Tag Archives: youtube

Starość i zgorzknienie

Lubię „No More Sor­row” Lin­kin parku, ale za każ­dym razem jak tego słu­cham czuję się zgorzk­niały. Dla­czego? [wer­sja z lyric­sami tutaj] Bo jak wokal dojeż­dża do lini­jek And I’m begin­ning to think I have been dece­ived to pierw­sze sko­ja­rze­nie mam „no to ci chwilę jed­nak zajęło, stary”. No bo prze­cież… Pio­senka z filmu „Wię­cej czadu”, peł­nego pięk­nej, jasnej

Mój dom murem podzielony

Obec­ność w sieci coraz bar­dziej dzieli mi się na duszę publiczną i duszę pry­watną (jak genial­nie nazwał to Jacek Dukaj), część „ofi­cjalną” w sytu­acji awa­ryj­nego drama mana­ge­ment wypro­wa­dzi­łem na takiego oto bloga: FNORD.PL. tam będą uka­zy­wały się rze­czy apro­pos moich sze­roko poję­tych spraw zawo­do­wych. Tu z kolei już od pół roku nad­cho­dzi remont i zmiany, ale z kolei kilka warun­ków koniecz­nych

Cyberpunk not ded.

W ramach dar­mó­wek z iTMS wyha­czy­łem kie­dyś tele­dysk o czarno-białym mie­ście zamiesz­ka­łym przez tajem­ni­cze kap­suły. Wkrę­ci­łęm się, muszę poszu­kać wię­cej rze­czy The Cry­stal Method.

Na piątkowy wieczór.

[genialna pro­stota]

Jak można tak nie kumać?

Dzięki uprzej­mo­ści Wiel­kiej Firmy Która pro­du­kuje sprzęt do komer­cyj­nego INFOSEC-u, obej­rza­łem „Dys­trykt 9 . A godzinę póź prze­czy­ta­łem recen­zję w wybor­czej (spo­ilery jak chuj). Krajst, jak można tak nie kumać, i nie wyle­cieć z tej roboty? Jeśli nie widzie­li­ście filmu, idź­cie (ostrze­gam tylko, że jest dołu­jący). Recen­zent ma pre­ten­sję, że odarto obcych z roman­ty­zmu, co jest podwój­nie żenu­jące. Raz, że

Żyjemy w cyberpunku (26): lokalne ekstrema, w tym także idoru z cyckami.

Naj­lep­szą rze­czą jaką Wilia­mowi Gib­so­nowi przy­szła do głowy, było stwier­dze­nie, że przy­szłość już tu jest, tylko nie­rów­no­mier­nie roz­ło­żona. Dzi­siaj tra­fiły do mnie dwa newsy z przy­szło­ści naszego kraju: 4chan pwnz TIME.com, duży sza­cun, za całość przed­się­wzię­cia w sumie; idoru z Argen­tyny, z cyc­kami (wiki): Zasta­na­wia­ją­cym się co Sabrina „chcę mieć naj­więk­sze sili­kony świata Sabrok ma wspól­nego z cyber­pun­kiem, wyja­śniam, że nie dość że

Now playing: GMM.

[kisił mi się ten post, aż benzo mnie spro­wo­ko­wał do skoń­cze­nia] Kiedy moi pod­sta­wów­kowi współ­ple­mieńcy tłu­kli się o to czy lep­sze jest Lady Pank czy Repu­blika, ja słu­cha­łem bry­tyj­skiego elec­tro w czy­sto syn­te­za­to­ro­wych aran­ża­cjach Benna Dagli­sha. Jego naj­więk­sze dzieło brzmi tak (wła­ściwa melo­dia zaczyna się od gon­gów na początku poziomu): Póż­niej prze­sia­dłem się na Amigę, na peceta

Melodyjka z Sondy.

Raz czy dwa chyba na koniec odcinka „Sondy” pole­ciała taka elek­tro­niczna, kom­pu­te­rowa melo­dyjka, która strasz­nie mi się spodo­bała. Mama powie­działa, że nazywa się „Popcorn”. Byłem wtedy odcięty od kul­tury dźwię­ko­wej, i to było jak rzad­kie zja­wi­sko astro­no­miczne — jed­no­ra­zowe olśnie­nie Kilka lat póź­niej wresz­cie mia­łem magne­to­fon na któ­rym słu­cha­łem Jarre’a, Biliń­skiego i Pink Floy­dów. I odkry­łem, że kolega

Żyjemy w cyberpunku (23): Gibson by tego nie wymyślił.

Nancy Pelosi, Spe­aker of House of Repre­sen­ta­ti­ves, czyli coś jakby mar­sza­łek sejmu, trze­cia osoba w USA, puściła ostat­nio na sieć taką tubkę: [jubi­le­uszowy, 23 odci­nek, aku­rat coś dyskordiańskiego]

Now playing: „stratocaster strapped to your back // it’s semi-automatic like Dad’s”

Panie i pano­wie, oto przed wami pun­kowa bur­le­ska Amandy Pal­mer! Było w lep­szej jako­ści, udo­stęp­nione przez samą nią, ale dla­cze­goś YT zdjęło. Tu jest wer­sja live, ofi­cjalna:   A tutaj jest ofi­cjalny tekst pio­senki, post­nięty na forum przez samą autorkę, szacun!