[od dawna miałem ochotę to blognąć, ale nie było okazji] Kowboj odezwał się. — Poczułeś coś dziwnego? Okruchy snu sypały mi się z kącików oczu w klawiaturę, w siedmioklawiszową okolicę U I H J K N i M. — Nie. — Jakby zimny podmuch. Nagle za ścianką zagródki Kaitlin pociągnęła nosem, i nie wstając, odezwała się. — Masz dreszcze, bo nie masz osobowości. Jesteś przygnębiającym misz-maszem …
Tag Archives: weltschmerz
Zimno i deszcz.
Wychodzę na deszcz. Za lekko się ubrałem na tę podróż, w prognozie było dwadzieścia kilka stopni, nie chciałem wkładać dwóch warstw. Teraz jest zimno, od kilku godzin z przerwami pada. Idę na autobus, po drodze młodzian w maluchu niebezpiecznie zajeżdzą mi drogę, odskakuję, pasażerowie malucha śmieją się. Naprzeciwko komendy policji znak „ustąp pierwszeństwa przypłaszczony do ziemi. Ktoś się nie …
Communication’s breakdown.
Na imprezie jest przesilenie, siadam na chwilę na fotelu, przede mną leży kupka komiksów które ktoś przed chwilą oglądał, przerzucam co tam leży, wyciągam dwa cienkie zeszyty „Na szybko spisanego Śledzia. Zaczynam je przeglądać, pierwszy czytałem dawno, drugi w ramach oglądania podczas promocyjnego spotkania na Chłodnej 25. Nagle podchodzi Michał i z trudem opanowując buzujący w nim gniew …
KIll Bill OST.
Prześladuje mnie ostatnio melodyjka ze ścieżki dźwiękowej z Kill Bill — „Twisted Nerve”, ta co się zaczyna gwizdaniem. Prawie codziennie w autobusie czy na przystanku się komuś z współbliźnich włącza; ja się wtedy odruchowo obracam w tę stronę, nie wiem czemu bo w telefonie sam nie mam takiego dzwonka i z niczym mi się ta melodia nie kojarzy. Mam wprawdzie nowy …
Marszałkowska, piątek, 22:00.
Wychodzę z empiku gdzie przebijałem się przez kupkę czasopism których bym nie czytał, gdybym je kupował, i rozmyślam o tym, że kiedy ja paliłem czas na państwowym etacie, jeden internet obok działa się młoda polska literatura; w uszach na full AC/DC. Na zaślepionej Złotej taksówka zaparkowana wzdłuż Marszałkowskiej, drzwi pootwierane pasażer wychyla się i mówi coś do przechodzącej szczupłej blondynki, …
What happened to the post war dream.
Marzenie kończy się tak: I have written this book partly to correct a mistake. Seven years ago I wrote another book: Applied Cryptography. In it I described a mathematical utopia: algorithms that would keep your deepest secrets safe for millennia, protocols that could perform the most fantastical electronic interactions-unregulated gambling, undetectable authentication, anonymous cash-safely and securely. In my vision cryptography …
Szkielet pamięci (1): minus siedemnaście.
Marcin Jagodziński zakodował po webdwazerowemu mały happening kontestujący reminiscencje premiera. Chciałem się dopisać, ale na zapytanie co też działo się w moim życiu 17 lat temu moja pamięć odpowiedziała „None . Pusta odpowiedź jak pusta teczka. Archiwiści nie wiedzą co stało się z zawartością. 17 lat to jak raz dokładnie połowa mojego życia. Co więc robiła jedna …
Zamarzanie.
Kiedy zastanawiam się w sklepie które pesto wybrać, kiedy w restauracji dyskutuję ze swadą znad talerza ravioli z owocami morza, przychodzi myśl, żeby o tym napisać, a potem druga, że co miałem to już dawno napisałem, i kąpiele są bardzo przyjemne, i nie ma nic do dodania o samym procesie zamarzania.
Rotring Art Pen.
Skrzyżowanie Puławskiej, Wałbrzyskiej i Alei Lotników to taki mój locus terribilis. Prawie dokładnie dwie godziny temu szedłem od metra. Przechwycił mnie jeszcze zanim podszedłem do świateł. Nie chciał wysępić papierosa, na co na początku wyglądało. Smutny, krótko ostrzyżony facet, chyba młodszy ode mnie. Owalna twarz, zarost. Wyciągnął z kieszeni pudełko, pokręciłem głową. Nie chciałem, nie było mi …