nawet kamizelki przeciwodłamkowej. Helena całą noc to fotografowała.</p>
<p>W parku jeszcze są pasemka mgły. i komary nie wyruszyły na łów. Obchodzę pomnik dookoła. Od strony Grochowskiej dwie sylwetki. Płaszcz i kurtka. Gdzieś nad parkiem przelatuje helikopter. Kulę się odruchowo.</p>
<p>Jak nie wrócę do 10, Kaczmarek i Helena pójdą do gazet. Tyle, że pewnie pod ich drzwiami czekają kominiarze z dziurkaczami. Dobrze, że nie wiem gdzie Kaczmarek mieszka. I nie wiem, gdzie teraz są. Między drzewami przebija słońce, robi się cieplej.</p>
<p>Daleko, ścieżką przez łąkę biegnie jogger. Tamci są już blisko. Dwóch facetów. Jeden ma sporą walizkę, ten w kurtce. Krawaciarz odzywa się. Głos z telefonu.</p>
<p>— Widzę, że rozsądek zwyciężył.<br />
— A miałem inne wyjście?</p>
<p>Krawaciarz nie odpowiada przez chwilę, w końcu odzywa się kurtkowiec. Raczej do krawaciarza niż do mnie.</p>
<p>— Wyrok za pedofilię to też wyjście, co nie? Szczerzy się. Ma krzywe zęby.</p>
<p>Krawaciarz, sucho — proszę o książkę.</p>
<p>Ściągam plecak, rozpinam. Paczka jest ciężka. Podaje im oburącz, ostrożnie. Kurtkowiec uśmiecha się.</p>
<p>— Spoko, to nie nitrogliceryna.</p>
<p>Wzruszam ramionami i patrzę jak chowają paczkę do teczki, przypinają elastycznym paskiem. To teraz. Kurtkowiec rusza z powrotem skąd przyszli. Krawaciarz patrzy na mnie uważnie. Nie zwróciłbym na niego uwagi na ulicy, wygląda jak sales z jakiegoś FMCG, brakuje tylko krawata z logo firmy.</p>
<p>— Nie rób nic głupiego — mówi. Nie sięga pod marynarkę, zresztą ma zapiętą. — Do tej pory dostałeś tylko po łapach. Nie lubimy marnować — krzywi się — wartościowych obywateli. Wracaj do siebie, znajdź sobie jakąś babę, kawał ziemi, zrób bachora, weź kredyt na dom. I przestań się bawić w archiwum iks. </p>
<p>Kiwam tylko głową. W uszach huk pulsu. Chyba jednak mnie nie zabiją.</p>
<p>— I powiedz to samo swoim kumplom. A teraz, wypierdalaj.</p>
<p>Odwracam się i odchodzę. Za sobą słyszę szelest i zgrzyt. Skręcając za pomnik rzucam okiem patrzę w tył, facet pali papierosa i patrzy gdzieś w bok. Nie na mnie.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/1412/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na godzinę „W .</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/585</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/585#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 01 Aug 2009 16:00:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[słowa]]></category>
		<category><![CDATA[czas okrutnych cudów]]></category>
		<category><![CDATA[diaspora]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=585</guid>
		<description><![CDATA[— Posłuchaj. Polska to jest płaski, chujowy kraj. Masz sto czołgów albo zakon husarii, czy inną ordę i jedziesz jak chcesz. Ile rozpędu starczy. Amerykanie mają Festung Amerika, brytole splendid isolation i mgła nad kanałem kontynent odcięty od świata, a my co?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>[ ten post nie podlega licencji Creative Commons ]</em></p>
<p>— Po co? Dla Polski, proste.<br />
— Mhm.<br />
— Że ja, ubek, mówię o patriotyzmie?<br />
— No.<br />
— Posłuchaj. Polska to jest płaski, chujowy kraj. Masz sto czołgów albo zakon husarii, czy inną ordę i jedziesz jak chcesz. Ile rozpędu starczy. Amerykanie mają Festung Amerika, brytole splendid isolation i mgła nad kanałem kontynent odcięty od świata, a my co?<br />
— Nic.<br />
— No właśnie, gówno mamy i rozbiory. Chodzi o to, żebyśmy mieli coś po czym i milion czołgów nie wystarczy, żeby nas zgnieść.<br />
— Ale nie można grać na zagładę ludzkości…<br />
— Co nie można? A myślisz, że Amerykanie to co, nie grzebią w tym? Albo Ruscy?  Pamiętam oceny strategiczne, myśmy się mieli ruszyć na Danię, a za naszymi plecami Amerykanie rozjebaliby pół Polski na atomowy żużel, i nawet by im powieka, kurwa, nie drgnęła! Bo rozjebać bezbożnych komunistów to nie grzech, to dzieło boże!<br />
— A honor?<br />
— A w dupie mam honor! Za moich czasów lizaliśmy dupę ruskim bo stamtąd wiatry wiały, prosto w gębę, teraz różnica jest taka, że płaszczymy się kurwa przed wszystkimi. Jak będziemy mieć te efekty specjalne to przynajmniej z nami rozmawiać będą jak z równymi, imperialiści jebani.</p>
<p><em>[ kawałek rzeczy, której nie mogę skończyć od czterech lat ]</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/585/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nawet demokatyczne państwa potrzebują nieznanych sprawców (fragment).</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/278</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/278#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Jun 2008 22:20:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[blogosferia]]></category>
		<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[diaspora]]></category>
		<category><![CDATA[sb]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=278</guid>
