Osią polskiej kultury początku dwudziestego pierwszego wieku zawsze będzie dla mnie „Produkt . Nie pamiętam już, co mnie do niego skierowało, chyba w połowie Shog, a w połowie recenzje z „Miesięcznika (organu Śląskiego Klubu Fantastyki). „Produkt był dzieckiem Śledzia, młodego gniewnego komiksiarza pochodzącego z ABT, skomercjalizowanym podziemnym zinem. Przez większość czasu życia magazynu, sercem „Produktu jako produktu było …