WIelki news, Google zdecydowało się pokazać faka chińskiemu rządowi i wyłączyć cenzurę w chińskiej wyszukiwarce. Moje pierwsze skojarzenie to „Rok myszy” Normana Spinrada, groteskowe opowiadanie w którym chińskiej cenzurze stawia się Disney. W opowiadaniu wygrał Disney, nie sądzę, żeby w realu potoczyło się tak samo. W najprostszym rozwinięciu sytuacji Google utrzymuje brak cenzury, firmy budujące wielki chiński mur internetowy zarabiają więcej …