<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>publiczna dusza prywatna &#187; złote tarasy</title>
	<atom:link href="http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/tag/zlote-tarasy/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://quiston.tpsa.com/blog</link>
	<description>There are no answers. Only choices.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 26 Jan 2012 01:53:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Nomad.</title>
		<link>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/628</link>
		<comments>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/628#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2009 20:19:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Alex</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[złote tarasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://quiston.tpsa.com/blog/?p=628</guid>
		<description><![CDATA[Przykucnął w korytarzu Złotych Tarasów, w jednym z tych ukrytych korytarzy gdzie blichtr przyjemnej muzyki, drogich skał, którymi wyłożono podłogi i apetycznych zapachów, ustępuje czarno-białym kafelkom, poobijanej farbie i smrodowi kibla. Tkwił tam przykucnięty pod ścianą, ta było gniazdko, do którego wpięty był telefon. Pod nogami miał wielką, prostopadłościenną pseudosportową torbę, czarnoburą jak jego włosy i ubranie. Nerwowo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przykucnął w korytarzu Złotych Tarasów, w jednym z tych ukrytych korytarzy gdzie blichtr przyjemnej muzyki, drogich skał, którymi wyłożono podłogi i apetycznych zapachów, ustępuje czarno-białym kafelkom, poobijanej farbie i smrodowi kibla.</p>
<p>Tkwił tam przykucnięty pod ścianą, ta było gniazdko, do którego wpięty był telefon. Pod nogami miał wielką, prostopadłościenną pseudosportową torbę, czarnoburą jak jego włosy i ubranie.</p>
<p>Nerwowo stukał w telefon, nie zwracał uwagi na przechodzących ludzi, tak jak lanserzy i „west end girls  nie zwracały uwagi na niego. Nomada, może uchodżcę, który przysiadł na chwilę w paskudnym korytarzu odpocząć i naładować telefon przed dalszą drogą.</p>
<p>Poza tym nie chciał od nas nic.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://quiston.tpsa.com/blog/index.php/archives/628/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

