Tag Archives: śkf

Audiencja.

W klu­bie jest ciemno, ogłu­sza­jąca muzyka, tłum. Wcho­dzę do bocz­nej sali, scho­dami na pię­tro. Elż­bieta sie­dzi w rogu, tyłem-bokiem do sali. Obok niej na krze­śle zna­joma. Pod­cho­dzę się poże­gnać, w tym momen­cie zna­joma zrywa się, żegna się pospiesz­nie i wycho­dzi. Elż­bieta zapra­sza mnie na zwol­nione krze­sło. Zaczyna się roz­mowa dawno nie widzia­nych zna­jo­mych, co u mnie, co u niej. Ja