Wygrzebałem kiedyś takiego linka i miałem jakoś mądrze skomentować z cytatami z „Zamieci , ale w międzyczasie Second Life się skończyło. Raz próbowałem mu się przyjrzeć, najpierw odbiłem się długo o wyblokowanie rejestracji nowych ludzi z sieci mojego ówczesnego providera, a jak już się jakoś dostałem to ogólnei bylo pusto, tylko w popularnych lokalizacjach był taki podręcznikowy samotny tłum. Z ogonami. Teraz jak się zastanowić to …