[w odróżnieniu od pozostałych postów, ten NIE podlega licencji Creative Commons] Wilhelma budzi cichy zgrzyt od strony drzwi, gdyby nie niespokojny sen nie usłyszałby tego. Po chwili zgrzyt powtarza się i nadpływa zrozumienie, że to już, że za drzwiami, skuleni, stoją trzej. Pierwszy ma na imię Bohdan, Waldemar albo Bogdan, jest niski, łysy, gruby, ma siwe wąsy …