Fajnego blogaska znalazłem przez nudną dyskusję o asfalcie u WO. Autorem jest człowiek z SF-F, ale nie mogę skojarzyć kto się kryje pod loginem „cmos . Moje pierwsze skojarzenie było takie, że to jest blog który chciałbym przecztać jako książkę (a nie jakieś kawyzmuchami), bo to kawał ciekawych wspomnień, ale z drugiej strony fajnie się czyta jako retro-bloga.