[od bardzo dawna mi się kisiła ta notka, aż wreszcie dyskusja u WO sprowokowała] Trzecie oko o które mi chodzi, zgodnie z tradycjami mistycznymi, to oko do odbierania simulakrum. Obejrzałem ostatnio po raz któryś, dzieło polskiej kinematografii pod tytułem „Nie ma mocnych ; połowa mojej rodziny jest z Kresów Wschodnich więc „Sami swoi to film będący DZIEDZICTWEM. Chwilami nawet …