		<description><![CDATA[[w odróżnieniu od pozostałych postów, ten NIE podlega licencji Creative Commons] Wilhelma budzi cichy zgrzyt od strony drzwi, gdyby nie niespokojny sen nie usłyszałby tego. Po chwili zgrzyt powtarza się i nadpływa zrozumienie, że to już, że za drzwiami, skuleni, stoją trzej. Pierwszy ma na imię Bohdan, Waldemar albo Bogdan, jest niski, łysy, gruby, ma [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>[w odróżnieniu od pozostałych postów, ten NIE podlega licencji Creative Commons]</em></p>
<blockquote>
<p>Wilhelma budzi cichy zgrzyt od strony drzwi, gdyby nie niespokojny sen nie usłyszałby tego. Po chwili zgrzyt powtarza się i nadpływa zrozumienie, że to już, że za drzwiami, skuleni, stoją trzej.</p>
<p>Pierwszy ma na imię Bohdan, Waldemar albo Bogdan, jest niski, łysy, gruby, ma siwe wąsy i znoszony kombinezon. Lubi Ligę Mistrzów i golonkę, którą przyrządza mu jego żona, Barbara. Syn ma warsztat samochodowy, to dobry zawód.</p>
<p>I Bohdan albo Waldemar pracuje w resorcie jako spec od otwierania zamków, i ma czyste sumienie bo on tylko te zamki, otwiera i zaraz zamyka, i nie obchodzi go co robią ci z operacyjnego jak już wejdą do środka. Czasem tylko coś słyszy.</p>
<p>A ci z operacyjnego założyli podwójne lateksowe rękawiczki,  wejdą w chirurgicznych maskach,  i czepkach, nie zostawią włosów ani włókien.</p>
<p>Rano przyjdzie Magda, i znajdzie go leżącego w skotłowanej pościeli, a lekarz do raportu z sekcji wpisze wylew, bo Pavulon przecież się błyskawicznie rozkłada, a ci w czepkach są zbyt doświadczeni, żeby zostawić widoczne ślady przemocy.</p>
<p>Następny zgrzyt i syk, Wilhelm sięga pod poduszkę z nadzieją, że zdąży wystrzelić chociaż raz.</p>
</blockquote>
<blockquote><p>— Wilek nie żyje.<br />— Coo!?<br />— Umarł dzisiaj w nocy, we śnie, Magda go znalazła.<br />— Kurwa, ale jak, na co, przecież ile on miał lat…? <br />— Nie wiadomo jeszcze, podejrzewają tętniaka w mózgu. Albo wylew. Już z naszej półki biorą.</p>
</blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/278/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>[UPDATED] Próba scenariusza.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/257</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/257#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 May 2008 15:00:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[ruchome]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>
		<category><![CDATA[conspiracy]]></category>
		<category><![CDATA[diaspora]]></category>
		<category><![CDATA[script]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=257</guid>
		<description><![CDATA[[ćwiczenie warsztatowe, scenariusz trailera kinowego] [LOGO: New World Order Pictures] Fade to black. MUSIC: „Lili Marlen” in Marlene Dietrich’s version. Camera pans over an European city in the 1940s, lowers to a street level, follows a LIEUTENANT in civilian clothes. LIEUTENANT passes an armed Nazi guard on a street corner, and clenches his fists. Subtitles: [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;"><em>[ćwiczenie warsztatowe, scenariusz trailera kinowego]</em></p>
<p><span id="more-257"></span></p>
<blockquote>
<p style="text-align: center;">[LOGO: New World Order Pictures]</p>
<p style="text-align: left;">Fade to black.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">MUSIC: „Lili Marlen” in Marlene Dietrich’s version.</p>
<p style="text-align: left;">Camera pans over an European city in the 1940s, lowers to a street level, follows a LIEUTENANT in civilian clothes. LIEUTENANT passes an armed Nazi guard on a street corner, and clenches his fists.</p>
<p style="text-align: left;">Subtitles: Warsaw, 31 July 1944</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">VOICEOVER: In a city ready to fight…</p>
<p style="text-align: left;">CUT TO: the LIEUTENANT in a private apartament standing upright before a civilian-dressed COLONEL.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">LIEUTENANT: Sir, no sir!</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">COLONEL: thats an order, lieutenant, straight from the Leader in London. Not a suggestion.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">LIEUTENANT: it must be a mistake! sir!</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">COLONEL: I’ll repeat. Once. Your unit is to disengage from all activites of Home Army and is transferred under the command of a of special envoy sent by the Englishmen in coordination with our exile governement. This is a special operation run by the Britons.<br />
That’s an order! Understood, soldier!?</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">LIEUTENANT: Yes sir!</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">COLONEL (softly): Son, I am told that this is much more important that the „W” hour tomorrow. I know what you feel, but you and your men have to keep going in the case the rest of us won’t make it.</p>
<p style="text-align: left;">Closeup to LIEUTENANT’S face, he is crying helplessly.</p>
<p style="text-align: left;">Fade to black.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">VOICEOVER: …an order is issued.</p>
<p style="text-align: left;">Cut to a primitive mechanical catapult throwing Molotov cocktail towards a Nazi tank.</p>
<p style="text-align: left;">Fade to Nazi soldiers shooting civilians standing against the wall.</p>
<p style="text-align: left;">Fade to sequence of hand to hand combat in war-torn ruins, between Nazi soldiers and civilians with white-red armbands.</p>
<p style="text-align: left;">Fade to Nazi soldiers burning the remains of the city with flamethrowers.</p>
<p style="text-align: left;">Fade to Soviet tanks navigating in the burned out ruins.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">MUSIC fades out.</p>
<p style="text-align: left;">Fade to a room. The LIEUTENANT. now visibly older, is crouched over a shortwave radio rig, writing down numbers as speaker gives them out: </p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">SPEAKER (over the radio): four niner one six two</p>
<p style="text-align: left;">Cut to four men in NKVD uniforms breaking down the door, brawling into<br />
the room and grabbing LIEUTENANT.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">NKVD LEADER: Ty amerikkanskij shpion!<br />Ia dolzshen tebya kak sobakhu ubith!</p>
<p style="text-align: left;">Foreign language subtitles:  You spy for Americans! I should kill you right now! Like a rabid dog!</p>
<p style="text-align: left;">NKVD LEADER pulls out a gun and points it toward the LIEUTENANT.</p>
<p style="text-align: left;">NKVD THUG hits the LIEUTENANT on the head with a butt of a rifle. Cut to black.</p>
<p style="text-align: left;">MUSIC fades in: Scissor Sisters „I don’t feel like dancing”.</p>
<p style="text-align: left;">Camera pans over a modern city.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">VOICEOVER: Sixty years later…</p>
<p style="text-align: left;">Subtitles: Warsaw, 2003</p>
<p style="text-align: left;">Camera lowers to a street level, follows a SWEET SIXTEEN GIRL in slutty clothes pushing though the crowd. The SWEET SIXTEEN reaches a back alley and runs for a door.</p>
<p style="text-align: left;">Cut to three UNDERCOVER COPS at the entrance of the alley:</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">COP: Freeze! Police!</p>
<p style="text-align: left;">Cut to the SWEET SIXTEEN as she pulls out a handgun, turns back, and starts shooting.</p>
<p style="text-align: left;">Cut to the COPS who fumble for their guns, two of them are hit immediately and fall, third takes a careful aim and shoots.</p>
<p>Cut to the slow motion of SWEET SIXTEEN as she falls to the ground.</p>
<p style="text-align: left;">Fade to opulently furnished office. Two men talk in English.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">AMERICAN OFFICIAL: The deal is straight. You agree to the localization of Camp Foxtrot in the old facility, and in return Special Security Group will support the motion of inclusion of Polish citizens in the visa waiver program. And our word means something in Washington, I assure you.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">POLISH OFFICIAL (with strong accent): mhm… I cannot give you a definite answer but I can assure you that the President is positive. Of course, there is still the offset contract to negotiate, and the Iraq operations…</p>
<p style="text-align: left;">Fade to a SLACKER approaching a car on a empty night street. He looks<br />
back, then slips in to the right front seat.</p>
<p style="text-align: left;">Cut to interior of the car.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">SLACKER: I’ve lost them, at last.</p>
<p>The YUPPIE WOMAN in driver’s seat starts the car and drives away.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">YUPPIE WOMAN: Who are „they” actually?</p>
<p style="text-align: left;">SLACKER sighs.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">SLACKER: The governement, the politicians, the Americans, the Russians, you name it, they are against us. And they want the world to end.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">VOICEOVER: …the order is still effective.</p>
<p style="text-align: left;">Fade to closeup of hands assembling a futuristic rifle, exhanging short barrel for long and attaching a complicated optical scope. As weapon case is closed we see lettering on the cover: Heckler-Koch EMHG-88. Close out to TIRED 30-SOMETHING WOMAN holding the complete rifle. She looks like SWEET SIXTEEN’S older sister.</p>
<p style="text-align: left;">Fade to a teletype printing:</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 3em;">CLASSIFIED: MAJIC<br />APPROVED: CIA DIROPS<br />MESSAGE BODY FOLLOWS: SRG-1 REQUESTS IMMEDIATE TERMINATION OF ALLIED CITIZEN: HELENA MOCZYWO</p>
<p style="text-align: left;">Fade to black.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 5em;">MUSIC fades out.</p>
<p style="text-align: left;">Fade to:</p>
<p style="text-align: center;">CRUEL MIRACLES<br />coming soon</p>
</blockquote>
<p style="text-align: left;"><em>[z jakiegoś powodu, za pierwszym razem nie opublikowało się całe jak powinno]</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/257/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

